Facebook Google+ Twitter

Orędzie - wrażenia na gorąco

Zakończone przed kilkoma minutami orędzie prezydenckie, czyli wystąpienie obywatela Lecha Kaczyńskiego trwało 36 minut.

Co zawierało orędzie? Padły dane liczbowe zaczerpnięte z doniesień międzynarodowych instytucji, padły porównania odnoszące te liczby do analogicznych okresów niezwykłej prosperity kraju w latach 2006-2007.

Dał pan prezydent niedwuznacznie do zrozumienia, że było dobrze, kiedy rządził PiS. Za obecnego rządu jest źle, a będzie jeszcze gorzej. Wystąpienie, któremu przysłuchiwali się z niezwykłą uwagą członkowie rządu, przerywane było wielokrotnie gromkimi oklaskami opozycji.

Zadał pan prezydent pod adresem rządu fundamentalne pytania o sposoby wyjścia z recesji, sformułowane tak, aby jasne stały się dla obywateli zakusy, mające na celu poprawienie deficytu budżetowego ich kosztem (podniesienie podatków?, podniesienie składki rentowej?). Ponieważ "demokracja wymaga prawdy" (cyt. z pamięci), zaapelował pan prezydent do rządu o odpowiedź na pytanie, co rząd zamierza w obliczu stagnacji, a nawet recesji uczynić.

Zaapelował pan prezydent do rządu o współpracę z opozycją, oferując swój współudział w tworzeniu programu odnowy polskiej gospodarki oraz przypomniał, że cały świat dotknięty recesją pompuje w gospodarkę gotówkę, co należałoby robić również w Polsce (np. wobec słabnących wpływów z podatków - np. podatek VAT obniżyć).

Przemawiał pan prezydent jako prezydent oraz jako obywatel, uświadamiając nam wszystkim, że żyjemy w kraju staczającym się w przepaść. Oraz, że tylko sposoby lansowane przez opozycję dają szansę na wyjście z recesji i zmniejszenie bezrobocia.

Wniosek obywatelki słuchającej orędzia: za rządów PiS było lepiej i rząd powinien ratować kraj przystając na współpracę z opozycją. Na warunkach opozycji i pana prezydenta, stojącego twardo po jej stronie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Ha... dobra argumentacja retoryczna. Zgadzam się z tym co mówisz.... Niestety, lojalności w stosunku do brata też nie mogę nazwać głupotą. To jest rzadki przypadek w obecnych czasach. Problem tylko jest taki, że myśmy (no niekoniecznie ja, bo nie chwaląc się przewidywałem taki obrót rzeczy) się dali nabrać na to wybierając i jednego (partia parlamentarna) i drugiego (pozycja prezydenta) na tak wysokie stanowiska. Jasne było, że ich więź będzie sterowała rozwojem politycznym w kraju a obietnice typu: jak on będzie prezydentem to ja nie będę premierem były tylko na pokaz...
A zatem przyznając Ci rację pozostanę przy swoim zdaniu ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A wiesz Andrzeju - cos w tym jest. Ale jesli "niesamowicie mądry facet" otacza sie takimi doradcami, co coś nie tak: nie odróznia mądrych od pochlebców,a fachowców od karierowiczów?
A może własnie takich potrzebuje, bo nie jest tak "niesamowicie mądry"? Może jego mądrość w doborze ludzi polega na lojalnosci w stosunku do brata?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja uważam, że prezydent zmienił front.
On przecież wyraźnie popiera PO.
Takim wystąpieniem przecież wcale nie zdobędzie zwolenników PiSowi. Tylko ich zrazi swoją stronniczością.
Żarty żartami. I wiem że teraz narażę się wielu. Ale tak naprawdę prof. Kaczyński to niesamowicie mądry facet. Ale na tym stanowisku i z tymi doradcami i z takim zapleczem męczy się i traci swój autorytet. Szkoda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pawle i Pawle - oczywiście orędzie - w założeniu bezdyskusyjne - zostało wygłoszone tak, aby pozostawic w narodzie wrażenie katastrofy spowodowanej przez obecny rząd.
Pokrzykiwanie posłów PiS , że "złamano konstytucje", bo jest dyskusjanad orędziem, świadczy o tym najdobitniej.
Na szcześciedyskusja sie odbyła, co zniweczyło tak sprytnie pomyslane przedsięwziecie, a obywatele - uswiadomieni przez prezydenta o bezndziejnej sytuacji - nie rozpoczeli zbiorowego samobójstwa.
Prezydent nie po raz pierwszy zaprezentował sie jako brat swego brata. Tylko tyle i aż tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowny Panie Bednarczyk, czy tutaj jest mowa o premierze czy o prezydencie? Poza tym urząd prezydenta powinien być apolityczny. Mała powtórka z legislacji by się przydała.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy wytrwamy w miarę zdrowi do wyborów parlamentarnych i prezydenckich? - ja już dostaję zadyszki....

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.05.2009 18:04

A czy Pan Premier jest Premierem wszystkich Polaków oprócz kolesiów ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Taki sam wniosek wyciągnąłem po wysłuchaniu pana prezydenta. Ale chyba jednak poszedłem dalej i doszedłem do wniosku, że całe orędzie, cała koncepcja wygłoszenia go obecnie, przed wyborami, a nie za miesiąc [nic by na aktualności nie straciło], była bardzo słabo zamaskowanym elementem kampanii wyborczej PiS. W ten sposób atakując rząd prezydent wykonał dramatyczną próbę ratowania spadających na łeb, na szyję notowań partii swego bliżniaczego brata. A przez moment myślałem nawet, czy się nie zamienili, jak to ponoć robili wcześniej w liceum i dlatego ich wtedy rozdzielono. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy on jest prezydentem wszystkich Polaków? Hmm, mam wątpliwości...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.