Facebook Google+ Twitter

Oscarowa parada tandety. "Slumdog: Milioner z ulicy"

Jak brzmiałoby moje wymarzone pytanie za milion? „Cóż może obronić nowy film Boyle'a przed miażdżącą krytyką trzeźwego recenzenta?"

Plakat promujący film / Fot. Fot. Materiały dystrybutora"A: Jego unikalna wartość artystyczna, B: Argument, że masowy obłęd tysięcy zachwyconych amerykańskich znawców jest wydarzeniem mało prawdopodobnym, C: Cztery Złote Globy i osiem nagród Akademii, D: Absolutnie nic.” Ach, z jakąż rozkoszą zbijałbym fortunę, wskazując ostatnią odpowiedź!

Pytanie jest proste i wstyd mi trochę: zwiedziony okrzykami rozkoszy, dochodzącymi zza oceanu, zbyt długo broniłem "Slumdoga" przed własnym poczuciem przyzwoitości. Na próżno – złudzenie artyzmu zabija bowiem w dziele Boyle'a już scenariusz: odkąd w dzieciństwie przeczytałem opowieści Grimmów, moje wymagania dotyczące fabularnego prawdopodobieństwa sięgają zbyt wysoko, bym mógł uwierzyć w groteskową bajeczkę, którą serwuje nam Simon Beaufoy.

Finał programu. / Fot. Monolith FilmOto wywodzący się z wielkomiejskiej biedoty Jamal dochodzi do pytania o najwyższą stawkę w hinduskiej wersji "Milionerów". Program dosięga szczytów oglądalności, przed telewizorami trwa prawdziwa histeria. Cóż robią producenci programu? Kreują pariasa u progu fortuny na bohatera tłumów, swoje show zaś na wydarzenie tygodnia z zyskami reklamowymi liczonymi w milionach? O nie! Im elementarna logika i powszechna praktyka wydają się obce, oni zachowują się tak, jakby wygrana Jamala groziła bankructwem nie tylko ich stacji, ale także całej gospodarce narodowej Indii! W noc poprzedzającą decydujące nagranie nasyłają więc na biednego farciarza żądnych krwi policjantów, by torturami wymogli na nim wyznanie oszustwa...



Tak absurdalnie przedstawia się fabularna rama historii, która według rojeń hollywoodzkich akademików i członków niezliczonych kapituł stanowi o wirtuozerii filmu. Tymczasem Boyle nakręcił parodię hitchcockowskiego suspensu: zaczyna się od eksplozji idiotyzmu, po czym natężenie banału i łatwizny zdaje się tylko rosnąć. Naiwna baśniowość i uproszczenia to zresztą jeszcze mankamenty do przełknięcia: wiele w końcu oglądaliśmy na ekranie urokliwych, choć całkowicie przy tym nierealnych bajek; gorzej, że w tej ckliwej fantazji nie można znaleźć jednego oryginalnego elementu.

Podczas teleturnieju. / Fot. Monolith FilmNocne przesłuchanie stanowi tu oczywiście przeraźliwie sztuczny pretekst dla schematycznej retrospekcji w zawiłe dzieje „milionera z ulicy”; między kolejnym ciosami, wiszeniem na haku i porażeniami prądem Jamal snuje swoją autobiografię i nie sposób oprzeć się wrażeniu, że to nie opowieść o prawdziwym życiu, tylko mechaniczne wyliczenie wątków hollywoodzkiego kina, nie realny dramat, a martwy montaż scenariuszowych plagiatów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Nie miałbym nic przeciwko, gdyby w Slumdogu świat wyglądałby na przerysowany, odrealniony czy wyolbrzymiony. Groteskowo i absurdalnie przedstawia się oparta na faktach historia przedstawiona w bardzo dobrej Oszukanej Eastwooda, co dowodzi, że nie tylko w Indiach rzeczywistosc bywa dziwaczna:)

Ale Slumdog nie jest zapisem hinduskich absurdów, tylko - i to mnie boli - odtwórczym kolażem wątków z najpopularniejszych filmów amerykańskich. Zrozumiałbym, gdyby historia wydawałaby się nierealna z powodu przepaści kulturowej, ale chodzi właśnie o to, że jest odwrotnie: wszystko u Boyle'a, który opowiada przecież o dalekim kraju, jest znajome, bo widziane setki razy gdzie indziej w historiach o Ameryce. Zupełny brak oryginalności to grzech ciężki dla filmu, który zgarnął 8 Oscarów:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcinie
a może to Ty bierzesz film zbyt dosłownie i po prostu go nie zrozumiałeś?


Dla mnie najwiekszym atutem tego filmu były słowa mojego znajomego - niestety, tak właśnie wyglądają Indie... tam wszystko "wygląda" n aprzerysowane :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

świetna recenzja

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niezła recenzja! Slumdog jest chyba idealnym przekładem spaczenia gustów społeczeństwa masowego. Plus się należy jak nic ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.