Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

183231 miejsce

Oriany Fallaci smutny śmiech zza grobu

Śmierć czasami przynosi ukojenie. Ciężko chora, umierająca Oriana Fallaci, słynna dziennikarka i pisarka włoska, do ostatnich chwil swojego życia była zagrożona procesami wytoczonymi jej we Szwajcarii i we Włoszech za obrazę islamu.

Od razu wyznam, również dla bezpieczeństwa własnego i rodziny, że nie podzielałem jej wszystkich, skrajnych opinii. Nie oznacza to jednak, że nie rozumiałem jej intencji.

Tuż po jej śmierci w zeszłym tygodniu, w nocy z czwartku na piątek, w porannej dyskusji w Radio Tok FM wywiązała się ciekawa dyskusja między prowadzącym dyskusję Jackiem Żakowskim a zaproszonymi wybitnymi publicystami: Tomaszem Wołkiem i Tomaszem Lisem. Jeszcze ciało Oriany Fallaci nie włożono do grobu, a już Jacek Żakowski, w słoneczny, piątkowy poranek, zdążył ją nazwać rasistką. Przeciwko tej tezie bardzo zdecydowanie protestowali obaj publicyści. Nie wiem, czy rzeczywiście skrajne poglądy włoskiej dziennikarki, zasługują na taką ocenę. Z pewnością jednak mieściły się one w fundamentalnej dla zachodniej demokracji wolności słowa. Co więcej, to nie ona, a jej antagoniści jej nadużywali.

Oriana Fallaci nie była pierwszą, która zauważyła kres wielkiego mitu o możliwości współistnienia różnych kultur we współczesnych społeczeństwach zachodnich. Jesteśmy, w Europie, społeczeństwem wyjątkowo kulturowo i religijnie jednorodnym, a mimo to mamy tendencję, oczywiście nie wszyscy, do skrupulatnego liczenia mniejszości etnicznych. Gdyby tak nie było, to po co, zarówno prezydent Lech Kaczyński jak i premier Jarosław Kaczyński zapewnialiby, w czasie swoich podróży zagranicznych o niewystępowaniu w Polsce postaw antysemickich?
Trudno zatem nam sobie wyobrazić, jak trudna może być w realizacji piękna zasada wielokulturowości, szczególnie po zamachach terrorystycznych fundamentalistów islamskich w Nowym Jorku, Madrycie i Londynie. A chyba jeszcze trudniej uświadomić sobie szok, jaki przeżyli zachodni intelektualiści, kiedy okazało się, iż sprawcami zamachów w Londynie byli ludzie nie tylko posiadający brytyjskie obywatelstwo, lecz także urodzeni i wychowani w Wielkiej Brytanii. To właśnie oni pokazali, co sądzą o wielkiej, demokratycznej wartości, jaką jest wolność religii i słowa.

Jedyną winą Oriany Fallaci było to, jak napisała w ostatnim swoim tekście przedrukowanym przez poniedziałkową „Gazetę Wyborczą”, że zbyt emocjonalnie, i nie licząc się z zasadą politycznej poprawności, głosiła swoje tezy. Najlepiej o tym świadczy początek artykułu: „Od czterech lat jak Kassandra zdzieram sobie gardło krzycząc: Troja płonie, Troja płonie” i rozpaczam nad losem Danajów, którzy jak w „Eneidzie” Wergiliusza krążą po mieście pogrążonym w otępieniu. Przez szeroko otwarte bramy witają nowe oddziały i przyłączają się do swych wspólników. Od czterech lat powtarzam na próżno prawdę o Potworze i wspólnikach Potwora, czyli kolaborantach, którzy w złej lub dobrej wierze otwierają im bramy. Niczym w Apokalipsie św. Jana rzucają się do ich stóp i pozwalają wypalić sobie piętno wstydu”.

W nowoczesnej Europie, dumnej ze swoich liberalnych tradycji, intelektualistce (a Fallaci, wbrew temu, co twierdzili jej przeciwnicy nią była) nie wolno tak pisać. Taki sposób myślenia jest, zdaniem wielu, nawoływaniem do krucjaty skierowanej przeciwko biednym emigrantom, zagubionym i walczącym o kulturową tożsamość. Ale przecież Fallaci próbowała wykrzyczeć, bo na pewno nie wypowiedzieć, pytanie, czy Europejczycy, przy okazji, nie tracą własnej?

Nie wiemy, kto w tym fundamentalnym sporze kultur i religii ma rację. Czas wykaże. Trudno jednak, w kilka dni po śmierci współczesnej Kassandry, patrząc na rosnące osamotnienie papieża Benedykta XVI, namawianego przez lewicowych intelektualistów z całego świata do kolejnych przeprosin muzułmanów za cytat, którego użył w akademickim wykładzie o przemocy i relacjach między rozumem a wiarą, nie przypomnieć jej ostrzeżeń.

George Weigel, teolog i biograf Jana Pawła II w komentarzu zamieszczonym w „Dzienniku” (18.09) powiedział: „Obarczenie papieża odpowiedzialnością za nieracjonalne reakcje radykalnych islamistów jest czymś niesłychanym. Czy tylko islamiści mają prawo krytykować kulturę Zachodu? Radykalny islam próbuje dziś wyznaczyć ramy, w których Zachód miałby prawo prowadzić swoje intelektualne debaty. Nasza zgoda na taki stan rzeczy oznaczałaby cywilizacyjną kapitulację”.
Mocne słowa. Przeczytajmy je jeszcze raz uważnie. Podobnie myślała Oriana Fallaci, tylko mówiła i pisała znacznie bardziej emocjonalnie. Czy nie miała do tego prawa?

Warto o tym pamiętać, kiedy się widzi palące się kukły papieża lub jego karykatury publikowane w islamskich gazetach ze swastyką na piersi. I nie można zapomnieć o zakonnicy, którą zabito w Somalii strzałem w plecy, w proteście przeciwko oskarżeniom islamu o przemoc. Przez dziesiątki lat niosła ona pomoc osieroconym dzieciom, realizując chrześcijańską zasadę dobra.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

"Oriana Fallaci nie była pierwszą, która zauważyła kres wielkiego mitu o możliwości współistnienia różnych kultur we współczesnych społeczeństwach zachodnich.". Tak, tak, tak.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Oriany Fallaci smutny śmiech zza grobu" - zwłaszcza jeśli widzi takie tytuły: "Muzułmanie porównali papieża do Hitlera, Lenina i Busha" (link

Komentarz został ukrytyrozwiń

To smutne, o czym piszesz - stadiony zapełnione śmieciami (nie ludźmi), w Sejmie politycy cwaniacy i z wyrokami, na drogach pijacy w autach, sędziowie (w szczególności piłkarscy) to zera moralne i wielu z nich dawniej by rozstrzelano. Ludzie, gdzie ja żyję? Wśród kompostu człowieczego?? Skala skur.....stwa jest przeogromna. Oglądacie codzienne Uwagę, Telekurier, Interwencję? Do tego Onet, Interia i WP - co drugi temat to o cwaniactwie wśród Polaków. A opłaca się być gnojem, bo kary są mniejsze niż zyski. Śmiechy w Temidzie!!!
Papież nie powinien w ogóle zabierać głosu podczas wykładu w Niemczech. Miał słabe rozeznanie - co wolno, czego nie wolno. Na przyszłosć - milczenie jest jednak złotem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Fallaci była dobrą i znaną dziennikarką. Jej artykuły (przynajmniej te, które trafiły w moje ręce) były mocne i uderzały w ludzkie słabości. Nie można potępiać kogoś za przekonania, które w gruncie rzeczy nie są przesadnie radykalne i nie gloryfikują czegoś, co uznane zostało za temat tabu (czy wogóle istnieją jeszcze jakieś tabu w dzisiejszym świecie?). Wyrażała swoje zdanie publicznie i chwała jej za to. Nie bała się podejmować trudnych tematów i wytrwała z tym do końca swych dni.

Jeśli zaś chodzi o wypowiedzi Kaczyńskich, którzy zapewniają o miłości i tolerancji bijącej od Polaków, to są to najzwyklejsze kłamstwa. Mówienie, że w naszym kraju nie ma ksenofobii, homofobii, antysemityzmu, rasizmu i ogólnie wszystkiego co kojarzy się z najgorszym, jest absurdalne. Dobrze widać to na ulicach Łodzi - mury kamienic i bloków z parszywymi hasłami, otwarta wulgarność i brutalność młodych ludzi wobec obcych kultur (obcych, ale nie zachodnich), religii. Hasła wznoszone na stadionach i poza nimi przypominają zgromadzenia sympatyków NSDAP. Problem ten widoczny jest niestety w całym kraju, bo gdyby chodziło tylko o to miasto, to z pewnością pomyślałbym o wyprowadzeniu się.

Wracając do konfliktu kultury zachodniej i muzułmańskiej - to co dzieje się na Bliskim Wschodzie powinno niepokoić wszystkich Europejczyków. Papież w głównej mierze utożsamiany jest z Europą, wszak Stany Zjednoczone są tyglem wielu kultur i tam wiara chrześcijańska stoi niemal na równi z innymi wyznaniami. Niechciałbym doczekać momentu, kiedy jakiś wpatrzony w Koran fanatyk porwie samolot i uderzy w Watykan. Oznaczałoby to wojnę Europy z Islamem. Co z Turkami w Niemczech, co z Pakistańczykami w Wielkiej Brytanii, co z Algierczykami we Francji, co z Bałkanami? Ali Agca wysłał list do papieża, w którym ostrzega go przed wizytą w Turcji, fanatycy islamscy chcą osądzenia papieża, chcą jego śmierci. Te akty agresji nasilają się coraz bardziej i znacznie "przebiły" już groźby związane z karykaturą Mahometa. Papież nie powinien absolutnie przepraszać za swoje słowa, które były cytatem starych zapisków. Powinien jednak bardziej zważać na słowa w przyszłości by nie dopuścić do takich sytuacji. Cała praca Jana Pawła II została zburzona w taki sposób. Szkoda, bo nieprędko wszystko wróci do normy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy katolik zbierający materiały do artykułu pt. *Jezus był komunistą* (proletariuszem, socjalistą) mógłby liczyć na wyrozumiałość wśród braci chrześcijan? Patrząc bowiem na ludzi świeckich i duchownych z wyższych a zamożnych półek, to nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Jezus mógłby dzisiaj poprowadzić lud do rewolucji socjalnej, a na pewno rozprawiłby się ze złodziejami i cwaniakami szafujacymi słowem bożym. Czy już ktoś opracował taki artykuł? Czy to ryzykowna sprawa? Ale na Forum są niemal stuprocentowo tolerancyjni Czytelnicy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.