Facebook Google+ Twitter

Ośmiolatek bohaterem Ameryki. Uratował z pożaru 6 osób, sam zginął

Ośmioletni chłopiec z Penfield w USA uratował z płonącej przyczepy 6 osób. Obudził swoich bliskich i pomógł im opuścić pojazd. Następnie postanowił wrócić do środka i pomóc niepełnosprawnemu wujkowi. Nie udało mu się i razem z nim zginął w płomieniach.

 / Fot. EPA/STUART PALLEYW nocy w przyczepie mieszkalnej w Penfield w USA wybuchł pożar. Ogień w porę dostrzegł ośmioletni Tyler Doohan, który przyjechał w odwiedziny do dziadków, mieszkających w tym pojeździe razem z siedmioma innymi osobami. Chłopiec obudził swoich bliskich i pomógł im opuścić przyczepę.

Stojąc już poza obszarem ogarniętym przez ogień, nagle postanowił wrócić do środka i pomóc niepełnosprawnemu wujkowi. Nie udało mu się i razem z nim oraz dziadkiem zginął w płomieniach.

"Gdyby nie on, zginęłoby znacznie więcej osób" - cytuje słowa szefa straży pożarnej w Penfield Chrisa Ebmeyera gazeta.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Z miłości do wuja poszedł w ogień , miłość nie ma granic , zginął jak bohater . !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.