Facebook Google+ Twitter

Ostatni spacer

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-11-09 19:51

Romantyczna miłość nie jest jedynie domeną nastolatków. Również u schyłku życia bywa, że nie wyobrażamy sobie rozłąki z ukochaną osobą i decydujemy się na ostatni krok. Krok ku wybawieniu.

W dzisiejszym, lokalnym wydaniu gazety "Abendzeitung", autor Reinhard Keck w artykule pt. "Drama im Schlosspark" ("Dramat w parku pałacowym") opisuje w niezwykle przejmujący
sposób sobotnie wydarzenia, które wstrząsnęły dzielnicą Monachium - Ismaning.

74-letni emeryt Fritz L. w lipcu bieżącego roku został zmuszony ze względu na postępującą demencję u swojej żony 75-letniej Elisabeth, do umieszczenia jej w domu opieki w Ismaningu.
Nie potrafił się jednak z tym pogodzić i choć odwiedzał ją codziennie, rozłąka i postępująca choroba w sobotnie popołudnie przelała u obojga staruszków czarę goryczy.

Tak jak codziennie Fritz L. zabrał swoją żonę przykutą do wózka inwalidzkiego na spacer po pobliskim parku. Chwilę potem strzałem w głowę odebrał życie swojej żonie, a następnie sam popełnił samobójstwo.

Policjanci znaleźli listy pożegnalne. Wszystkie formalności związane z pochówkiem zostały przez samego Fritza L. załatwione wcześniej, aby swojemu synowi oszczędzić komplikacji związanych z pogrzebem.

Autor kończy artykuł słowami, iż obydwoje być może właśnie w śmierci odnaleźli wybawienie.
I niestety, trudno nie przyznać mu racji.

Źródło: http://www.abendzeitung.de/

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.