Facebook Google+ Twitter

Ostrowiec Świętokrzyski. Zakaz korzystania z komórek w autobusach

Kuriozalny, jak się wydaje, zakaz wydał ostatnio Zarząd Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Ostrowcu Świętokrzyskim. W autobusach tego przewoźnika nie wolno korzystać z telefonów komórkowych.

Quo vadis, ostrowieckie MPK? / Fot. Krzysztof KrzakPrezes zarządu ostrowieckiego MPK, mgr inż. Janusz Tomasik, uzasadnia wprowadzenie tego zakazu troską o warunki pracy kierowców. Rzekomo młodzież korzystająca z usług MPK w Ostrowcu słucha głośno muzyki, którą ma nagraną na telefonach komórkowych. Stwarza to podobno także dyskomfort dla innych pasażerów.

Jak się można było spodziewać, wydanie tego zakazu wywołało lawinę krytyki i nieprzychylnych uwag ze strony mieszkańców miasta, korzystających z transportu miejskiego. Na jednym z miejskich forów internetowych pomysł zarządu nazywany jest bezsensem, kretynizmem, zabijaniem nudy przez nieudolne władze spółki miejskiej. Ktoś z forumowiczów zastanawia się, co ma zrobić, jeśli w czasie jazdy autobusem ktoś do niego zadzwoni na komórkę? Trudno się nie zgodzić z krytykującymi najnowszy pomysł zarządu MPK w Ostrowcu, zważywszy, że zakaz ten nie będzie skutkował żadnymi konsekwencjami prawnymi typu mandat lub inna kara porządkowa. A zatem trochę takie arte pro arte. Może się okazać, że zakaz zadziała prowokacyjnie, bowiem w naszej naturze tkwi łamanie przepisów. Łatwo sobie wyobrazić, że młodzież na złość zarządowi dopiero teraz zacznie robić w autobusach "dyskotekę", z którą dotychczas jako codzienny pasażer autobusów miejskich się nie spotkałem. A kierowca nic nie będzie mógł na to poradzić. Tu warto dodać, że sami kierowcy też swobodnie korzystają z komórek, prowadząc często prywatne rozmowy podczas kierowania autobusem.

Dziwić może fakt, że władze Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Ostrowcu Świętokrzyskim zajmują się takimi marginalnymi sprawami w sytuacji, gdy firma znajduje się w sytuacji, kolokwialnie rzecz nazywając, nie najlepszej i z dnia na dzień traci kolejnych pasażerów, likwiduje kolejne kursy, a lada dzień może nastąpią zwolnienia pracowników (odpukać!) . A dzieje się tak między innymi z powodu źle układanych rozkładów jazdy, powodujących, że autobusy miejskie w Ostrowcu jeżdżą "stadami", czyli kilka naraz w jednym kierunku o jednej godzinie lub w odstępie kilku minut, po czym następuje długa przerwa. Przykład? Autobusy nr 1 i 12, mające bardzo podobne trasy, odjeżdżają z ulicy Sienkiewicza o godz. 13.08, a na następny pojazd w tym kierunku trzeba czekać pół godziny. Ostrowiec nie jest tak wielkim miastem, by nie dało się w tym czasie dojść do wybranego celu na piechotę. Nie ma też synchronizacji czasu odjazdu autobusów miejskich z godzinami zakończenia lekcji w szkołach. Mało który uczeń czy nauczyciel zdąży na autobus odjeżdżający na przykład o 12.36, gdy kończy lekcje o 12.35.Żółty pasek oznacza kolejną zmianę rozkładu jazdy. / Fot. Krzysztof Krzak

Zmorą pasażerów komunikacji miejskiej w Ostrowcu Świętokrzyskim są również częste zmiany rozkładów jazdy, często niezrozumiałe. Bo czym wytłumaczyć sensownie ostatnie zmiany rozkładu linii nr 20 z godz. 7.21 na 7.22 czy z 13.22 na 13.21? Dalibóg, niepojęte! Jakie to przynosi korzyści firmie? A przy okazji zlikwidowano 3 kursy i ostatni odjazd wspomnianego autobusu z ulicy Sikorskiego następuje o godzinie ... 17.01 (zjazd do bazy)! MPK zapowiada kolejne redukcje kursów autobusów miejskich od 1 stycznia 2011 roku. Dotkną one linie nr 2, 8, 10, 19. Powodem jest niska frekwencja pasażerów. Chciałoby się zapytać: jak ma być wysoka, skoro autobusy jeżdżą bardzo rzadko, nieregularnie, a na stan taboru i kulturę niektórych kierowców lepiej spuścić zasłonę milczenia. Także tę wywołaną zakazem używania telefonów komórkowych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

ReVir
  • ReVir
  • 30.12.2010 23:02

A co to za głupoty?! Prezes stwierdził, że to nie jest zakaz wykonywania połączeń, tylko zakaz słuchania muzyki przez głośnik, co bardzo często robi młodzież w autobusach i co jest naprawdę uciążliwe.
A naklejki które obrazują zakaz rozmawiania przez telefon to pozostałości w kilku autobusach po poprzedniej eksploatacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, Ewo, że raczej Pan Prezydent stwierdził wreszcie, że nie ma co trzymać na stanowisku faceta, który ma takie pojecie o zarządzaniu firmy, jak ja o ... matematyce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To zapewne efekt niniejszej publikacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z OSTATNIEJ CHWILI: "Prezydent Ostrowca Jarosław Wilczyński odwołał w czwartek prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Ostrowcu Janusza Tomasika.Prezydent powiedział, że przyczyną decyzji było „niezrealizowanie strategii naprawczej i dalsze generowanie strat".

Komentarz został ukrytyrozwiń

"jak dzieciaki puszczają muzykę z komórek mam ochotę je zdzielić tymi komórkami po głowach."

Ja bym ich wysadziła z pojazdu, zwłaszcza jak to nie są dzieciaki - a raczej młodzież i dorośli .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakiś czas temu była afera, żeby w MANach wyłączać komórki, bo mogą zakłócać działanie elektroniki pokładowej. Szczerze mówiąc, nie przeszkadza mi, jak ktoś rozmawia przez komórkę w autobusie czy tramwaju, ale jak dzieciaki puszczają muzykę z komórek mam ochotę je zdzielić tymi komórkami po głowach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie się dowiedziałem, że w czwartek na posiedzeniu Rady Miasta MPK prawdopodobnie otrzyma od "miasta" ponad 4 mln złotych rekompensaty za bezpłatne przewożenie uprawnionych pasażerów i tych, którzy korzystają z biletów ulgowych. Tak będzie, zgodnie z umową, do 2018 roku. Więc po co zarząd ma się starać, by "robić dobrze pasażerom, kiedy praktycznie za nic dostaje kasę z budżetu miasta?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawdziwie obywatelski tekst!
Co za absurd! Podpisuję się pod słowami Agaty - też nie znoszę wysłuchiwania muzyki z komórki i czyjegoś wydzierania się przez kilkadziesiąt minut do słuchawki, ale żeby wprowadzać na to zakazy? Że niby kierowcom to przeszkadza? "Złej baletnicy..."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drażni mnie, jeśli ktoś urządza sobie dyskotekę w środkach komunikacji publicznej puszczając głośno muzykę z komórki, drażni mnie też, jeśli ktoś jadąc tramwajem rozmawia godzinami. Kiedyś, kiedy jechałam tramwajem w Krakowie zadzwoniła do mnie mama i po skończonej rozmowie pewna współpasażerka zwróciła mi uwagę, że takie rozmowy przeszkadzają - wcale się jej nie dziwię.

Ale... bez przesady! Czym innym jest szybkie przekazanie wiadomości, bądź zadanie pytania, czym innym wielogodzinne pogaduchy czy puszczanie na głos muzyki. Rozumiem wprowadzenie przepisu zakazującego robienia dyskoteki i umieszczanie ogłoszeń z prośbą o powstrzymanie się od długich rozmów przez telefon, ale całkowity zakaz brzmi dla mnie jak przejaw paranoi i nieumiejętność radzenia sobie z problemem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może by i nie wpuścili, ale że nie jeżdżą, to sam się nie (w)puszczam! MPK dba o moje zdrowie i kondycję!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.