Pozycja materiału w rankingach:
Zakończył się właśnie trzydniowy weekend Nocnych Maratonów Filmowych organizowanych przez ENEMEF oraz Multikino. W poniedziałkową noc, na widzów czekała nie lada gratka - klasyka kina grozy sprzed ponad 30 lat.
Jako pierwszy na ekranie pojawił się film "Noc żywych trupów" z 1968 roku. Jak na tamte czasy, był nie lada osiągnięciem w dziedzinie horroru. Nastrój grozy budził biało-czarny obraz, natomiast jak na ten gatunek dość mało przeraził. Fabuła jest prosta - w wyniku promieniowania, zmarli powstają z grobów, zamieniając się w maszyny do zabijania ludzi. Ocalała garstka "normalnych" kryje się w starym domu, próbując przetrwać do rana, czekając na ratunek. Jedyna osoba, która przeżyła, zostaje nad ranem zabita przez pomyłkę jako "jeden z tamtych". Reakcje widowni wskazywały raczej na komedię, sama też niejednokrotnie się uśmiechnęłam. Tłum kiwających się zombie nie wzbudzał strachu, przypominał raczej groteskowy taniec. Klimat jak z Hitchocka niestety nie wystarczył, aby przerazić zepsutych komputerowymi efektami kinomaniaków.
Po krótkiej przerwie, kilka zniechęconych osób opuściło salę, natomiast dla pozostałych pojawiła się "Teksańska masakra piłą mechaniczną" z 1974 roku. Prawdziwa klasyka gatunku, w ciągu 20 lat, film doczekał się trzech sequeli, remake'a i prequela. Jest to jeden z pierwszych slasherów (gatunek, w którym bohaterowie systematycznie są eliminowani), zatem nasuwa się też inna klasyczna pozycja: "Dziesięciu murzynków" Agathy Chrisitie. Warto było wytrwać na sali, gdyż tym razem można było poczuć realną grozę. Nie mówimy tu o duchach, stworach i kosmitach. Film opowiada historię piątki przyjaciół, którzy trafiają na rodzinę kanibali. Jeden z nich, niejaki "Leatherface", za swoje ulubione zajęcie ma masakrowanie ludzkich ciał przy pomocy piły mechanicznej. Zło i strach okazują się być bliskie i realne, a przy tym nieprawdopodobne, gdyż okazuje się, że to nasz bliźni jest największym wrogiem i okrutnym, chorym zabójcą.Zobacz także:
Artykuły
(19)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.39)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Z wykształcenia polonistka. Z zamiłowania tancerka (salsa, bachata, tango). Amatorka fotografii i kuchni włoskiej.
Ostatnie artykuły autora: