Facebook Google+ Twitter

Oscar Pistorius spędzi najbliższe lata w areszcie domowym

Oscar Pistorius będzie odbywał karę w domu. Sportowiec został skazany w ubiegłym roku na karę pięciu lat pozbawienia wolności. Po roku odsiadki Pistorius przeniesie się do luksusowej willi.

 / Fot. By Kastom. (Own work.) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia CommonsSłynny lekkoatleta Oscar Pistorius opuścił więzienie w poniedziałek, resztę kary odbędzie w domu. Sportowca w ubiegłym roku skazano na pięć lat pozbawienia wolności za nieumyślne spowodowanie śmierci swojej dziewczyny Reevy Steenkamp.
21 października 2014 roku Oscar Pistorius usłyszał w sądzie wyrok pięciu lat pozbawienia wolności. Mury zakładu karnego opuszcza już po niespełna roku. Resztę wyroku spędzi w luksusowej wilii swojego wuja w Pretorii.

Jak podał rzecznik z więzienia Kgosi Mampuru II, gdzie przetrzymywano 28 - letniego Pistoriusa, oskarżonego zwolniono w poniedziałek wieczorem, czyli dzień wcześniej niż zakładano.

Sprawa budzi wielkie emocje i kontrowersje w RPA. Przed domem wuja, gdzie zamieszkał sportowiec rozstawiły się już wiele godzin przed jego przybyciem stanowiska ekip telewizyjnych. Tłum dziennikarzy przyszedł też na doraźnie zorganizowaną konferencję prasową przez prawniczkę lekkoatlety Anneliese Burgess.

Jedno z głównych pytań, jakie stawia sobie opinia publiczna w RPA, to kwestia czy bogaci i znani są traktowani lepiej przez system sprawiedliwości od biednych i nieznanych. Bo chociaż w październiku 2014 roku Oscar Pistorius wielokrotny medalista paraolimpijski został skazany na pięć lat pozbawienia wolności, to wychodzi z więzienia już po roku.
Jak podaje "The Times", Burgess tłumaczyła dziennikarzom, że nie doszło do złamania prawa, ani że jej klient nie jest w sposób uprzywilejowany tratowany przez prawo. W RPA po odbyciu jednej szóstej kary za nieumyślne spowodowanie śmierci i przy dobrym sprawowaniu więzień może ubiegać się o zwolnienie. Resztę kary odbywa pod nadzorem.- Chcę podkreślić, że nie doszło do złagodzenia ani skrócenia wyroku - powiedziała prawniczka sportowca.

Oscar Pistorius zastrzelił swoją dziewczynę Reevę Steenkamp w Walentynki 14 lutego 2013 roku. Stało się to w nocy, gdy kobieta wyszła do toalety. Pistorius twierdzi, że spał i nie słyszał, jak Steenkamp idzie do toalety, a w nocy usłyszał dobiegające stamtąd odgłosy.Sądził, że to włamywacz i oddał kilka strzałów przez zamknięte drzwi toalety. Zastrzelił Steenkamp na miejscu.

W wyniku źle prowadzonego śledztwa, m.in. zatarcia śladów przez policję, sąd uznał, że nie ma podstaw do skazania Pistoriusa za popełnienie zabójstwa z premedytacją. Skazano go za nieumyślne spowodowanie śmierci Steenkamp.
17 sierpnia południowoafrykańska prokuratura złożyła jednak apelację od wyroku. Jak argumentowano, Pistorius popełnił zbrodnię z pełną premedytacją. Przy takiej kwalifikacji czynu, Pistorius zostałby skazany na co najmniej 15 lat pozbawienia wolności. Sprawa ma być ponownie rozpatrywana przez Naczelny Sąd Apelacyjny w dniu 3 listopada.

Sylwia Arlak, Wojciech Rogacin (aip)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Sprawa PIstoriusa jest książkowym przykładem, jak prawo dzieli ludzi na równych i równiejszych... Tutaj nie ma o czym dywagować:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.