Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

180003 miejsce

Ostatnia „Ofiara” Thorgala

Po trzydziestu latach od powstania i prawie trzydziestu albumach serii, Thorgal – dziecko gwiazd wychowane na wikinga – przekazuje rolę głównego bohatera swojemu pierworodnemu, Jolanowi.

„Thorgal” to jeden z najsłynniejszych współcześnie tworzonych komiksów. Jego autorami są belgijski scenarzysta Jean Van Hamme oraz polski rysownik Grzegorz Rosiński.


Pierwsza historia o Thorgalu ukazała się w 1977 r. na łamach nieistniejącego już, opiniotwórczego magazynu komiksowego „Tintin” (równocześnie plansze pojawiały się w polskim magazynie „Relax” ). Kiedy w roku 1980 komiks ugruntował swoją dobrą pozycję wśród czytelników, zaczął być publikowany w postaci pojedynczych albumów.


okładka albumu Tom 29, „Ofiara”



Thorgal pozostaje nieprzytomny, jest na skraju śmierci, a Aricia wraz z Jolanem nie są w stanie znaleźć dla niego pomocy. Okazuje się, że śmiertelna choroba to gniew bogów, którym w przeszłości sprzeciwił się Thorgal. Jedyną osobą mogącą uratować wikinga jest tajemniczy czarodziej Manthor, lecz droga do jego twierdzy nie jest łatwa; tym bardziej, że w Asgardzie nikt nie ma zamiaru ułatwić głównemu bohaterowi podróży.


Niestety, album potwierdza wszystkie stawiane przez ostatnie lata pod kierunkiem „Thorgala” zarzuty. Scenariusz Van Hamma kolejny raz okazuje się bardzo wtórny. Bazuje na postaciach (Vigrid, Strażniczka kluczy), a nawet motywach (wędrówka w celu uratowania życia) już wcześniej stworzonych i wykorzystanych. Przy czym, zarówno obecność drugoplanowych bohaterów, jak i poszukiwanie pomocy dla śmiertelnie chorego Thorgala, są jedynie zasygnalizowane i nierozwinięte. Cała historia jest dość mglista, a wiele ważnych dla fabuły wydarzeń, pozostaje poza kadrami komiksu (np. powrót Aricii do rodzimej wioski). Stereotypowo wypada również wysunięty na pierwszy plan motyw zmiany pokolenia, kiedy to ojciec stara się uczyć i opiekować synem, a ten okazuje się już osobą o wiele dojrzalszą niż można było sądzić.


Nowy rysunek Rosińskiego także zawodzi. Artystyczne plansze, tworzone z iście malarskim zawzięciem, zupełnie nie współgrają z charakterem opowieści o przygodach Thorgala, do których przywykli czytelnicy.


Thorgal i ukochana AriciaDla niewtajemniczonych


„Thorgal” to historia życia osieroconego chłopca, przygarniętego przez wodza niewielkiej wioski wikingów. Mimo wychowania wśród krwawych wojowników północy, Thorgal nie jest zainteresowany zamorskimi podbojami, a jego jedynym marzeniem i celem, jest wspólne życie z ukochaną Aricią. Odmienność bohatera nie jest przypadkowa, bowiem jest on ostatnim przedstawicielem cywilizacji pochodzącej z kosmosu.


Popularność „Thorgal” była w pełni zasłużona. Tytułowy bohater jest postacią wyrazistą i jednoznaczną. Nie pozostaje bierny wobec losu, lecz poszukuje własnej drogi życia. W swych pragnieniach spokoju i szczęścia jest bliski każdemu przeciętnemu człowiekowi.

Fabuły albumów pokazywał kolejne przygody Thorgala oraz jego rodziny, jednak nie brakowało historii retrospektywnych, pokazujących jak młodzieńcze doświadczenia kształtowały Thorgala i Aricię. Mocną stroną scenariuszy „Thorgala” był również stworzony wokół bohaterów barwny świat, który stanowił umiejętne połączenie wątków mitologii germańskiej z elementami fantastyki.


W całej serii pojawiła się także olbrzymia ilość postaci drugoplanowych; zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Mimo że niektóre z nich odgrywały jedynie epizodyczne role, autorzy zadbali o ich wiarygodność i niemniejszą wyrazistość charakterów, niż postaci pierwszoplanowych.


Krytycznym okiem patrząc


„Thorgal” już od dłuższego czasu przeżywa poważny kryzys. Czytelnicy wytykają mu wtórność i schematyczność. Jego zalety, który przyczyniły się do zyskania popularności trzydzieści lat temu, współcześnie zaczynają coraz bardziej ciążyć. Przede wszystkim na atrakcyjności stracił tytułowy bohater. Motyw herosa – a więc z założenia osoby pozytywnej, dobrej i odrobine naiwnej, w swych cechach charakteru idealnej – uległ wyczerpaniu. Ciągłe dylematy Thorgala względem życia z rodziną a narażaniem jej na niebezpieczeństwo, stały się nazbyt monotonne. Fabuły zaczęły tracić swój urok mitycznych zapożyczeń na rzecz pozbawionej odniesień fantastyki. Wydaje się również, że niesłusznie ostatecznie zamknięto wątek związany z pozaziemskim pochodzeniem Thorgala.


Rosiński i Van Hamme nie pozostali obojętni na coraz głośniejszą krytykę. Album „Ofiara” to ostatni scenariusz napisany przez Belga i ostatnia przygoda, w której wiodącą rolę odgrywa Thorgal. W roli głównego bohatera zastąpi go Jolan, a historie będzie tworzyć Yves Sente .


W moim przekonaniu ostatnim naprawdę dobry albumem „Thorgala” była „Strażniczka kluczy”, pochodząca z początku lat 90. Kolejne opowieści traciły na swojej oryginalności – pojawiały się motywy lub bohaterowie już wcześniej występujący na kadrach komiksu – a z drugiej strony, autorzy sami rezygnowali z dobrych pomysłów, mogących odświeżyć oblicze komiksu; przykładem jest szybkie porzucenie historii, gdy Thorgal traci pamięć i przekonany przez Kriss de Valnor, zostaje piratem i jej kochankiem. Co więcej, Rosiński zaczął odchodzi od realistycznej kreski oraz naturalnych kolorów, na rzecz bardziej prostego i mniej dokładnego – szczególnie w przypadku wyglądu postaci – rysunku i komputerowo kładzionych barw. Efekt był co najmniej nieciekawy.


Obecnie Rosiński znów zmienia swój rysunek na bardziej artystyczny, który sprawdził się w genialnej „Zemście hrabiego Skarbaka” .  Jednak ten charakter kreski zdecydowanie nie pasuje do „Thorgala” w wydaniu Van Hamma, stawiającego w komiksie na średniowieczny realizm. Być może nowy scenarzysta, współtwórca sukcesu „Zemsty…” przyczyni się do lepszego zgrania artystycznego oblicza Rosińskiego z przygodami kolejnego Aegirssona.


Rodzina Aegirsson'ówCo dalej…



Thorgal wreszcie osiągnął upragniony spokój. Powraca do rodzinnej wioski, a jego tułaczka dobiegła końca, i teraz – wraz z ukochaną Aricią – może odpocząć, zajmując się wyłącznie rodziną. Natomiast podróż w poszukiwaniu zrozumienia samego siebie i swoich mocy, rozpoczyna Jolan.

Prowadzić go będzie nowy scenarzysta Yves Sente oraz stary, choć w odmienionym stylu, rysownik Grzegorz Rosiński. O tym jakie będą przygody młodego Aegirssona i czy dorównają przeszłości jego ojca, dowiemy się już niedługo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

a ja dopiero teraz się o tym dowiaduję?? Nie podoba mi się, że Thorgal poszedł na emeryturę. W ogóle nie lubię uśmiercania komiksowych postaci, ale jest to czasami niestety jedyny sposób, by przypomnieć czytelnikom o istnieniu któregoś bohatera. Za tekst plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wychowałam się na "Thorgalu", uwielbiam ten komiks.Większość numerów czytane przynajmniej kilka, niektóre kilkanaście razy.Na pewno będę czytać dalsze części z namaszczeniem. Takie już zboczenie:) Zgadzam się jednak z Tobą, Maćku w całej rozciągłości Twojej wypowiedzi. +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.