Pozycja materiału w rankingach:
W Etiopii, która chrześcijaństwo przyjęła w IV wieku, Lalibela jest miejscem, do którego od 800 lat przybywają pielgrzymi, wierni Etiopskiego Kościoła Ortodoksyjnego. Lalibela dla Etiopczyków ma takie znaczenie, jak Częstochowa dla Polaków.
W Lalibeli, wiosce położonej w górzystym regionie pn. Etiopii (2600 m n.p.m.)
znajduje się jedenaście monolitycznych kościołów wykutych w wulkanicznej skale tufowej. W XII wieku miejsce to nosiło nazwę Roha i było kwitnącą i tętniącą życiem, gęsto zaludnioną stolicą średniowiecznej dynastii Zagwe. Pod koniec XII wieku nazwa została zmieniona na Lalibela, na cześć wielkiego władcy, który zbudował tu niezwykłe kościoły. Z powstaniem kościołów wiąże się legenda. Otóż, kiedy Lalibela urodził się, to wokół jego kołyski pojawił się rój pszczół, co matka uznała za znak boży. Oznaczać to miało, że to Lalibeli a nie starszemu bratu przypadnie w udziale tron. Z faktem tym starszy brat nie mógł się pogodzić i kiedy Lalibela podrósł podał mu truciznę. Lalibela zasnął na trzy dni i podczas snu anioły zabrały go do nieba przed oblicze Boga. Wówczas to otrzymał zadanie wybudowania świątyń ku bożej chwale. Kościoły miały być wybudowane na podobieństwo tych, które na podniebnej przejażdżce zobaczył.
Lalibela po przebudzeniu postanowił dokonać tego dzieła. Z Jerozolimy i Aleksandrii
sprowadził najlepszych budowniczych i artystów. Kościoły przez 21 lat budowało ok. 40 tys. robotników. W nocy budowniczym pomagały anioły, które wykonywały podwójną pracę. Przebywając w tym miejscu, patrząc na to niezwykłe dzieło dajemy wiarę temu. Miejsce to jest magiczne. Każdy kościół jest inny. Są kościoły całkowicie oddzielone od skały, do których zalicza się kościół Biete Gijorgis, takie, których tylko część ścian oddzielono od litej skały oraz budowle znajdujące się całkowicie w skale. Usytuowane są w dwóch grupach, natomiast kościół Biete Gijorgis (św. Jerzego) jest nieco od nich oddalony. Kościoły połączone są ze sobą wieloma tunelami wewnętrznymi i zewnętrznymi. Dla przybyszów, to miejsce, położone u stóp góry Abuna Yosef jest praktycznie niewidoczne. Dopiero bliskie podejście do skalnych świątyń, prawie na wyciągnięcie ręki pozwala je dostrzec i ocenić ich niezwykłość.Zobacz także:
Artykuły
(8)
Galerie
(28)
Średnia ocen
(4.93)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Lubię podróżować, poznawać ... i fotografować. "Prawdziwa podróż odkrywcza nie polega na szukaniu nowych lądów, lecz na nowym spojrzeniu." Marcel Proust
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Janina 10.03.2012 17:08
Cieszę się, że trafiłam na Pani galerie. Piękne zdjęcia i dużo ciekawych informacji.
Alicja P. 27.05.2011 11:28
Niezwykłe, zadziwiające miejsce. Dziękuję Autorce za możliwość wirtualnego zwiedzenia tego miejsca :)
Autor usunął profil 03.02.2011 10:36
Dzięki autorce mam kolejną wspaniałą podróż bez ruszania się z domu, może by tak, jako uzupełnienie artykułu wstawić galerię zdjęć? Za sam artykuł 5* bez mrugnięcia okiem.
Piotr Wierzbicki 28.01.2011 22:35
Komentarze świetnie napisane a całość na dwie piątki.
Basia J. 19.01.2011 16:56
Wydaje mi się, że najmocniejszą stroną tego materiału jest pasja i uwalniające się emocje, które są dowodem na to, że ta wyprawa zostawiła w Pani wnętrzu trwały ślad... Teraz należy to tylko rozwijać i mnożyć... I za to serdecznie dziękuję...
Joanna Kato 17.01.2011 19:46
Z wielką przyjemnością przeczytałam artykuł:)
Ratomir Wilkowski 17.01.2011 13:29
O ile dobrze pamietam pewien program w TV może to być jedno z miejsc ukrycia tzw. św. Graala...
Teresa Stachowicz 17.01.2011 12:34
Dziękuję za konstruktywną krytykę. Ze wszech miar jest zasadna :) Pozdrawiam
Robert Grzeszczyk 17.01.2011 09:39
@el
Czy uważasz, że wysiłek ludzi budujących był daremny? Że nie czynili tego w imię czegoś więcej niż miska strawy? Czy istnienie takich budowli przeszkadza w czynieniu dobra? To nie szary człowiek jest istotą złą? To jest ponad nim. Niestety.
Patrz na krzywą Gausa: tego nie zmienimy. To prawda absolutna.
Tylko poziom rozwoju cywilizacyjnego byłby w tej krzywej istotny.
Budowle wspaniałe tak jak wspaniała była tworząca je kultura. To dzięki niej niektórzy mogli dojść do takich wniosków jak : @el :)
Magdalena Kołodziej 17.01.2011 09:04
Bardzo fajny i ciekawy tekst. Może się czepiam, ale mnie razi kilka niedoróbek czysto technicznych. Żeby nie było - wydaje mi się, że to konstruktywna krytyka :)
"Każdy KOŚCIÓŁ jest inny. Są KOŚCIOŁY całkowicie oddzielone od skały, do których zalicza się KOŚCIÓŁ Biete Gijorgis, takie, których tylko część ścian oddzielono od litej skały oraz budowle znajdujące się całkowicie w skale. Usytuowane są w dwóch grupach, natomiast KOŚCIÓŁ Biete Gijorgis (św. Jerzego) jest nieco od nich oddalony. KOŚCIOŁY połączone są ze sobą wieloma tunelami wewnętrznymi i zewnętrznymi."
5 razy powtórzone słowo "kościół" rzuca się w oczy, szczególnie w pierwszym zdaniu (rekordzista - aż trzykrotnie).
"Otóż, kiedy LALIBELA urodził się, to wokół jego kołyski pojawił się rój pszczół, co matka uznała za znak boży. Oznaczać to miało, że to LALIBELI a nie starszemu bratu przypadnie w udziale tron. Z faktem tym starszy brat nie mógł się pogodzić i kiedy LALIBELA podrósł podał mu truciznę. LALIBELA zasnął na trzy dni i podczas snu anioły zabrały go do nieba przed oblicze Boga."
Wtedy, kiedy to możliwe, dobrze by było zastąpić Lalibelę synonimem do słowa "władca".
"Widzimy tam obok symboli chrześcijańskich: łacińskich, maltańskich czy greckich krzyży również indyjskie symbole słońca czy gwiazdę Dawida. " Interpunkcja. Ja obstawiałabym: "Widzimy tam, obok symboli chrześcijańskich - łącińskich, maltańskich czy greckich krzyży - również indyjskie (...)"
Tyle ode mnie - wrażliwca na powtórzenia. Czekam na następne teksty. Mam nadzieję, że się nie gniewasz. Pozdrawiam :)
"Kościół naszym domem" - Piekary Śląskie - 27 maja 2012 r.
(odsłon: +545)