Facebook Google+ Twitter

Ostrowiec Świętokrzyski. Spotkanie z Barbarą Rybałtowską

Kolejnym gościem Miejskiej Biblioteki Publicznej w Ostrowcu Świętokrzyskim była Barbara Rybałtowska, jedna z najbardziej wszechstronnych polskich artystek, o której mówiono kiedyś: "śpiewa, tańczy, recytuje, pisze teksty i stepuje".

Barbara Rybałtowska śpiewa "Paryżankę". / Fot. Krzysztof KrzakI rzeczywiście spektrum dziedzin, którymi zajmowała się i zajmuje Barbara Rybałtowska jest niezwykle szerokie. Śpiewała w "Mazowszu", występowała w stołecznym Teatrze Syrena i przez 30 lat (z przerwami) na scenach Paryża (m.in. w "Rasputinie"). To ona napisała tekst piosenki "Nie warto było", którą Regina Pisarek wygrała Telewizyjną Giełdę Piosenki; jej autorstwa jest przebój Haliny Kunickiej "Była raz taka miłość" do symfonii g - moll Mozarta. W ostatnim czasie Rybałtowska znana jest jednak głównie jako autorka kilkunastu książek. - Ale nie wiem, czy jestem pisarką - dywagowała na spotkaniu w ostrowieckiej bibliotece. - Nie należę do Związku Literatów Polskich, w przeciwieństwie do Kingi Rusin, która opisała swoje walki z Lisem... Ja jestem czytana, mimo braku reklamy i lansowania się w mediach.Podczas spotkania można było nabyć książki Barbary Rybałtowskiej. / Fot. Krzysztof Krzak

Barbara Rybałtowska wyznała, że pisanie zawsze było w niej. Jako uczennica pisała popisowe wypracowania, okolicznościowe wierszyki, teksty do kabaretów studenckich. Kiedy była jeszcze w zespole "Mazowsze" spotkała Jana Brzechwę, któremu pokazała swoje tłumaczenie rosyjskiej sztuki. I to autor "Kaczki dziwaczki" zachęcił ją do pisania. Postanowiła więc opisać swoje dzieciństwo, które spędziła na Syberii. Dzięki kochającej matce, która szyła dla swojej córki lalki, misie i inne zabawki oraz przyjaźni z kurą Czubatką udało jej się przeżyć to piekło. O losach matki i córki opowiada książka "Bez pożegnania", pierwsza część sagi Barbary Rybałtowskiej.

Po Syberii w jej życiu pojawiła się Afryka, gdzie Rybałtowska miała na własność żywą małpę, mogła z bliska oglądać dzikie zwierzęta. Po powrocie do Polski nazywano ją "Afrykanką", ale otaczano też nimbem niezwykłości. Opowiadała swoim kolegom niestworzone historie na temat pobytu na Czarnym Lądzie: a to o walkach wręcz z lwem, a to o wzięciu do niewoli Murzynów. Już jako dorosła osoba Rybałtowska napisała "Szkołę pod baobabem", która stanowi II część poczytnej sagi. Obecnie pisarka pracuje nad piątą częścią tej historii, którą ma oddać do druku do końca kwietnia. Ma nosić tytuł "Czas darowany nam".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.