Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13012 miejsce

Orla Perć - tylko dla orłów

Łańcuchy, klamry, drabinki ułatwiają lub wręcz umożliwiają pokonanie trudniejszych odcinków tatrzańskich szlaków. Dają poczucie bezpieczeństwa, które zbyt często okazuje się złudne.

Zejście z Koziego Wierchu. / Fot.  http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Zejscie-z-koziego-wierchu.jpgPopularna wycieczka okrężnym żółtym szlakiem z Doliny Kościeliskiej przez Wąwóz Kraków i Smoczą Jamę pozwala trochę się oswoić z ekspozycją i posmakować dreszczyku emocji - niedzielny turysta musi się wspiąć po wysokiej drabinie, pokonać strome stopnie ubezpieczone łańcuchem i przejść przez jaskinię w świetle latarki. Najczęściej czyni to latem, przy sprzyjającej pogodzie, a droga zajmuje mu około godziny. Dumny ze swego wyczynu stwierdza, że posiadł umiejętności niezbędne do pokonania wyżej położonych, trudniejszych szlaków.

Nie zdaje sobie sprawy, czym jest wspinaczka, kiedy trwa wiele godzin, niewłaściwie postawiona stopa grozi osunięciem się w przepaść, a pokryty warstewką lodu łańcuch wymyka się z rąk. Wyrusza na kolejną wędrówkę, wierząc, że każdy oznakowany szlak - dostępny przecież dla wszystkich - jest możliwy do pokonania przez amatora.

Najtrudniejszym szlakiem w polskich Tatrach jest bez wątpienia Orla Perć, która rozpoczyna się na przełęczy Zawrat i ciągnie przez Kozi Wierch, Granaty, Buczynowe Turnie po przełęcz Krzyżne. Zejście z Koziego Wierchu. / Fot.  http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Zejscie-z-koziego-wierchu.jpgPrzebiega na wysokości ponad 2000 m n.p.m., na wielu odcinkach po północnej stronie zboczy, co powoduje zaleganie śniegu nawet w środku lata. Oblodzona albo mokra skała, przykryty śniegiem łańcuch, śliska klamra, zasypany odcinek szlaku - mogą się okazać nie tylko niespodzianką, ale i śmiertelną pułapką dla wyruszającego z zalanej słońcem doliny nowicjusza.

Śmiertelnie niebezpieczne dla turysty (nawet bardziej doświadczonego) może się też stać mylne przekonanie, że umieszczone na trasie drabinki, klamry i łańcuchy uchronią go przed upadkiem w przepaść. W rzeczywistości są to jedynie sztuczne ułatwienia, umożliwiające poruszanie się w trudnym terenie, ale niepełniące roli zabezpieczającej. Turysta musi mieć świadomość: utrata równowagi, potknięcie, pośliźnięcie, wymknięcie się z dłoni łańcucha, ukruszenie się skały powodują nieodwracalny, tragiczny skutek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

tja. a ja pamiętam pepegi, w nich też widziałam jak po Tatrach łazili.

Marto, Pan Stanisław Biel to jeszcze legenda polskiego aplinizmu i taternictwa. On właśnie całkiem obywatelsko pisze swoje wspomnienia ze wspinaczek przeróżnych w tym kwartalniku.
Kwartalnik nie płaci za teksty. Publikacja tam jest honorowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku, przydałoby się przypomnieć naszych taterników i ratowników. Zaruski, Oppenheim, Bachleda i jego słowa:"Ni, ja duszy ludzkiej nie wezmę na swoje sumienie."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie trzeba Orlej, żeby przeżyć emocje:) Ja się kiedyś na Łopacie tak zapatrzyłam na Jamnickie Stawy, że byłabym się znalazła w Jamnickiej Dolinie lotem ślizgowym... Zdarzyło mi się też schodzić do Chochołowskiej po ciemku, przy zdychającej latarce. A potem piechotą na Bystre, bo ostatni pekaes już odszedł. Takie to były czasy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Stefaniu, trampki w sam raz na górskie wspinaczki:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jejku, czuję się dumna! Przed laty, bezpiecznie, choć z emocjami, pokonałam ten szlak;
bez zestawu do autosekuracji, ale w trampkach. Wie ktoś co to za obuwie? :))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.09.2009 18:08

Gdy wchodzimy na Zawrat, widzimy Ścianę Zamarłej, gdzie zginęło najwięcej wspinaczy. +5 Zakopiańczyk :-) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od jesieni kwartalnik wznawia wydwanie papierowe - zeszytu " W Górach". Będzie w EMPIK-u w sprzedaży. Będą tam dwa moje artykuły. Jeśli nie zdąże na teraz, to w następnym.
O pewnym 11 letnim taterniku z środka Alp.

A tu link do wszystkich numerów kwartalnika. W dwóch ostatnich są moje arty o polskich wspinaczach w Alpach
http://www.wgorach.com/index.html?id=16616&location=f&msg=1&lang_id=PL

ntb. właśnie przez te arty wpadłam do W24.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marto, słowa uznania. Podpisuję się. I chylę kapelusza!

tu o wypadkach na Orlej Perci w kwartalniku W Górach http://www.wgorach.com/?id=48132&location=f&msg=1&lang_id=PL

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście 5 :) Łańcuchy powinny zostać zdjęte, a przejście Orlej Perci możliwe tylko z uprzężą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5! Za tydzień wybieram się w Tatry. Nie mam jednak w planach Orlej Perci :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.