Pozycja materiału w rankingach:
Krótkie i gorzkie uwagi o staczaniu się cennej inicjatywy, jaką mogłoby być Sympozjum Komiksologiczne.
O tym, że kondycja rynku komiksowego w Polsce należy do słabych nie ma potrzeby nikogo informować. Rynek niemalże rachityczny, zjawisko słabo rozpoznane poza środowiskiem fanowskim, niska obecność w mediach głównego nurtu - te fakty sprawiają, że komiks w Polsce nadal uznawany jest za rozrywkę gorszą nawet od amerykańskich produkcyjniaków klasy C.Zobacz także:
Artykuły
(63)
Galerie
(23)
Średnia ocen
(2.88)
Wiek: 34 | Miejscowość: Konstancin-Jeziorna | Kraj: Polska
O mnie: Zawodowo manager IT, z wykształcenia nauczyciel. Członek redakcji tygodnika Kultura Liberalna, miłośnik, recenzent, scenarzysta i wydawca komiksów, fotograf i videoamator dokumentalista uwieczniający co popadnie w rodzinnym... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
polonista 07.09.2010 15:07
Gramatyka języka polskiego dopuszcza stosowanie neologizmów i zapożyczeń z innych języków, np. słowo "komiks" czy "krach". Tym bardziej, gdy podawane są one w cudzysłowie, jak "niewasalny", "megalo-narcyzm" czy "hiper-erestezja" (być może jest to również wskazówka dotycząca ironicznego charakteru tych słów i sugestia o takie ich interpretowanie). A używanie słowa "komiksologia" (bez cudzysłowu) usankcjonował prof. J. Miodek w swojej książce pt.: "Syntetyczne konstrukcje leksykalne w języku polskim" (Wrocław 1976, s. 66, 73). Wcześniej, pojęcie to w ujęciu praktycznym zastosował (po raz pierwszy w Polsce?) prof. J. Dunin w artykule pt.: "Wstęp do komiksologii" ("Odgłosy" 1971, nr 2). Wynika stąd, że rozeznanie autora artykułu w problematyce, na temat której usiłuje zabierać głos, jest bardzo powierzchowne (bo zapewne oparte jedynie o to, co "wyszukał" w Internecie). Stawia to pod dużym znakiem zapytania merytoryczną wartość tej wypowiedzi i miarodajność ocen, którymi bez umiaru szermuje. Czy na tym właśnie polega profesjonalizm dziennikarstwa obywatelskiego? Jeżeli natomiast prezentacja rzeczywistego stanu rzeczy nie była tu celem, to być może autor swój inkwizytorski zapał powinien skierować również w stronę ludologii, religiologii, narratologii, egiptologii, witkacologii, i in.
Zainteresowany 07.09.2010 12:43
Pytania do autora artykułu: ile razy brał udział w tych sympozjach? W których konkretnie edycjach uczestniczył? Na jakiej podstawie (w sensie merytorycznym) dokonuje oceny tego przedsięwzięcia?
(Czy ten artykuł nie jest właśnie przykładem "wasalnego dziennikarstwa" - wobec mocno przewrażliwionych i bezkrytycznie zapatrzonych w siebie kolegów z komiksowej branży?)