Pozycja materiału w rankingach:
Wiadomości24 prowadzą własny sondaż wyborczy. Oddanych w nim zostało już ponad 1500 głosów. To o wiele więcej niż w niejednej sondzie wyborczej prowadzonej przez profesjonalne pracownie badania opinii publicznej. Zobacz na kogo oddaliby głos Autorzy i Czytelnicy W24.
Na kandydata której partii zagłosujesz w wyborach parlamentarnych 2011?
Już w niedzielę 9 października, weźmiemy (lub nie) udział w wyborach parlamentarnych. Na kogo zagłosują Autorzy i Czytelnicy W24? Czy jesteśmy reprezentatywną grupą polskiego społeczeństwa? Przekonamy się już za dwa dni!Zobacz także:
Artykuły
(363)
Galerie
(51)
Średnia ocen
(3.91)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Szef Działu Sportowego. Piszcie do mnie również w sprawie akredytacji i patronatów Wiadomości24.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Miroslaw Kraszewski 08.10.2011 20:41
@Artur Wojnarowski
" premier nie ma prawa pisac aktu prawnego dla profesora, ktory nie jest profesorem..."
Nie ma prawa w jakim sensie ? Moralnym, etycznym czy formalno - prawnym ?
=====================================================
wszystkie aspekty sa rownie wazne.
Nie moze rowniez sporzadzac aktu prawnego o generale, ktory nigdy nie byl i nie jest generalem ani aktu prawnego o biskupie, ktory nigdy nie byl biskupem.
Grzegorz Wink 08.10.2011 12:45
A ja bym się chciał zapytać: - z jakiego powodu ta awantura? O co konkretnie chodzi?
Artur Wojnowski 08.10.2011 12:32
@ Mirosław Kraszewski
Szereg wymienionych komentarzy i dochodzimy do punktu wyjścia. Może jednak trzymajmy się ściśle właściwej terminologii:
" premier nie ma prawa pisac aktu prawnego dla profesora, ktory nie jest profesorem..."
Nie ma prawa w jakim sensie ? Moralnym, etycznym czy formalno - prawnym ?
Przecież jest stanowisko Komisji, które jest tylko stanowiskiem.
Premier i wszyscy inni powinni się do niego stosować, ale się nie stosują, tak samo jak nie stosują się do zaleceń wielu instytucji, organizacji, itd.
W związku z powyższym, według mnie, nie jest "jasno określona", ponieważ jasno określona byłaby stosownym aktem prawnym, a nie oświadczeniem Komisji, która "stoi na stanowisku".
Miroslaw Kraszewski 08.10.2011 11:44
@Artur Wojnowski
I tu się zgadzam, co przecież napisałem wyraźnie. Te sprawy, na takim szczeblu w szczególności, powinny być jasno określone i precyzyjnie stosowane.
Inną kwestią są rzeczywiste kwalifikacje W. Bartoszewskiego do funkcji, które wykonuje, abstrahując od tytułów i stopni.
Jest to kwestia oceny, subiektywna. Jak ocena pracy każdego.
=======================================
Nie zgadzam sie. Sprawa uzywania tytulu profesora jest jasno okreslona i premier nie ma prawa pisac aktu prawnego dla profesora, ktory nie jest profesorem i nie posiada kwalifikacji profesora. Powiem wiecej nie ma żadnych kwalifikacji - co odzwierciedla sie w efektach jego dzialania i traktowaniu Polakow, Polonii w Niemczech.
Miroslaw Kraszewski 08.10.2011 11:38
@Grzegorz Wink
Porownywanie Jana Tadeusza Stanisławskiego dyplomowanego malarza makatek, komika i satyryka zgrywajacego sie na scenie na profesora z panem Władysławem Bartoszewskim jest celne. Obaj nie byli profesorami. Z tym, ze Jan Tadeusz Stanisławski nie małpował profesora, tak jak to robi pan W.B. będąc członkiem kierownictwa KPRM i wiedząc, ze KPRM to nie kabaret, tylko na scenie kabaretu, w TV, w eterze.
Grzegorz Wink 08.10.2011 03:20
Noooo... To profesor Jan Tadeusz Stanisławski ma wielkie szczęście, że jest już na tamtym świecie, bo jak nic on też byłby celem ataku pana Kraszewskiego.
Z tego co wiem to nigdy nie posiadał żadnych uprawnień do nauczania, więc tak naprawdę był "podłym oszustem podszywającym się podobnie jak Bartoszewski"...
Artur Wojnowski 08.10.2011 03:05
@ Mirosław Kraszewski
" To właśnie jest mój przekaz"
I tu się zgadzam, co przecież napisałem wyraźnie. Te sprawy, na takim szczeblu w szczególności, powinny być jasno określone i precyzyjnie stosowane.
Inną kwestią są rzeczywiste kwalifikacje W. Bartoszewskiego do funkcji, które wykonuje, abstrahując od tytułów i stopni.
Jest to kwestia oceny, subiektywna. Jak ocena pracy każdego.
Łukasz Brzezicki 08.10.2011 02:54
Co ten człowiek (Bartoszewski) panu zrobił? Albo czego panu nie zrobi?
Artur Wojnowski 08.10.2011 02:44
@ Mirosław Kraszewski
" Nie moge sie podjac polemiki z domniemaniami."
Ani ja.
Nie twierdzę, że na pewno.
Ale z tego co poszperałem wynika, że samo tytułowanie przez kogokolwiek czymkolwiek, prawdopodobnie, co podkreślam, przestępstwem nie jest. Nawet przez premiera. Dla niego prof. może być "tytułem" zwyczajowym i już.
A stanowisko ministerialne, o ile wiem, nie wymaga stopnia magistra.
Ani stanowisko wykładowcy. ( nie mylić z nauczycielem akademickim)
Proponuję więc nie domniemywać.
Jest prosta droga do przekonania się, czy jest to przestępstwo, czy nie.
Miroslaw Kraszewski 08.10.2011 02:35
@Artur Wojnowski
Rozumiem i tam gdzie to miało miejsce, w Niemczech czy, jak Pan twierdzi, w Łodzi, jest to sprzeczne z prawem.
Natomiast nie wszystkie kwestie, które Pan podnosi muszą być z prawem sprzeczne.
Na przykład zatrudnienie na stanowisku wykładowcy, bowiem o ile dobrze zrozumiałem ustawę, dopiero stanowisko starszego wykładowcy wymaga stopnia magistra.
Podobnie z prof. przed nazwiskiem na stronach rządowych. Jest to sprzeczne ze stanowiskiem Komisji, ale prawdopodobnie nie jest sprzeczne z prawem, itd.
========================================================
Nie moge sie podjac polemiki z domniemaniami.
Jezeli rzad zatrudnil profesora W.Bartoszewskiego a nie pana W.Bartoszewskiego, napisal pod pana PROFESORA akt prawny link i urzadzil panu profesorowi biuro z wielomilionowym budzetem, to musialo byc to zapewne zgodnie z obowiazujacym prawem, czy tez na bazie "profesorskiego oszustwa"?
Przeciez to nie premier, tylko prezydent mianuje profesorem. Przeciez powinien pan o tym wiedziec
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +2202)