Dozór
- Dlatego podstawą powinien być odpowiedni dozór Orlików. Teraz panuje tam prawo silniejszego. Nieraz ważniejsza od rezerwacji, jest siła przebicia - opowiada Mateusz. - W dodatku szatnie i toalety na Orliku na Krochmalnej są zawsze pozamykane. Swoje rzeczy musimy zostawiać na boisku za bramkami albo liniami. Jaka pada, to wszystko nam moknie. - Animatorzy powinni udostępniać użytkownikom boiska dostęp do sanitariatu, w praktyce okazuje się, że bywa to problemem.

Dzieci
Korzystać z obiektu chcą również rodzice z małymi dziećmi. - Nie widzę powodu, dla którego ktokolwiek mógłby zabronić mi korzystania z boiska. Wszyscy się zmieszczą. To najbliższe miejsce, gdzie mogę się pobawić z synkiem. - Argumentuje pani Joanna Zajdel, mama pięcioletniego Kubusia. Odmiennego zdania jest pani Bożena Zaperta, które sugeruje, aby rodziny przychodziły w godzinach wcześniejszych, kiedy na Orliku panuje mniejszy ruch. - Chłopcy mają sporą siłę, grają, to jest zabawa, nie można wszystkiego przewidzieć. Niech taki maluch oberwie przypadkiem w główkę i nieszczęście gotowe. Ludzie się burzą, ale takie są względy bezpieczeństwa. -
Lądowanie
Na Orliki wcześniej czy później czekało twarde lądowanie. Starcie z polską rzeczywistością i mentalnością okazało się dla nich miażdżące. Większości użytkowników i opiekunów nie interesuje kto, a jak wykonał projekt. Nie wiedzieli nic o przetargach. Nie mieli też zastrzeżeń do murawy. Ale kradzieże i zniszczenia Orlików nie ominęły. Dla niektórych stały się miejscem na imprezowanie. Do tego dodajmy lekceważący stosunek do obowiązującego regulaminu. Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle?
*Orliki zazwyczaj składają się z jednego boiska do piłki nożnej i drugiego do koszykówki, które bez problemu może być przystosowane do gry w siatkówkę. Na niektórych obiektach można też spróbować sił w piłce ręcznej.
Do tego dochodzi sanitariat, w którym znajdują się dwie szatnie, wyposażone w umywalkę, toaletę, prysznic. I oddzielne toalety, w tym jedna przystosowana dla niepełnosprawnych.
Ze wszystkiego można korzystać za darmo. W 2008 roku w Łodzi powstało 12 obiektów, a w kolejnym już 19. Każdy zatrudnia wykształconych animatorów - trenerów, zajmujących się organizacją zajęć sportowo-rekreacyjnych.