Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28184 miejsce

Oscar - złoty golas z mieczem

Czy dadzą Państwo wiarę, że pochodzenie imienia statuetki wręczanej przez Amerykańską Akademię Filmową, jest najzwyklejszym trikiem marketingowym?

Oscary / Fot. @AMPASOd dziesięcioleci powiela się historię, w której jakoby Margaret Herrick, bibliotekarka Akademii miała stwierdzić, gdy pierwszy raz zobaczyła pozłacaną nagrodę: - Jaki on podobny do mojego wuja Oskara. Miał to być rok 1931, a dopiero w 1939 oficjalnie przyjęto nazwę Oscar. Co ciekawe, Słownik wyrazów obcych Kopalińskiego precyzuje nawet, że ów wuj był "amerykańskim hodowcą pszenicy i owoców"...

Inni przypisują aktorce Bette Davis ochrzczenie statuetki imieniem Oscar, bo tak nazywał się jej pierwszy mąż. Jednak najwiarygodniej brzmi wersja o Sidneyu Skolskym, publicyście z Hollywood, który w 1933 roku, w prasowej publikacji, jako pierwszy miał nadać imię tej filmowej nagrodzie. Wspominał później, że potrzebował bardzo szybko chwytliwej nazwy i wtedy przypomniał sobie o pewnym wodewilowym dyrygencie Oskarze. Chociaż podobno Skolsky był świadkiem, gdy wspominana bibliotekarka porównała statuetkę do swojego wuja... Inna wieść niesie, że to sam Walt Disney nadał imię nagrodzie, którą zresztą otrzymał 22 razy...

Jednak to wszystko możemy między bajki włożyć. Proszę przyjrzeć się statuetce*, która przedstawia "rycerza trzymającego miecz krzyżowców", jak czytamy w na oficjalnej stronie nagrody. A teraz zajrzyjmy np. do Wielkiej księgi imion wydawnictwa Europa. Czytamy tam, że imię Oskar pochodzi "od słów As (nazwa skandynawskiego bóstwa) i kar (miecz, włócznia). Oznacza: ten, który otrzymał miecz z rąk bogów skandynawskich"...

Możemy więc przynajmniej cieszyć się, że Amerykanie nie wzięli nazwy z sufitu, chociaż konia z rzędem temu, kto wytłumaczyNadwątlony zębem czasu Oscar Orsona Welles'a, za scenariusz do filmu Obywatel Kane, z 1941 roku. / Fot. @AMPAS dlaczego u licha w nagrodę filmowcy otrzymują figurkę gołego faceta stojącego na rolce filmowej, o mieczu nie wspominając(!?).

Tak czy inaczej na pewno wielu z Państwa lubi ten moment: "...and the Oscar goes to...", i zobaczy radość jednych, smutek drugich, i blichtr, i ucieszymy się z cudzego szczęścia, albo przynajmniej że wygrał nasz faworyt.

W tym roku Amerykańskie Nagrody Filmowe zostaną wręczone po raz 85. Podczas ceremonii, która odbędzie się 24 lutego (w Polsce to będzie noc z 24 na 25 lutego - początek gali ok. godz. 2:00) w Dolby Theatre w Hollywood, zaśpiewa m. in. Adele, której grozi Oscar za piosenkę do Skyfall. Piszę grozi, bo chociaż artystka zarabia dziennie 65 tysięcy dolarów, to śmiertelnie boi się występu podczas oscarowej gali. Podobno godziny spędza na hipnoterapii, bo cierpi na bezsenność i ataki paniki...

Dominik Jabs

______________
* Na koniec kilka informacji bezspornych na temat Oscara: wysokość: 34,5 cm. Waga: 3,8 kg. Skład: cyna (93%), antymon (5%), miedź (2%). Całość pokrywa 24-karatowe złoto. Wartość? To zależy. Dla nagrodzonego bezcenne, dla Amerykańskiej Akademii Filmowej, która posiada prawo pierwokupu statuetki: 1$, czyli 500 razy mniej, niż koszt produkcji nagrody. Wiadomo, że starsze Oscary krążą po aukcjach, a jedną z rekordowych kwot, 1,5 mln dolarów, zapłacił Michael Jackson - za statuetkę dla Przeminęło z wiatrem, jako najlepszego filmu z 1939 roku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.