Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

30384 miejsce

ORP Orzeł - bałtycka historia

Dziwnie potoczyły się losy pierwszych dni II wojny światowej na Bałtyku dla podwodniaków z ORP "Orzeł". Wpierw usuwanie awarii urządzeń okrętu, a następnie choroba dowódcy komandora podporucznika Henryka Kłoczkowskiego.

ORP Orzeł na obrazie Adama Werki / Fot. http://www.mdk2.lublin.pl/images/Modelarz.jpgNiemiecka propaganda naczelnego dowództwa Oberkommando der Wermacht od początku działań wojennych, sukcesywnie "zatapiała" nasze okręty wojenne. W okresie od 4 do 8 września 1939 roku - zdaniem OKW - Marynarka RP straciła cztery jednostki podwodne, co w późniejszym czasie musiało być zweryfikowane przez niemieckie dowództwo, chociażby ze względu na głośny wyczyn polskich marynarzy z ORP "Orzeł".

Gotlandia


4 września okręt opuścił sektor Helu, któremu był przydzielony i przepłynął w rejon szwedzkiej wyspy Gotlandii celem usunięcia powstałych uszkodzeń na jednostce. Była to samodzielna decyzja dowódcy okrętu, komandora podporucznika Henryka Kłoczkowskiego podjęta bez wiedzy dowództwa floty.

Należy dodać, iż posiadane w momencie wybuchu okręty podwodne od prawie roku nie przechodziły gruntownych remontów, a były jednostkami przeznaczonymi do działań oceanicznych, aniżeli do płytkich, zamkniętych wód Bałtyku. Ponadto klasyfikowane były do dwóch typów, starsze "Ryś", "Wilk" i "Żbik" wybudowane w latach 1927-1931 we Francji były typem podwodnych stawiaczy min w przeciwieństwie do nowocześniejszych, wybudowanych w latach 1936-1939 w Holandii - "Orła" i "Sępa", których główną siłą bojową były torpedy. Ponadto, ten ostatni nie był całkowicie wykończony i miał zawinąć do rotterdamskiej stoczni na doposażenie urządzeń. Przeszkodził temu wybuch wojny.

Gdy "Orzeł" znalazł się w rejonie Gotlandii, by naprawić awarię okazało się, że stan zdrowia chorującego dowódcy okrętu kmdra Kłoczkowskiego jest tak poważny, iż zachodzi podejrzenie tyfusu. Stąd też zastępca, kapitan Jan Grudziński w radiogramie do dowództwa floty zasugerował wyokrętowanie komandora w zatoce wyspy Gotlandii. W odpowiedzi otrzymał rozkaz z poleceniem wyokrętowania dowódcy w neutralnym porcie lub spróbowania podejścia pod Hel celem zmiany dowódcy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bardzo mi miło, historia marynarki i lotnictwa to taki mój konik.
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wspaniały tekst , bardzo dobrze , że przypomniałeś jedną z najciekawszych historii II wojny światowej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.