Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42571 miejsce

"Orły Smudy" wybrane. Zaskoczeni składem reprezentacji?

W środę 2 maja, o godz. 22.20 Franciszek Smuda ogłosił nazwiska 26 piłkarzy, którzy znajdą się w szerokiej kadrze na EURO. Czy aby jednak wszyscy "wybrańcy" zasługują na to, aby się tam znaleźć? Miejmy nadzieję, że podczas mistrzostw Europy nas nie rozczarują.

Selekcjoner reprezentacji Franciszek Smuda (L) ogłasza szeroki skład piłkarskiej reprezentacji Polski na mistrzostwa Europy EURO 2012, podczas koncertu "Hit Biało-Czerwonych" w Warszawie, 2 maja. / Fot. PAP/Radek PietruszkaOd kiedy tylko Franciszek Smuda został selekcjonerem reprezentacji zawsze powtarza, że w jego kadrze będą tylko zawodnicy, którzy mają pewne miejsce w swoich klubach. Lepiej, aby grali oni w naszej Ekstraklasie, aniżeli przesiadywali na ławce gdzieś za granicą. Dzisiejsze powołania niektórych mogą szokować jeśli przypomną sobie właśnie te słowa. Mniejsza jednak o to. Najważniejsze jest to, aby kadra dobrze zaprezentowała się na najważniejszej dla Polaków imprezie. Ale czy dla niektórych z tych piłkarzy nie będzie to zbyt duże wyzwanie? Miejmy nadzieję, że sobie poradzą.

Pierwsza pozycja, z której zostały odkryte karty to bramkarze. Pierwszym z nich jest Łukasz Fabiański. Łukasz jest zawodnikiem Arsenalu Londyn, w którym występuje od 2007 roku. W obecnym sezonie zaliczył kilka występów (ze zmiennym szczęściem) w Pucharze Anglii oraz kilka minut w Lidze Mistrzów. W Premier Leauge nie pojawił się nawet przez minutę. W kadrze zazwyczaj był zmiennikiem innego bramkarza z Londynu, który również otrzymał powołanie na EURO, a mianowicie Wojciech Szczęsnego.

Piosenka "Koko Euro Spoko" zajęła drugie miejsce w głosowaniu Czytelników Wiadomości24


On, w przeciwieństwie do "Fabiana" regularnie gra w anielskiej ekstraklasie i Champions Leauge. W kadrze również idzie mu całkiem nieźle. Jak na swój wiek jest już bramkarzem najwyższej klasy. Wielokrotnie ratował swój zespół, jak i naszą reprezentację z opresji. Jego powołanie nie powinno więc dziwić. Ostatnim na tej pozycji jest Przemysław Tytoń - zawodnik PSV Eindhoven. Podobnie jak Szczęsny ma miejsce w podstawowym składzie swojego zespołu. Jest jednym z najlepszych bramkarzy w całej lidze holenderskiej.

Zobacz zdjęcia wszystkich reprezentantów Polski na Euro 2012

Podczas gdy bramka jest obsadzona przyszedł czas na obrońców. I tu od razu zdania zapewne będą podzielone. Chodzi mianowicie o Sebastiana Boenischa. Jest to 25-letni zawodnik Werderu Brema, który ponad rok leczył kontuzję i w piłkę częściej grał z amatorami niż z profesjonalistami. W reprezentacji Polski zaliczył tylko trzy występy, z czego dwa ostatnie prawie dwa lata temu. Więcej natomiast grał w młodzieżowych reprezentacjach Niemiec. Z jedną z nich wygrał Mistrzostwo Europy. Kolejny defensor na liście Smudy to Kamil Glik. Jest On podstawowym zawodnikiem występującego w Serie B AC Torino, do którego został wypożyczony z US Palermo. Kolejnym wybrańcem został piłkarz warszawskiej Polonii, Tomasz Jodłowiec.

Podobnie jak Glik jest pewniakiem w swoim klubie i może grać też jako defensywny pomocnik. Ostatni mecz w kadrze rozegrał w grudniu zeszłego roku. W reprezentacji nie zabrakło też miejsca dla Marcina Kamińskiego, 20-letniego gracza poznańskiego "Kolejorza". Ostatni (i jak na razie jedyny) mecz w seniorskiej kadrze rozegrał przeciwko olimpijskiej reprezentacji Bośni i Hercegowiny. Po tym spotkaniu zebrał bardzo dobre recenzje i wiele mówiło się na temat jego przyszłości w kadrze. Jak widać selekcjoner wyraźnie Go ceni. Po Kamińskim przyszedł moment na Damiena Perquisa - podstawowego zawodnika francuskiego Sochaux.

Damien w polskiej reprezentacji rozegrał pięć spotkań, ale mino to on właśnie ma decydować o obronie biało-czerwonych. Dużą przeszkodą w realizacji tego zadania może być słaba znajomość języka polskiego i kontuzja, której nabawił się podczas meczu ligowego. Miejmy nadzieję, że z jego ręką wszystko jednak będzie w porządku. Teraz kolej na zawodnika, którego raczej nie trzeba przedstawiać. Mowa oczywiście o Łukaszu Piszczku. Odkąd jest graczem Borussii Dortmund stał się jednym z najlepszych prawych obrońców na świecie.

Trzeba pamiętać, że wcześniej grał jako napastnik! Z Piszczkiem jest natomiast inny problem. Chodzi o zarzuty korupcyjne, których dopuścił się jako piłkarz Zagłębia Lubin. Nigdy nie uchylał się od kary, przez pewien czas nie grał w reprezentacji. "Franz" kiedy obejmował stanowisko selekcjonera wyraźnie mówił, że nikt zamieszany w ustawianie meczów u niego nie zagra, a mimo to Piszczek na EURO pojedzie. Najwidoczniej Smuda zmienił zdanie o piłkarzach ze złą przeszłością.

Nadszedł czas na etatowego obrońcę naszej kadry, czyli Marcina Wasilewskiego. Jest to zawodnik występujący najczęściej na prawej stronie defensywy. Gdyby nie kontuzja z 30 sierpnia 2009 roku w meczu ze Standardem Liège, po której pauzował ponad rok zapewne miałby więcej szans na pokazanie się polskim kibicom. Mimo to pozycja jaką ma w swoim klubie pozwoliła mu wywalczenie miejsca w 26-osobowym składzie. Przedostatnim z defensorów jest Jakub Wawrzyniak, piłkarz Legii Warszawa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.