Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11733 miejsce

Orzeł wśród kur? O filmie "Księstwo" Andrzeja Barańskiego

Od momentu przeczytania trylogii Zbigniewa Masternaka bardzo chciałem obejrzeć film "Księstwo" zrealizowany na jej podstawie przez Andrzeja Barańskiego, twórcy takich obrazów, jak "Kobieta z prowincji", "Parę osób, mały czas" czy "Braciszek". Po kilku miesiącach od premiery (maj 2012 r.) wreszcie udało mi się zobaczyć filmową historię Zbyszka Pasternaka.

Rafał Zawierucha (Zbyszek Pasternak) i Aldona Jankowska (jego matka) w filmie "Księstwo". / Fot. materiały dystrybutoraFilm "Księstwo" generalnie nie miał łatwego życia na polskich (i nie tylko) ekranach. W ubiegłym roku miał startować w konkursie głównym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, ale w ostatniej niemal chwili zmieniono decyzję i zaprezentowano go poza konkursem w sekcji Panorama kina polskiego. Film Andrzeja Barańskiego reprezentował naszą kinematografię w ubiegłorocznym festiwalu filmowym w Karlovych Varach. Tamtejszy jego pokaz nie odbył się pewnych dziwnych sytuacji, wśród których na pierwszy plan wybijają się działania ówczesnego dyrektora Polskiego Instytutu Kultury w Pradze, chcącego wstrzymać jego projekcję jako filmu szkodzącego naszemu krajowi (okazuje się, że "Pokłosie" Pasikowskiego nie było pierwszym "antypolskim" filmem). Okazało się przy okazji, że pan dyrektor jest rodem z okolic Bodzentyna, które istotnie zostały w "Księstwie" pokazane w nie najlepszym świetle. Ale przecież nie nieprawdziwym...

Rafał Zawierucha i Jakub Kamieński (Gacek) w scenie z filmu "Księstwo Andrzeja Barańskiego. / Fot. materiały promocyjneU podstaw scenariusza omawianego filmu znalazły się trzy książki ("Chmurołap", "Niech żyje wolność" i "Scyzoryk") utalentowanego prozaika (i piłkarza błotnego), ZbigniewaMasternaka, który urodził się w niewielkiej wsi Piórków koło Łagowa na Kielecczyźnie, chodził do Liceum Ogólnokształcącego w Opatowie. Zna więc realia życia na podkieleckiej wsi i mentalność tamtejszej ludności jak mało kto. Reżyser Andrzej Barański również pochodzi z Ziemi Świętokrzyskiej (urodził się bowiem w Pińczowie). Główny bohater trylogii i filmu jest w dużym stopniu alter ego pisarza (choć Masternak zastrzega w wywiadach, że nie był taką ofermą, jak filmowy Zbyszek), nawet nazwiska obu mężczyzn różnią się jedną literą. Zbyszek Pasternak, grany przez urodzonego w Kielcach młodego aktora, absolwenta warszawskiej Akademii Teatralnej, Rafała Zawieruchę, pragnie za wszelką cenę wyrwać się ze świętokrzyskiej wiochy, w której jak w slumsach w Rio de Janeiro nie ma przyszłości dla młodych ludzi, zwłaszcza tych bardziej wrażliwych i z aspiracjami. Podejmuje studia, na których próbuje się sam utrzymać imając się podejrzanych interesów z Ukraińcami (chce w ten sposób ulżyć matce, samotnie po śmierci męża prowadzącej gospodarstwo). Dodatkowym motorem działania chłopaka jest pamięć o wpajanej mu przez ojca - alkoholika (w tej roli Michał Anioł) historii o książęcym pochodzeniu ich rodziny (stąd ksywki "Książę, "Księciunio", którymi zwracają się do niedoszłego prawnika jego sąsiedzi ze wsi).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Trylogii Masternaka nie znam.
Po przeczytaniu powyższego tekstu dałem autorowi "piątkę" i w sieci zobaczyłem film.
Mimo wielkich pokładów wyrozumiałości jaką mam dla polskiej kinematografii, uważam "Księstwo" za słaby film.
Abstrahując od opowiedzianej historii twierdzę że pomysł, scenariusz, aktorstwo nie dał reżyserowi, montażystce i tarnogórskiej Dorocie Piaseckiej szans na stworzenie dzieła godnego prezentacji na festiwalach.
Orzeł w kurniku? Nie, kulawy kogut impotent...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.