Facebook Google+ Twitter

Ostrowiec Świętokrzyski. Strajk nauczycieli w cieniu strachu

Tylko cztery placówki oświatowe w Ostrowcu Świętokrzyskim przystąpiły w piątek, 31 marca 2017 roku, do strajku nauczycieli zorganizowanego przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. Niewiele lepiej było w całym województwie świętokrzyskim.

Protest w Publicznym Gimnazjum nr 1 w Ostrowcu Świętokrzyskim. / Fot. Krzysztof KrzakJak informuje Stanisław Fidos, wiceprezes zarządu Okręgu Świętokrzyskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego, na ternie całego województwa do protestu przystąpiły zaledwie 64 placówki spośród blisko dwóch tysięcy (w przeprowadzonym wcześniej anonimowego referendum taką deklarację złożyło 120 szkół; w Ostrowcu Świętokrzyskim - 10). Strajkujący nauczyciele (w sumie 1238) domagają się rządowej deklaracji o braku zwolnień nauczycieli do 2022 roku i podniesienia wynagrodzeń o 10 procent. Mimo popierania postulatów ZNP i wcześniejszego opowiedzenia się za przystąpieniem do strajku, wielu pedagogów w sytuacji, gdy doszło do ostatecznej decyzji w tej sprawie (należało wpisać się na listę strajkujących i liczyć się z potrąceniem wynagrodzenia za dniówkę spędzoną na proteście), wycofało swoje deklaracje. Złożyło się na to wiele przyczyn. Prezes Oddziału ZNP w powiecie ostrowieckim, Ewa Malec, wspominała w wypowiedzi dla mediów o naciskach zewnętrznych i wewnętrznych. - Na etapie przygotowań dochodziło do spięć między nauczycielami. Członkowie "Solidarności" wprost atakowali osoby przygotowujące strajk, nawet używając obelg. W niektórych przypadkach musieli interweniować dyrektorzy. Pracownicy należący do oświatowej "Solidarności", z niewielkimi wyjątkami, odmówili przystąpienia do strajku.Postulaty protestujących nauczycieli. / Fot. Krzysztof Krzak

Do protestu pracowników oświaty w Ostrowcu Świętokrzyskim nie przystąpiła żadna placówka podległa starostwu powiatowemu, gdzie władzę sprawuje Prawo i Sprawiedliwość w koalicji z Platformą Obywatelską. Najliczniej strajkowali nauczyciele w Zespole Szkół Publicznych nr 2 (Publiczna Szkoła Podstawowa nr 14 i Publiczne Gimnazjum nr 4) oraz w Publicznym Gimnazjum nr 1. W strajku wzięli tez udział pedagodzy z PG 3 i PG 5. Najwięcej w Świętokrzyskiem, bo aż 11 placówek, protestowało w Kielcach, 9 w powiecie jędrzejowskim i po 4 we wspomnianym już Ostrowcu Świętokrzyskim, Staszowie, Połańcu i Opatowie. W całej Polsce w strajku nauczycieli wzięło udział 37 proc. szkół (najwięcej w województwie łódzkim, śląskim, pomorskim, podkarpackim i mazowieckim). Wszyscy uczniowie, którzy przyszli do szkoły w ostatnim dniu marca mieli zapewnioną opiekę nauczycieli niebiorących udziału w proteście. Minister Edukacji Narodowej, Anna zalewska wraz z szefem nauczycielskiej "Solidarności", Ryszardem Proksą (nota bene: z Ostrowca Świętokrzyskiego), przebywała w tym dniu w Szkocji, gdzie dyskutowali o najlepszych systemach edukacji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Szkoda, że rodzice nie włączają się do protestu. To przecież ich dzieci poniosą konsekwencje "reformy".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadza się. Dzieci obecnie mogą bezkarnie nie przychodzić na lekcje, mogą bezkarnie unikać innych zobowiązań szkolnych. Za konsekwencje - czyli złe wyniki egzaminu, złe oceny itp. - wini się nauczyciela. Zatem trudno mówić o autorytecie, ktory został zmiażdzony przez system.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzetelne przedstawienie faktów

Komentarz został ukrytyrozwiń

I to właśnie jest chore... w ten sposób doprowadzono do sytuacji w której autorytet nauczyciela jest czystą abstrakcją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście, nie można porównywać obecnych strajków z tymi z lat 80. Jednak pracować każdy chce, bo inaczej jak i z czego żyć (i o ten strach mi chodziło w tytule). Natomiast jeśli chodzi o dzieci - one teraz w szkołach mogą wszystko, to nauczyciel jest rozliczany przez wszystkich z ich złych zachowań, ocen itp.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Strajki zawsze były ryzykiem, ale skala zagrożeń strajków np w sierpniu 80 była bez porównania z obecnymi. Dlatego ten tytuł "w cieniu strachu" brzmi chyba zbyt złowieszczo. Zastanawiam się tylko, co będą robić dzieci, widząc przykład idący ze ze strony pedagogów : też nie pójdą kiedyś do szkoły i powiedzą, ze strajkują, bo mają do tego prawo?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.