Facebook Google+ Twitter

"Ostatnia Kobieta-Wyrocznia". Recenzja powieści Kei'a Millera

„Może czasami trzeba opowiedzieć historię zygzakiem, bo jak się ją opowie wprost, to przeleci obok uszu osoby, do której jest adresowana".

Zaczerpnięty z recenzowanej książki powyższy cytat, najtrafniej oddaje sposób narracji zastosowany przez autora. Powołał on do życia opowieść o kobiecie-wyroczni ukazaną z wielu perspektyw pojawiających się wraz z kolejnymi przeczytanymi stronami. Stworzył przez to historię zaskakującą, po której nie wiadomo czego można się jeszcze spodziewać.

Początkowo przedstawione, zdawałoby się luźne wątki, z czasem układają się w logiczną całość. Systematycznie poznajemy losy Adamine Bustamante, kobiety obdarzonej przez los niezwykłym darem przepowiadania kataklizmów, darem, który w ojczystej Jamajce stanowi powód szacunku wśród innych, a w europejskiej Anglii staje się przekleństwem nim obdarowanej.

Niełatwo zrozumieć tę powieść, ale dzięki temu można ją wieloznacznie interpretować. Odwołując się do psychologii i zjawiska „przeramowania”, zgodnie z którym pewne rzeczy dla każdego wyglądają inaczej, tak i ta książka dla jednych będzie historią nieszczęśliwych ludzi, oczekujących wsparcia od Stwórcy, a dla drugich opowieścią o poszukiwaniu swoich korzeni, budowaniu tożsamości, poczuciu godności czy dokonywaniu wyborów i ratowaniu siebie.

Mimo tych niejednoznaczności, a może właśnie dlatego, warto przeczytać tę książkę.

Kei Miller
Ostatnia Kobieta – Wyrocznia
Wydawnictwo Świat Książki
Warszawa 2012

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.