Facebook Google+ Twitter

Oskarowi W., ktory zaatakował Grzegorza Miecugowa, grozi więzienie

Napastnik, który zakłócił program „Szkło Kontaktowe” został zatrzymany i usłyszał zarzuty. Obszernie sprawę skomentował na antenie TVN24 poszkodowany dziennikarz Grzegorz Miecugow.

Grzegorz Miecugow / Fot. Wikipedia Commons Dziennikarz Grzegorz Miecugow został zaatakowany podczas programu „Szkło Kontaktowe” na Przystanku Woodstock. Nieznany mężczyzna wtargnął na scenę i agresywnie uderzył dziennikarza. Napastnikiem okazał się 25-letni mieszkaniec Białegostoku.

TVN24 podaje, że dziennikarz złożył zawiadomienie na policji. Młody człowiek usłyszał dwa zarzuty: „zakłócania imprezy masowej” oraz "używania przemocy w celu zmuszenia dziennikarza do opublikowania lub zaniechania opublikowania materiału prasowego". Grodzi mu do trzech lat więzienia.

Grzegorz Miecugow na antenie TVN24 odniósł się do incydentu: „Ten człowiek jest zawodowym zadymiarzem. Jego istnienie polega na tym, że gdzieś się da zauważyć. I ja to akceptuję. Prowadząc program na żywo liczę się z tym, że zdarzą się rzeczy nieprzewidywalne. Nie mogę się obrażać. Choć nie do zaakceptowania jest dla mnie przemoc, czyli bicie innego człowieka w miejscu publicznym”.

Dziennikarz przekazał, że jeden z jego producentów ustalił, że napastnik to człowiek podobny do tego, który spalił bibliotekę, żeby zaistnieć. Podkreślił, że obraźliwie wyrażał się na temat innych osób publicznych: „On lżył Jurka Owsiaka jakiś czas temu, prezydenta Komorowskiego, czy premiera Buzka”.

Miecugow podkreślił znaczenie incydentu: „Od drobnych rzeczy się zaczyna i nie można odpuszczać. W latach 30-tych porządni Niemcy odwracali oczy od tłuczonych witryn sklepów, a potem był Holocaust. Wojna zaczyna się od żartów z innych nacji. Dlatego ja mu nie odpuszczę. Złożyłem doniesienie na policję. Ja sobie na to nie zasłużyłem”.

Grzegorz Miecugow podziękował realizatorom, że całe zajście zostało zarejestrowane „w dalekim planie”, dzięki czemu cel Festiwal w Woodstock / Fot. Wikipedia Commons ataku „nie został spełniony do końca”: „napastnik jest nierozpoznawalny”. Podziękował publiczności za wspaniałe zachowanie. Nie mogło zabraknąć w wypowiedzi dziennikarza także konkluzji, która nasuwa się automatycznie. Podkreślił, że oburzający incydent psuje wizerunek Przystanku Woodstock jako "wielkiego święta przyjaźni".

Do sprawy odniósł się także Jurek Owsiak. W imieniu organizatorów powiedział, że nie zamierza zmieniać zasad panujących na festiwalu ze względu na jeden incydent. Podkreślił jednak: "Oczywiście zostaną wyciągnięte odpowiednie wnioski, a młody człowiek odpowie za swoje zachowanie, jednak Przystanek Woodstock, a zwłaszcza miejsce spotkań na Akademii Sztuk Przepięknych, pozostanie strefą wolną i opartą na obustronnym zaufaniu".

Czytaj także: Woodstock. Grzegorz Miecugow pobity w trakcie programu na żywo! [FILM]

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Dziennikarska ignorancja została wynagrodzona. Miecugow - gwiazda przemysłu pogardy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ roman koźmiński

Podwójnie - wybaczam... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Naruszenie nietykalności cielesnej jest przestępstwem .Pana Oskara czeka zasłużona kara .
Oby tylko nie powstał komitet obrony chuligana, bo to też już przerabialiśmy .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze, że ów białostoczanin będzie w jakiś sposób ukarany, ale czy to go czegoś nauczy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Imć "roman koźmiński" nie zwykł zaszczycać kogokolwiek bezpośrednią polemiką... :)
Bo i po co?
Trzeba by argumentować?... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jasnowidz jaki czy jak?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 03.08.2013 20:46

@roman koźmiński Szkoda, że nie potrafi pan dyskutować. Wrzutki, jak u Jerzego Konopki.

Gdyby jakiś młody człowiek zaatakował J.Kaczyńskiego podczas konferencji prasowej albo któregoś z "rzetelnych" prawicowych dziennikarzy, to nie pisałby pan pewnie o "proteście" wobec bzdur, które wygadują i wypisują, tylko o zamachu na wolność słowa, zabijaniu opozycji, zamykaniu ust niewygodnym dziennikarzom, i żądałby pan zapewne łagrów dla sprawcy. A tu - jak atakują (choćby to było szturchanie) dziennikarza TVN-u - to wyśmiewa pan karę, która grozi wyrostkowi. Obciach, panie r.koźmiński, obciach.

Czekam na kolejne wrzutki. Byle sensowne. I w temacie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ok, była napaść, ale "używanie przemocy w celu zmuszenia dziennikarza do opublikowania lub zaniechania opublikowania materiału prasowego" to zarzut wyjątkowo śmieszny.

@Łukasz Brzezicki, nie wiem skąd przekonanie że każdy musi odpowiadac na twoje pytania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarosława nie można zaatakować, można tylko próbować, wszak on biegły w fechtunku.
Przecież we wszystkim jest NAJ !

Człowiek z kartonikiem powinien odpowiedzieć za swój czyn, ale nie dorabiajmy do tego polityki.
Miecugow pewnie wie co zrobić.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 03.08.2013 19:17

Proszę z łaski swojej odpowiedzieć na pytanie, które zadałem. Powtórzę, jak dziecku, jeszcze raz: Czy gdyby zaatakowano w ten sposób Jarosława Kaczyńskiego podczas miesięcznicy smoleńskiej też by pan się naśmiewał z postawionych zarzutów?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.