Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1363 miejsce

Oś czasu na Facebooku. Pięć rzeczy, o których musisz wiedzieć

Twórcy Facebooka systematycznie ułatwiają nam życie. Czasem jednak wystarczy nieznacznie uchylona furtka, by umożliwić dostęp do naszych informacji niepowołanym osobom.

 / Fot. EPA/JOHN G. MABANGLODotychczas była to jedna z fakultatywnych funkcji słynnego serwisu społecznościowego. Teraz zawita na naszych kontach, niezależnie od tego czy sobie tego życzymy, czy nie. I mimo, że interfejs jest bardzo atrakcyjny, to taka konstrukcja profilu kryje w sobie potencjalne zagrożenia dla właściciela. Oto 5 podstawowych faktów, o których powinniśmy wiedzieć na temat osi czasu Facebooka, zanim przypadkowe osoby dostaną dostęp do naszego wirtualnego alter ego.

1. Plamy na życiorysie

Jeśli na swoim profilu często i bez zbędnej selekcji umieszczasz beztrosko fotografie, których treść może obrócić się przeciwko tobie, lepiej by niektóre osoby nie wiedziały o ich istnieniu, polub funkcję ''ukryj na osi czasu" znajdującą się tuż pod opcją "edytuj/usuń" w prawym górnym rogu pola każdego posta.
Być może warto spędzić jedno popołudnie na dokładnym przestudiowaniu swojej wirtualnej kartoteki, zanim inni zrobią to za nas. Zwłaszcza, że oś czasu pozwala na bardziej płynne przeglądanie informacji niż dotychczas.

2. To mój album?

Obecnie archiwizowane przez użytkownika zdjęcia są wyświetlane na profilu w formie niewielkich ikon, natomiast oś czasu pozwala twoim znajomym i gościom na przeglądanie twoich fotek bez potrzeby nawet pojedynczego kliknięcia myszką. Jeśli więc nie pałasz szczególnie ochotą oglądania miny przełożonego na widok twojego zdjęcia wątpliwej proweniencji, zacznij uważniej publikować zdjęcia lub ustaw na okładkach albumów mniej kontrowersyjne obrazy. Zawsze można liczyć na to, że tylko niewielki procent odwiedzających twój profil zada sobie trud, by zajrzeć do środka. Oby to nie był twój szef.

3. Wielki Facebook patrzy

Do tej pory twoi znajomi mogli oznaczać cię na wspólnych zdjęciach. Teraz możliwe stanie się również dodawanie lokalizacji. Więc nie zdziw się jeśli pewnego dnia każdy z odwiedzających twój profil będzie mógł dowiedzieć się, gdzie byłeś/byłaś na wakacjach. Gdyby tagowanie zdjęć zależało tylko od nas, sprawa byłaby pod kontrolą. Ale prosić znajomego, by usunął naszą twarz z grupowego zdjęcia? Oczywiście, jeśli Polska ostatecznie przyjęłaby ACTA, sprawa takiej autoryzacji nie byłaby wyłącznie zdana na koleżeńską łaskę.

4. Żywa reklama

Kontroluj aplikacje, którym pozwalasz na dostęp do twojego konta. Może okazać się, że będą one publikowały automatyczne aktualizacje na twojej osi, a to oznacza, że spam czy niepożądane treści na twoim profilu będą małym zmartwieniem w obliczu faktu, że każdy będzie mógł dowiedzieć się, jakie produkty preferujesz, co kupujesz online, a wkrótce być może i każdy pozna tzw. ''traffic patterns'', czyli twoją aktywność na innych stronach, które pozwalają logować się poprzez konto na Facebooku.

5. Okiem nieznajomego

Na koniec bardziej optymistyczna wiadomość: Facebook pozwala przeglądać treści serwisu z punktu widzenia innej osoby niż my sami. Jedna z opcji w rozwijanym menu w prawym górnym rogu strony pozwala na "przebywanie" na portalu pod inną tożsamością, np. strony na Facebooku, którą sami założyliśmy lub nieznajomego. Funkcja ta pozwala również na wizualną ocenę naszego profilu i spojrzenie na niego z perspektywy odwiedzających. Wtedy możemy przekonać się, które informacje są dla innych użytkowników niewidoczne.

Wydaje się, że mimo zapewnień o przestrzeganiu prywatności Facebook wciąż usypia naszą czujność i pod przykrywką kuszących aplikacji i rozmaitych udogodnień wydobywa ze swoich użytkowników coraz więcej informacji. Oczywiście dobrowolnie. Więc być może powinniśmy pójść za radą Freuda i rozpocząć cenzurę niektórych treści już w naszych głowach?

Artykuł powstał na podstawie tekstu w serwisie techland.time.com



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Po wejściu nowych aktualizacji znowu są sposoby na oglądanie zablokowanych galerii.
goo . gl/LLa1C (usuwamy spacje)
Polecam, można oglądać fotki nawet jak nie mamy takiej osoby w znajomych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Piotr
  • Piotr
  • 16.03.2012 05:28

Juz teraz istnieje prawo, dzieki ktoremu mamy mozliwosc usuniecia naszego wizerunku z cudzego konta - nie musi wchodzic w zycie ACTA a takze nie jestesmy zdani na zadnego kolege/kolezanke, bowiem nasz wizerunek jest chroniony prawnie i tylko my mamy mozliwosc dysponowania nim.

Komentarz został ukrytyrozwiń
john
  • john
  • 29.01.2012 14:09

a gdzie najważniejsza? to szpiegowski portal, poza twitterem najbardziej monitorowany przez korporacje, rządy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeżeli ktoś wierzy w zapewnienia właścicieli czy organizatorów mediów społecznościowych, że jego dane są chronione, to mu serdecznie współczuję...
Zasada jest prosta. Jeżeli powierzasz komuś "do przechowania" jakieś informacje, to traktuj je tak, jak dane jawne, o które nie musisz się obawiać, że mogą być upublicznione. Wtedy nie doznasz zawodu!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do To je Polsza - trzeba było napisać artykuł te 4 miesiące temu... :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zobaczcie co google szykują swoim użytkownikom http://bit.ly/xZc8U2

Komentarz został ukrytyrozwiń

przydatne+4

Komentarz został ukrytyrozwiń
To je Polsza
  • To je Polsza
  • 28.01.2012 16:22

Spóźnialiscie sie jakieś 4miesiace z tym artykulym. Dziennikarzyny,

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.01.2012 14:26

5* artykuł przedstawia wiele faktów, o których nie wiedziałem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.