Facebook Google+ Twitter

"Ostatni szczegół" - najnowszy Coben po polsku

Kolejna książka Harlana Cobena, okrzykniętego mistrzem współczesnego thrillera, została przetłumaczona na język polski. „Ostatni szczegół” jest zarazem kontynuacją przygód jego najpopularniejszego bohatera – Myrona Bolitara.

Zdjęcie egzemplarza książki / Fot. Maria PiękośPonownie najlepszy agent gwiazd sportu w mieście, musi się zmierzyć z tajemniczym morderstwem. O zabójstwo została oskarżona jego współpracowniczka, Esperanza. W towarzystwie swojego niezmiernie bogatego i mistrzowsko walczącego wręcz przyjaciela Winca, spieszy z pomocą aby oczyścić koleżankę z zarzutów i przywrócić swojej firmie dobre imię.

Nic nowego w tej powieści nie znajdziemy (za wiele też się zapewne nie spodziewamy). Klimat serii jest utrzymany. Po raz kolejny z kart książki uderzają nas sceny walki rodem z filmów karate, sensacyjne pościgi samochodowe, mafijny świat i szpiegowskie sztuczki. Wszystko to okraszone typowym dla Cobena poczuciem humoru, które jedni lubią, a innych irytuje. Czyta się jak zwykle dobrze i szybko, co może być zaletą. Książka świetnie nadaje się do przeczytania w jeden dzień. Równie szybko jak ją przeczytamy, tak szybko o niej zapomnimy. Nie zachwyci, nie wzbudzi głębszych emocji, nie zszokuje – ot typowa komedia sensacyjna w wersji książkowej.

Cała seria przygód Bolitara niewiele z thrillerem ma wspólnego. Nie rozsiewa aury tajemniczości, napięcia, nie tropimy przestępcy "po nitce do kłębka". Zamiast tego mamy wartką fabułę i wiele żartów słownych. Można by się wręcz doszukiwać podobieństwa Myrona do flamingowskiego Jamesa Bonda. Obaj posiadają nieodparty urok, słabość do kobiet i drobne wady, dodające jedynie uroku ich charakterom. Obaj są honorowi i skłonni do poświęceń w imię słusznej sprawy. Bond jest jednak na wskroś brytyjski, podczas gdy Bolitar (jak i jego otoczenie) emanuje amerykańskością.

Literatura sensacyjna, od początku do końca ma charakter czysto rozrywkowy. Tworzona dla przyjemności czytelnika, z założenia nie powinna go zbytnio przemęczać, czy też zmuszać do myślenia. I te cele najnowsza powieść Cobena wypełnia w 100 procentach. A cóż jest złego w tym, że czasem mamy ochotę zastąpić ambitną lekturę, książką z tzw. niższej półki? Nic, o ile nasz wybór przyprawi nas o uśmiech i zainteresuje. I tutaj Coben się sprawdza – zupełnie jakby wiedział, na co może sobie pozwolić. Nie pretenduje do miana poważnych literatów, ma świadomość, iż sprawdził się w swoim fachu. Jest solidnym rzemieślnikiem tworzącym solidny produkt. I z tego zapewne powodu jego książki niezmiennie są bestsellerami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Czy jest to powód, by stawiać minus?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Już dość dawno jest w Polsce, bo dostałem ją na urodziny w listopadzie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.