Facebook Google+ Twitter

Orest Lenczyk: bałem się, że podrażniony zwierzak nas podepcze...

Po wygranym przez Śląsk Wrocław meczu z krakowską Wisłą szkoleniowiec wrocławskiego zespołu tryskał humorem. Trener Orest Lenczyk jeszcze przed zejściem do szatni wykonał fikołka, a na pomeczowej konferencji prasowej z uśmiechem na ustach opowiadał o przegubowcu i podrażnionym zwierzaku.

Orest Lenczyk, trener Śląska Wrocław / Fot. Bartosz SenderekNiecały tydzień temu wspaniałą passę (14 meczów bez porażki) wrocławskiego Śląska przerwała Korona Kielce. Wrocławianie po porażce nie załamali się i liderowi Ekstraklasy zawiesili poprzeczkę na wysokości nie do przeskoczenia.

Piłkarze Śląska w czwartkowym meczu zagrali z głową, większość akcji sprawiało wrażenie przemyślanych. Choć Wiślacy utrzymywali się dłużej przy piłce i wykonali więcej dośrodkowań, to Śląsk dzięki mądrej grze w defensywie odniósł zasłużoną wygraną.

- Po obejrzeniu pięknego meczu Real Madryt - Barcelona pomyślałem sobie, że jeżeli wielkiego Murhinio stać na to, żeby autobus wstawić do bramki, to my wstawimy przegubowiec. Dla tych, którzy nie wiedzą co to jest przegubowiec wytłumaczę, że są to dwie części autobusu połączone gumą - żartował Orest Lenczyk - Pamiętam, jak objąłem Śląsk Wrocław w pierwszym meczu w Krakowie, wypominano mi, że Wisła w tym meczu dośrodkowała 26 czy 36 razy. W piłce nożnej nie chodzi o to, żeby kopać w kierunku bramki, podobno dzisiaj było ze 120 dośrodkowań Wisły - komentował po meczu trener Śląska Wrocław.

Na pierwszą bramkę zaprzyjaźnieni kibice Śląska i Wisły nie musieli czekać zbyt długo. W trzeciej minucie z prawej nogi uderzył Przemysław Kaźmierczak, chcący obronić strzał (najprawdopodobniej niecelny), Radosław Sobolewski uderzył futbolówkę tak nieszczęśliwie, że ta wpadła wprost do bramki Sergeia Pareiko.

- Byłem przerażony, że Wisła tak szybko straciła bramkę. To było raczej zapowiedzą, że podrażniliśmy zwierzaka, który szybko ruszy i nas podepcze - wspominał po meczu Orest Lenczyk. Wrocławianie jednak podeptać się nie dali i na nieco ponad 25 minut przed końcem regulaminowego czasu gry przeprowadzili kontratak, którego konsekwencją było podwyższenie prowadzenia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.