Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16512 miejsce

Osama bin Laden nie żyje. Kim był terrorysta numer jeden?

Od kliku lat był nieuchwytny dla Amerykanów. Ci przyznawali się, że nie wiedzą, gdzie może się znajdować. Wszystko zmieniło się 1 maja 2011 roku, kiedy ogłoszono, że terrorysta numer jeden nie żyje.

 / Fot. CIA’s Foreign Broadcast Information Service, Domena publiczna http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Osama_bin_Laden_%28CIA_photo%29.png Urodził się w 1957 roku w bogatej rodzinie w Arabii Saudyjskiej. Jego ojciec był Jemeńczykiem, a matka Syryjką. W czasie, gdy uczęszczał do szkoły, przyłączył się do Bractwa Muzułmańskiego, czyli islamskiej organizacji religijnej. Był gorliwym wyznawcą islamu. Na wojenną ścieżkę wkroczył w latach 80. XX wieku. Wtedy to w Afganistanie stanął na czele zbieraniny ochotników z krajów arabskich do walki z Armią Czerwoną.

Zobacz wideo z pakistańskiej telewizji. Pokazali zwłoki bin Ladena

W swojej działalności korzystał ze znacznego majątku, który odziedziczył po zmarłym ojcu. Zaczął zakładać własne obozy bojowników. Tak powstała Al Kaida, która początkowo miała się przeciwstawiać radzieckiej napaści na Afganistan. Z czasem jej głównym celem stało się zwalczanie wpływów Zachodu w krajach muzułmańskich. Al Kaida pierwszego znaczącego zamachu dokonała w 1993 roku w Nowym Jorku. Wtedy po raz pierwszy nieudanie zaatakowała budynki World Trade Center.

Osama bin Laden nie żyje. Obama potwierdził śmierć terrorysty

Cieszący się sławą wśród radykałów bin Laden kontynuował wojnę. Kolejny poważny zamach Al Kaidy miał miejsce w 1998 kroku, kiedy to zaatakowano amerykańskie ambasady w kenijskim Nairobi i w Dar es Salam w Tanzanii. Wtedy po raz pierwszy Amerykanie podjęli próbę schwytania terrorysty.

Największym osiągnięciem Osamy bin Ladena był tym razem udany atak na budynki World Trade Center z 11 września 2001 roku. W ataku z wykorzystaniem samolotów zginęło ponad 3 tysiące ludzi. Od tego dnia bin Laden stał się najbardziej poszukiwanym terrorystą na świecie. Nie udało się go schwytać w górach Tora Bora w 2001 roku w Afganistanie, ani potem w operacjach specjalnych na pograniczu afgańsko-pakistańskim. Skutek przyniosła dopiero tajna akcja z 1 maja 2011 roku. Został zabity przez amerykańskie siły w swojej rezydencji ok. 100 kilometrów na północ od Islamabadu w Pakistanie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (22):

Sortuj komentarze:

Natalia i Tomasz Osuch - uzasadniłem swoje stanowisko, po Waszej stronie nie widzę żadnego uzasadnienia, tylko samo stwierdzenie "a mi się to nie podoba".

Komentarz został ukrytyrozwiń

YURO - nie miałem okazji współpracować z Osamą ibn Ladenem, kilka lat temu otrzymałem propozycję stypendium w Iranie, jednak ją odrzuciłem uznając za prorokiem Muhammadem, że "atrament uczonych mężów cenniejszy jest od krwi męczenników". Ale jeśli nie zginę w jakimś bezsensowym wypadku, nie zgasnę jak zwykła zdmuchnięta zapałka, zamigoczę przed śmiercią.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jac
  • Jac
  • 11.05.2011 16:57

Przecież bin Laden nie żyje od prawie 10ciu lat. Fox News pisało o tym: http://www.foxnews.com/story/0,2933,41576,00.html

Komentarz został ukrytyrozwiń
K
  • K
  • 11.05.2011 11:59

Nierzetelnosc znow, nie podales nazwy miejscowosci, w ktorej znajdowala sie jego kryjowka. Ta miejscowosc to Abbotabad, trzeba bylo nadmienic, ze miescowosc ta jest kurotem dla wojskowych na emeryturze, a kolo posiadlosci bin ladena biegal czasami byly prezydent Pakistanu Pervez Musharraf.
Do tego jego rezydencja, nie znajdowala sie 100 km na polnoc od Islamabadu, tylko 50 km (w linku, ktory podalem mozna wszystko przeczytac http://wyborcza.pl/1,91446,9570615,_Guardian___operacja_zabicia_bin_Ladena_byla_uzgodniona.html).

Pozdrawiam

PS. Powinna Cie cechowac wieksza rzetelnosc "dziennikarska", a nie slepy owczy ped po legitymacje prasowa). Jesli czyta to ktos z adminow tej strony, to mam postulat, zabrac plakietke "redaktor" Mariuszowi, za nierzetelnosc dziennikarska.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Natalia
  • Natalia
  • 09.05.2011 17:29

Panie Orłowski brak logiki w tłumaczeniu pojęcia "USAńskich" . Jest ono wytworem pańskiego myślenia. Pojęcie "Amerykanie" ma swoje żródło w zupełnie innej rzeczywistości. Proszę niech pan przestanie być wyrocznią i sędzią ostatecznym cudzych wypowiedzi. Nie ma pan monopolu na wiedzę, nawet w dziedzinie , która pana pasjonuje. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

To dalej nie wyjaśnia znaczenia słowa USAńskie. Nie ma takiego słowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń
YURO
  • YURO
  • 09.05.2011 17:11

Panie Orłowski czy współpracował Pan z Bin Ladenem ? Czy to tylko autorytet dla Pana ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Osuch - błędem logicznym jest pisanie o mieszkańcach USA "Amerykanie", gdyż na kontynach Ameryk jest wiele krajów, których obywatele są całkiem inni i posiadają kompletnie odmienne cechy. Tak więc ograniczanie czy przyporządkowanie nazwy "Amerykanie" - czyli nazwy wielu różnych ludów, mieszkańców różnych krajów, do mieszkańców tylko do jednego kraju jest błędem logicznym, który na dodatek powstał przez egotyzm USAninów, którzy zwykli siebie nazywań "amerykanami", jakby całe dwa kontynenty należały tylko do nich. Dla zilustrowania podaję przykład Polski - to taki sam błąd jakby Polacy nazywali siebie "Euroazjatami" zamiast "Polakami", uważając że są najważniejsi w Euroazji lub że cała ona do nich należy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dominik Tomaszczuk - nie znam dialektu z Arabii Saudyjskiej, lecz 2 lata uczyłem się języka arabskiego u znamienitych nauczycieli z Iraku i Iranu, i na podstawie wiedzy którą posiadam oraz sposobu wymowy nazwiska na filmach al Kaidy, Osama ibn Laden jest zapisem w j. polskim poprawnym, gdyż pierwsza litera to "a" z ptaszkiem ponad nią (którego często się pomija), a niektórych samogłosek się nie dodaje w zapisie, tylko je wymawia, przez co mogą być różne (mamy np. LDN zamiast "Laden" czy "Ladin", na tej zasadzie mamy np. w hebrajskim tetragram i "Jahwe" i "Jehowa" z JHWH). W każdym razie "bin" i "ben" to oczywiste błędy. Zaś co do Pana propozycji - została ona zaakceptowana przez radę językową nowej edycji encyklopedii PWN więc ma wielką wiarygodność lingwistyczną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A jakie znaczenie ma słowo "USAński"? To jest dopiero kaleczenie języka. No ale cóż... nie każdy zna swój własny język tak dobrze, jak np. arabski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.