Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

87042 miejsce

Osobiste notatki Jana Pawła II zostaną wydane. A papież chciał, aby je spalono

"Jestem bardzo w rękach Bożych" - taki tytuł nosi książka, która 5 lutego trafi do księgarń. Znajdą się w niej osobiste notatki Jana Pawła II, które zgodnie z jego życzeniem, miały zostać spalone po śmierci.

 / Fot. By Eric Draper (whitehouse.gov) [Public domain], via Wikimedia CommonsDwa notesy, 640 stron zapisków - tyle osobistych notatek pozostawił po sobie Jan Paweł II. Dokonane one zostały na przestrzeni 41 lat, między 1962 a 2003 rokiem. I choć papież prosił, aby je spalono, kardynał Stanisław Dziwisz zdecydował inaczej. Książka "Jestem bardzo w rękach Bożych" ukaże się nakładem Wydawnictwa Znak już 5 lutego.

W notatkach odnajdziemy nie tylko modlitwy oraz rozważania, ale również osobiste notki, dotyczące przyjaciół czy współpracowników. "To przemyślenia duchowe papieża, przeznaczone dla niego samego, bo są to głównie notatki robione przy okazji rekolekcji. Odegrały one swoją rolę w procesie beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym" - stwierdził Henryk Woźniakowski, prezes Wydawnictwa Znak.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Właściwie to dziwię się, że Jan Paweł II trzymał tego Dziwisza w ogóle przy sobie. Co ten kardynał w ogóle sobą reprezentuje? Nie szanuje woli zmarłego. Słuchanie jego wypowiedzi to męczarnia, bo to wszystko jakieś takie bez ładu i składu...
Stanowisko w Krakowie dostał chyba tylko dlatego, że chcieli się go pozbyć z Watykanu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobra nauka dla tych wszystkich, którzy tak bardzo przeżywają zapowiedzi końca świata bądź chcą wszystko uregulować za życia...

Jak już zejdziesz z tego świata, nie masz na nic wpływu... Nawet na postępowanie najbliższych Ci osób.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak to jest z tymi wielkimi ludźmi. Lenin też wcale nie chciał przeleżeć całego wieku w mauzoleum, a i tak go tam wepchnęli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wstyd; co jeszcze zachował dla potomności kardynał Dziwisz? Strzępy pościeli szpitalnej z Kliniki Gemelli? Zużyte chustki do nosa?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.01.2014 01:11

Na pewno w ogień poszły strony, zawierające opis wyrzutów sumienia. Np. z powodu wstrzymania dochodzenia w sprawie austriackiego kardynała Hansa Hermanna Groëra (przyjaciela JP2). Kardynał miał dopuścić się molestowania nawet dwóch tysięcy chłopców. Albo promowania wyższych dostojników Kościoła mimo zarzutów, że dopuszczali się oni czynów pedofilnych. ("Time", 2010)

Do czytelników trafi jakieś pierdu-pierdu, a Beata Kempa i ojciec Tasiemski będą się rozpływać nad "cudownością przekazu zza grobu".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wstyd, kardynale... Nie godzi się nadużywać zaufania umierającego człowieka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niech będą dzięki Bogu i Jego Matce!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wazna wola zmarlego, kasa sie liczy....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.