Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

31844 miejsce

Ostrowiec Św.: Z fotograficznej pamięci Aleksandra Salija

Wystawę Aleksandra Salija, ostrowieckiego fotografika, malarza i teoretyka sztuki zatytułowaną "Ślady pamięci" otwarto w piątek, 4 października 2013 roku w Galerii Fotografii Miejskiego Centrum Kultury w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Andrzej Łada i Aleksander Salij. / Fot. Krzysztof KrzakBez wielkiej przesady można powiedzieć, iż wystawa "Ślady pamięci" jest wyrazem swoistego hołdu, jaki kustosz Galerii Fotografii Miejskiego Centrum Kultury w Ostrowcu Świętokrzyskim, Andrzej Łada, sam artysta ze znaczącymi osiągnięciami, oddał swojemu mistrzowi i nauczycielowi niełatwej sztuki fotografowania, a prywatnie przyjacielowi (choć momentami jest to przyjaźń "szorstka"), Aleksandrowi Salijowi. Panowie poznali się w 1972 roku, gdy Łada podjął pracę jako fotograf w dziale kontroli technicznej Huty Ostrowiec im. M. Nowotki. - Moja wiedza i umiejętności były wtedy żadne - wspominał kustosz Galerii Fotografii MCK podczas wernisażu. - I wtedy Olek, który pracował piętro wyżej, pomógł mi. Spędzaliśmy razem masę czasu i nigdy nie mówiliśmy o budowie aparatu fotograficznego, ale o sztuce. Dzięki niemu zapałałem miłością do historii sztuki, a w szczególności do historii fotografii, bo to dało mi świadomość kadru. Chodziliśmy na wycieczki, podczas których takimi samymi aparatami robiliśmy zdjęcia. Jego zdjęcia były zawsze lepsze!Podczas wernisażu Śladów pamięci, od lewej: Andrzej Łada (kustosz Galerii Fotografii), Elżbieta Baran (dyrektor MCK) i Aleksander Salij. / Fot. Krzysztof Krzak

"Ślady pamięci" to wystawa retrospektywna. Większość czarno - białych fotografii wykonanych przez Aleksandra Salija przedstawia tereny dawnej, "starej", jak mówią miejscowi, huty. Mają one nie do przecenienia wartość archiwalną, ponieważ wiele z utrwalonych na zdjęciach budynków dziś już nie istnieje. Pewnie nie żyją już sfotografowani przez Salija pracownicy tego największego w mieście zakładu pracy, ale ich potomkowie wciąż mogą ich oglądać, dzięki pracom artysty, któryAleksander Salij podczas wernisażu. / Fot. Krzysztof Krzak towarzyszył im tak na stanowiskach pracy, jak i podczas przerw śniadaniowych. Salij dał im nieśmiertelność. Podobnie jak i około hutniczym terenom, podwórkom, ostrowieckim zaułkom. Ale nie tylko huta i hutnicy są bohaterami fotografii Aleksandra Salija. Pojawiają się na nich także handlarze koni, przypadkowi ludzie w codziennych sytuacjach i miejscach jakże charakterystycznych dla ówczesnej rzeczywistości. Do tej historyczno - sentymentalnej wartości tych fotografii należy dodać również niekwestionowaną wartość czysto artystyczną, o której podczas wernisażu mówił krytyk sztuki, Jerzy Daniel, autor analitycznego tekstu w albumie z fotografiami Aleksandra Salija. Ciekawostką jest fakt, iż wiele z tych zdjęć, mimo iż powstały one przed wieloma laty, zostało zaprezentowane po raz pierwszy. Andrzej Łada przyznał, ze wybór prac do ekspozycji był karkołomnym zajęciem zważywszy na ogrom materiału. Na szczęście miał do pomocy Stanisława Dunina - Borkowskiego i członków Fotoklubu Galeria.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Krzysiu, polecam Tomka link
Dobry nauczyciel.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Boże, jak ja bym się chciał nauczyć dobrze fotografować. Mam tu tylu mistrzów, ale wstydzę się poprosić o korepetycje...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że sztuki fotografowania można się uczyć, ale trzeba mieć ku niej pewne własne predylekcje. Piękna sztuka!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.