Opisujecie swoją muzykę jako "nienawistna, gorzka moc i mruczące melodie". Dlaczego nienawiść i gorzkość, a nie miłość i radość?Myślę, że nasze piosenki mówią o wszystkich tych rzeczach, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Ja osobiście byłem wcześniej pesymistą i to odbiło się na naszej wczesnej muzyce. Teraz jestem mniej negatywnie nastawiony do wielu spraw, ale nawet jeśli masz pozytywne myślenie i zabiegasz o szczęście, miłość czy inne pozytywne uczucia, zawsze w którymś momencie ktoś cię pogrąży. Moim zdaniem im więcej w muzyce różnych uczuć, tym lepiej, ponieważ zawsze możesz tam znaleźć coś, co do ciebie przemawia, w zależności od tego czy jesteś radosny, czy smutny. To więc próbuję robić - szczerą muzykę na dobre i na złe.
Jak mógłbyś przekonać polskich czytelników by kupili Wasz nowy album albo sprawdzili Waszą muzykę w Internecie?Myślę, że warto sprawdzić jak najwięcej artystów i dać im szansę, choćby te parę sekund. Żeby znaleźć dobry zespół, musisz przedrzeć się przez wiele okropnych kapel, ale warto to robić, bo w końcu natrafi się na te dźwięki które do ciebie przemawiają.
W Londynie jest tysiące zespołów. Czy jest dla nich wszystkich miejsce na rynku, na scenie?Tak, jest ich tu sporo, ale moim zdaniem w Londynie ciężej jest się przebić niż w innym mniejszym mieście czy małym miasteczku. Tutaj jest też większy wybór gdzie i jak się bawić - dlatego akurat twój koncert może nie przyciągnąć ludzi. Żyjemy w czasach kiedy wszyscy chcą zwrócić na siebie uwagę, zespoły również. I wiele zespołów i ich członków robi wszystko by się pokazać i się wylansować, zapominając o muzyce. Mogą w sprzyjających okolicznościach zostać aktorami albo prezenterami w telewizji. Jednak tacy ludzie i takie zespoły tworzą przeważnie okropną muzykę.
Dlaczego Paul Di Anno z Iron Maiden zrecenzował Wasz koncert w słowach "Pora do fryzjera"? To długa historia i nie mogę nic więcej na ten temat powiedzieć.
Opowiedz mi o Camden [dzielnica Londynu gdzie Julian mieszka]. Lubisz to miejsce?Dopiero niedawno się tam przeprowadziłem, dokładnie na początku tego roku, ale naprawdę lubię to miejsce i tutaj też nagrywaliśmy pierwszy nasz krążek w 2006 roku. Graliśmy potem tam kilka koncertów. Ja osobiście pochodzę z Blackburn w Lancashire. To właśnie w Blackburn wiosną 1998 roku powstał zespół Medusa.