Facebook Google+ Twitter

Orzesze: volkswagen pełen nielegalnych wyrobów tytoniowych

Śląscy pogranicznicy przechwycili transport ukraińskich papierosów, które miały trafić do krajów Strefy Schengen. To największa kontrabanda zza wschodniej granicy jaka w tym roku wpadła w ich ręce.

Volkswagen został specjalnie tak przerobiony, żeby mógł pomieścić tak dużą ilość towaru / Fot. ŚOSG w RaciborzuPrzemytnik chciał wykiwać Skarb Państwa na ponad 130 tys. zł. Tyle zarobiłby na niezapłaconych należnościach celnych i podatkowych. Nie zarobił, bo wpadł i to przez przypadek - podczas rutynowej kontroli drogowej. 54-letni mieszkaniec Śląska wczorajszy dzień zapamięta na bardzo długo. Pech chciał, że volkswagena, którym jechał w stronę granicy z Czechami wziął na celownik ustawiony na „wiślance” w Orzeszu patrol Straży Granicznej. Pogranicznicy nawet nie przypuszczali jakie zbiorą żniwa. Kilka minut później okazało się, że samochód to jedna wielka paczka papierosów.

Jak poinformował nas ppłk. Cezary Zaborski, rzecznik prasowy Śląskiego Oddziału Straży Granicznej w Raciborzu funkcjonariusze znaleźli w nim 10 tys. paczek (ponad 200 tys. sztuk) papierosów. Wszystkie miały ukraińskie znaki skarbowe akcyzy. Przemytnik wykazał się wielką pomysłowością, bo auto zostało specjalnie „unowocześnione” i przystosowane do ukrycia ładunku. - Volkswagen miał celowo wymontowane tylne siedzenia, by w ten sposób zwiększyć przestrzeń bagażową i zmieścić tak dużą ilość towaru. Dla ukrycia ładunku, przewożone w foliowych workach i kartonowych pudełkach papierosy, od góry były przykryte suknem. Dodatkowo tylne oraz boczne szyby samochodu oklejono ciemną folią - relacjonuje ppłk. Zaborski.

Pogranicznicy doliczyli się ponad 200 tys. paczek papierosów z ukraińskimi banderolami wartych blisko 80 tys. zł / Fot. ŚOSG w RaciborzuWartość (towarowa) zatrzymanego przemytu to blisko 80 tys. zł. Niezapłacone należności z tytułu opłat i podatków wyliczono na ponad 130 tys. zł. Wprawdzie przemytnik z uporem maniaka powtarzał, że osób od których kupił papierosy nie znał zaś towar zamierzał sprzedać z zyskiem by zarobić - pogranicznicy tej opowieści nie dają wiary. Według nich Polska była tylko „rękawem tranzytowym”.

- Prawdopodobnie papierosy miały być nielegalnie wywiezione przez polsko-czeską granicę, a następnie miały trafić do innych krajów Strefy Schengen - mówi rzecznik. Jak dodaje kilka dni wcześniej, w Zebrzydowicach udało się przechwycić inny nielegalny transport liczący 40 tys. sztuk papierosów rosyjskich i białoruskich. W obydwu sprawach przemytnicy staną przed sądem. Co się tyczy papierosów - zostały zarekwirowane i... pójdą z dymem (będą spalone w jednej ze śląskich hut).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.