Facebook Google+ Twitter

Organizator strajku na A2 ostrzega: "Ludzie nie dojadą na Euro"

"Jeśli GDDKiA nie zagwarantuje nam pieniędzy, których nie wypłaciły nam firmy COVEC i DSS, rozpoczniemy paraliż całego kraju." - twierdzi Piotr Ochnio, który stoi na czele protestu firm-podwykonawców. Ostrzega, że ludzie nie dojadą na Euro.

Podwykonawcy dali czas GDDKiA do wtorku na wyegzekwowanie należności od banków będących wierzycielami upadłych firm / Fot. Kolanin/Domena publiczna Wczoraj Piotr Ochnio, jako jeden z podwykonawców protestował w związku z zaległościami finansowymi jakie mają firmy COVEC i DSS wobec podwykonawców. "Najpierw przez pół roku pracowałem dla COVEC-u, potem dla DSS. Przez ten czas zatrudniałem ponad 500 ludzi i korzystałem ze 120 maszyn. Nie dostałem ani grosza. Te 500-600 osób to są też żony i dzieci, więc w tej chwili jestem winny pieniądze dwóm tysiącom ludzi. Przeze mnie oni nie mają na chleb" - mówi w rozmowie z TVN24. Dodaje, że jest zdesperowany i niczego się nie boi, gdyż do więzienia trafi "albo za długi, albo za strajki.

Podwykonawcy dali czas GDDKiA do wtorku na wyegzekwowanie należności od banków będących wierzycielami upadłych firm. Jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, we wszystkich miejscach gdzie panuje podobna sytuacja, w przyszłą środę miałby odbyć się strajk. Nie będzie on oficjalny, więc nie zostaną podane informacje gdzie się rozpocznie, co uniemożliwi zorganizowanie objazdów. "Zaczniemy od Rzeszowa, Kutna i znów Żyrardowa" - twierdzi Ochnio. Zapowiada, że drogi będą blokowane do skutku. Jeśli będzie taka potrzeba nawet w czasie Euro.

Autostrada A2 ma być gotowa w październiku. Podczas trwania Euro miała być przejezdna.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.