Pozycja materiału w rankingach:
Przemierzając drogę, którą znam od dzieciństwa mijam mały sklepik; spożywczak, jakich wiele na polskich osiedlach.
Gdy muszę kupić mniejsze urządzenia elektryczne, kieruję się do najbliższego hipermarketu. Gdy trzeba uzupełnić zapasy jedzenia, również tam jadę, bo w jednym miejscu dostanę wszystko, czego mi trzeba. Co zatem oferuje mi mały osiedlowy sklepik? Mnie - niewiele, ale innym...
Dzieje się tak, ponieważ za wydane pieniądze zyskują nie tylko zakupy, ale co dla nich ważniejsze - chwilę rozmowy, uśmiech sprzedawczyni i pozytywne emocje, które daje interakcja z kimś znajomym. Istnieją oczywiście wyjątki. Niekiedy młodzi ludzie, śpiesząc do pracy lub szkoły zahaczają o spożywczak aby kupić jedynie jakąś drobnostkę. Sprzedawca nie martwi się tym, bo wie, że zaraz przyjdzie pani z bloku trzeciego, bo wczoraj wspominała, że w weekend przyjeżdżają jej wnuczki i musi zrobić większe zakupy...
Artykuły
(2)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(0.00)
Wiek: 62 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
"Kościół naszym domem" - Piekary Śląskie - 27 maja 2012 r.
(odsłon: +545)