Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28926 miejsce

Organy z Tomaszowa

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-04-15 11:26

Niektóre utwory legendarnej grupy „Republika” powstały na organach Hammonda zakupionych w... Tomaszowie. Grzegorz Ciechowski – lider „Republiki”, kupił organy Hammonda od Marka Wiśniewskiego, znanego fotografa i muzyka.

Marek Wiśniewski. To on sprzedał Hammonda Ciechowskiemu / Fot. Wojciech StepaniukZespół „Republika” założony został w 1981 roku w Toruniu. W latach 1982-1985 grupa cieszyła się największą popularnością. Muzycy często gościli w radiowej Trójce nagrywając nowe utwory, które królowały na listach przebojów. Właśnie z tego okresu pochodzą uważane za najlepsze dzieła „Republiki”: „Biała flaga”, „Telefony”, „Obcy astronom” czy „Sexy Doll”. Wzmożona działalność koncertowa oraz wydanie kilku singli spowodowały, że zespół zdobył rzesze fanów w całej Polsce. Ta fascynacja trwa do dziś.

Hammond to prestiż


Na początku lat 80., gdy zespół się rozwijał, Grzegorz Ciechowski postawił na nowe brzmienie. Grupa postanowiła zakupić organy Hammonda, specyficzny instrument, który stworzył Laurens Hammond.

Pojawienie się na rynku instrumentu w 1934 roku było swoistą rewolucją na rynku muzycznym i zwiastunem nowoczesności, gdyż dotychczas organy budowane były jedynie na stałe w kościołach lub wielkich salach koncertowych. Instrument skonstruowany przez Hammonda był wprawdzie bardzo ciężki, ale nadawał się już do transportu, bo ważył tylko 200 kg. Instrument wydaje niepowtarzalne brzmienie, dlatego grupy muzyczne za wszelką cenę chciały go posiadać.

Niestety, organy Hammonda nie były zbyt popularnym instrumentem w Polsce i na początku lat 80. było ich w kraju zaledwie 20 sztuk, z czego dwa posiadał Marek Wiśniewski, znany fotograf, założyciel zespołu „Quatro”. – Ja te organy kupiłem sobie jeszcze w latach 70., dzięki ogłoszeniu w piśmie „Jazz Forum” –
powiedział Marek Wiśniewski. – Potem dokupiłem drugi instrument i w domu miałem dwa. Jestem ogromnym fanem tych organów, należę do Polskiego Klubu Miłośników Organów Hammonda – dodał.

„Republika” kupuje


Wiśniewski organy odremontował. Nie wiadomo do końca, jak Grzegorz Ciechowski dowiedział się o Wiśniewskim, ale jak wspomina tomaszowski fotograf, lider „Republiki” pewnego wieczoru zadzwonił do Tomaszowa. – Ciechowski zadzwonił z pytaniem, ile chcę za organy z ogłoszenia – opowiada. – Było to dla mnie zaskoczeniem, bo nie wystawiałem instrumentu na sprzedaż i zielonego pojęcia nie mam, skąd ogłoszenie wzięło się w gazecie. Mimo to Ciechowski uparł się, że przyjedzie do Tomaszowa – uściśla informację.

Następnego dnia Grzegorz Ciechowski wraz z menadżerem „Republiki” Jerzym Tolakiem pojawili się w domu Wiśniewskiego. – Przyszli, przywitali się, zaczęli oglądać instrumenty – mówi Wiśniewski. – Ciechowski myślał, że ma do czynienia z laikiem w tej materii i chciał mi zaproponować w zamian zwykły instrument, bez duszy, ale go wyśmiałem – dodaje.

W końcu panowie dokonali transakcji. Organy Hammonda zostały sprzedane. – Długo jeszcze rozmawialiśmy o tym przecudnym instrumencie – wspomina Wiśniewski. – Skończyło się to tym, że Ciechowski z Tolakiem zostali u nas na obiedzie – uśmiecha się.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.