Facebook Google+ Twitter

Orlen wprowadził ograniczenia w sprzedaży oleju napędowego

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-10-01 14:26

Firmy transportowe, przewoźnicy, a także stacje benzynowe mają coraz większe problemy z zakupem oleju napędowego. Ten zaś drożeje w oczach.

Przyczyną są ponoć przestoje w rafineriach zaopatrujących PKN Orlen, a także przykręcenie kurka... mafii paliwowej, która nielegalnie zaopatrywała wiele polskich stacji. Są i tacy, którzy twierdzą, że to robota rafinerii, które chcą przeczekać spadek cen na światowym rynku paliw.

W przyszłym tygodniu ceny mogą spaść do 58 dolarów za baryłkę, bo w USA słabnie zapotrzebowanie na paliwa diesla. Natomiast w końcu kwartału ropa w USA będzie kosztować średnio 61,70 USD, a w przyszłym roku 66 USD za baryłkę. U nas dostawcy ograniczyli sprzedaż stacjom benzynowym, a wczoraj olej napędowy w PKN Orlen był droższy o 4 grosze. Dotknęła nas zmowa nafciarzy?

- Czy aż tak daleko można się zapędzić w trosce o własne interesy? Wątpię - mówi Jacek Cwetler, dyrektor Polskiej Izby Paliw Płynnych.

Od wtorku Izba obserwuje jednak z zaskoczeniem i niepokojem rozszerzającą się suszę w zbiornikach oleju na stacjach benzynowych w kraju. Wiadomo, że dwie instalacje w Czechach i na Słowacji przestały dostarczać Orlenowi paliwo, bo są w remoncie. Nikt nie spodziewał się jednak aż takich perturbacji.

- Obserwujemy rynek i prowadzimy konsultacje z dwoma koncernami decydującymi o stanie paliw w kraju - mówi dyr. Cwetler. - Zarówno do PKN Orlen, jak i do Lotosu wysłaliśmy pisma z pytaniem, co się dzieje i jakie są perspektywy wyjścia z tej sytuacji.

Największy krajowy producent oleju napędowego, PKN Orlen, już wprowadził ograniczenia w sprzedaży. Na niektórych stacjach zbiorniki są już puste, a na ich uzupełnienie trudno liczyć. Stacje teraz sprzedają resztki ON i mają problemy z kupnem paliwa, bo żaden hurtownik nie ma zapasów.

- To poważny problem - przyznaje Dawid Piekarz, rzecznik Orlenu. - Odcięto nam dostawy oleju napędowego z zewnątrz kraju, a to aż 25 proc. całego zapotrzebowania w Polsce. Wiele rafinerii, które dotąd tradycyjnie zaopatrywały polski rynek, ma bądź przestoje remontowe, bądź przerwy w produkcji, dlatego też nagle ilość paliwa importowanego do Polski znacząco się zmniejszyła.

Problemy z zakupem mają już firmy transportowe oraz przewoźnicy. Ich perturbacje mogą potrwać kilka tygodni. Co prawda PKN Orlen już od tygodnia wykorzystuje pełną moc rafinerii, sprowadza też olej drogą morską od innych dostawców, ale to potrwa kilka tygodni. Na razie nie jest w stanie sprostać potrzebom wszystkich swoich klientów.

Dlatego w najbliższych dniach oleju napędowego będzie mniej niż zazwyczaj. Nieoficjalnie mówi się, że rozbicie mafii paliwowej, która zaopatrywała w olej napędowy sporą część stacji w naszym kraju, także przyczyniło się do osuszenia zbiorników. - Nie słyszałem o żadnej znaczącej akcji przejęcia paliw na wschodniej granicy - zauważa jednak dyr. Cwetler z Polskiej Izby Paliw Płynnych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Pan Piekarz piecze własną (Orlenowską) pieczeń. Może kartki wprowadzą?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.