Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10262 miejsce

Oryginalny, wzruszający list więźnia obozu koncentracyjnego trafił do Muzeum Na Majdanku

18-latek wyrzucił gryps z wagonu jadącego do niemieckiego obozu koncentracyjnego. 70 lat po wojnie Państwowe Muzeum na Majdanku otrzymało wyjątkowy dar: oryginał grypsu, który w 1943 roku napisał wiezień Majdanka, Janusz Krupecki.

 / Fot. Anna Kurkiewicz/zbiory PMM/ AIP"Osiemnastoletni Janusz nie wrócił do domu. Nie wiemy, w jakich okolicznościach zginął w obozie na Majdanku, ale znamy dzienną datę jego śmierci - 20 marca 1943 roku" - mówi Anna Wójcik, szefowa archiwum w Państwowym Muzeum na Majdanku.

Oryginalny list, a także zdjęcie mężczyzny przekazał jego brat, Andrzej Krupecki. W liście czytamy:

"Kochani rodzice! Nie martwcie się o mnie, może jakoś to wszystko przetrzymam, jakoś dam sobie radę. W sobotę na wschodnim [Dworzec Wschodni w Warszawie - dop. red.] złapali mnie, siedziałem na Pawiaku 24 godziny na głodnego, wszystko mnie zabrali. W niedzielę wieczorem dali 1/2 kg chleba, wsadzili nas w samochody, przywieźli na wschodni-towar i wsadzili nas w zimne towarowe wagony i wiozą nas na południowy wschód, jak daleko i dokąd - nie wiemy, bardzo mamy zimno i b. głodno. Piszę ten list spod Lublina, podobno wsadzą nas do obozu koncentracyjnego, czyli na wymarnowanie ludności i młodzieży polskiej. Do szczęśliwego zobaczenia, mam nadzieję, że jeszcze się zobaczymy (...). Całuję Was mocno kochający Was syn J. Krupecki".

Zobacz także: Auschwitz. Zobaczcie wzruszający film Stevena Spielberga (wideo)

 / Fot. Anna Kurkiewicz/zbiory PMM/ AIPList, który napisał młody mężczyzna został odnaleziony na poboczu torów w Sadurkach pod Nałęczowem. Wiemy, że list trafił do adresatów dzięki adnotacji, którą ktoś jeszcze w czasie wojny umieścił na odwrocie kartki: "W Lublinie wyładują i na pewno wszystko pójdzie na Majdanek, czyli Dziesiąta. Paczki można podać z poczty Lublin nr 1" - czytamy.

Z kolejnego dopisku dowiadujemy się, że bliscy Janusza Krupeckiego przyjechali do Lublina. Na odwrocie tej samej kartki napisali: "Januszku, Mamusia i Tatuś stara się wszelkimi sposobami wydostać Cię stamtąd, może Cię zobaczymy."

źródło:AIP

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.