Facebook Google+ Twitter

Ostrowiec Świętokrzyski. Ze Zbigniewem Masternakiem o... poezji

Anonsowane jako "krótki kurs pisania scenariuszy" spotkanie z prozaikiem i scenarzystą, Zbigniewem Masternakiem, przekształciło się w dyskusję głównie o poezji, bowiem jego uczestnikami byli członkowie Klubu Literackiego "Aspekt".

Zbigniew Masternak w otoczeniu ostrowieckich literatów. / Fot. Krzysztof KrzakSwoją drogą to zadziwiające, że w mieście, gdzie przynajmniej jedno liceum posiada klasę o profilu filmowym młodzież nie skorzystała z oferty spotkania się z praktykiem, jakim jest Zbigniew Masternak, który na swoim koncie, poza opowiadaniami i powieściami, ma scenariusze do takich filmów, jak "Stacja Mirsk" czy "Księstwo" (niedawno skończył pracę nad scenariuszem opartym na motywach jego własnych "Nędzoli", który zrealizuje Krzysztof Zanussi; niestety, głównej roli najprawdopodobniej nie zagra w nim Rafał Zawierucha, odtwórca wiodącej roli w filmie Andrzeja Barańskiego). I tym filmowym doświadczeniom, także producenckich, Masternak poświęcił kilkanaście początkowych minut spotkania w Galerii Fotografii Miejskiego Centrum Kultury w otoczeniu zdjęć miejscowego fotografika, Jarosława Wójcika.

Zasadnicza część spotkania rozpoczęła Małgorzata Anna Spychaj, jedna z najstarszych stażem członkini Klubu Zbigniew Masternak w Ostrowcu Świętokrzyskim. / Fot. Krzysztof KrzakLiterackiego "Aspekt", autorka kilku tomików poezji i prozy. Przypuściła ona frontalny atak na twórczość Zbigniewa Masternaka, wytykając mu potoczny, brzydki język, pośpiech narracyjny, a nawet... pisanie dla pieniędzy (tak jakby zarabianie na swoim talencie było czymś zdrożnym). Spychaj twierdziła uparcie, że literatura powinna przedstawiać jedynie piękno, opisane literackim, wycyzelowanym językiem. I nie dawała się przekonać, że każdy z twórców ma prawo indywidualnego postrzegania świata i ludzi oraz przedstawiania go w swojej twórczości w indywidualny sposób. - A czy słyszała pani o klasycystach i barbarzyńcach, o dykcji wysokiej i niskiej? - pytał nieco jakby retorycznie Zbigniew Masternak. - Pani hołduje tym pierwszym, a ja tym drugim. Życie składa się nie tylko z pięknych stron.

A Małgorzata Anna Spychaj według własnych zapewnień pisze tylko o pięknych aspektach życia, wśród których na pierwszyZbigniew Masternak w Ostrowcu Świętokrzyskim. / Fot. Krzysztof Krzak plan wysuwa się uczucie. Podczas spotkania przeczytała kilka ostatnich utworów swojego autorstwa. Masternak ocenił je jako sprawnie napisane pod względem technicznym, ale nie zapadające w pamięć słuchającego. Ocenie pisarza poddali się też inni członkowie "Aspektu", w tym między innymi Dorota Kamińska, autorka sennika "Sny. Sukcesy", która zaskoczyła ciekawym ujęciem tematów i oryginalną metaforyką. Niezawodowi literaci mogli też liczyć na wskazówki dotyczące warsztatu twórczego, który powinien mieć silne oparcie w merytorycznym przygotowaniu i oczytaniu. - Będąc piłkarzem podrzędnej drużyny warto podglądać spotkania ekstraklasy - przekonywał słynący również z talentu piłkarskiego Zbigniew Masternak. - Dlatego pisarz powinien doskonale poznać tradycję kulturową i literaturę współczesną, by znaleźć najbardziej pasujące mu środki wyrazu. Nie można żyć ciągle w enklawie, która już dawno straciła blask.

Zbigniew Masternak wśród ostrowieckich literatów. / Fot. Krzysztof KrzakI polecał Masternak ostrowieckim literatom poczytanie wierszy takich twórców jak Anna Świrszczyńska, Ewa Lipska, Wisława Szymborska, Krzysztof Karasek, Wojciech Wencel czy wreszcie wywodzący się z okolic Ostrowca Świętokrzyskiego Jacek Podsiadło, którzy potrafili stworzyć swój sposób poetyckiego obrazowania, choć niektórzy z nich bynajmniej nie należą do estetów słowa. Przy okazji okazało się, że i inni, bardziej klasyczni poeci, są obcy niektórym poetkom z Ostrowca Świętokrzyskiego. Mimo (a może właśnie dlatego) ostrego i bezpardonowego przebiegu spotkania (padło podczas niego sporo słów o nieszczerości i koniunkturalności wypowiedzi poetyckiej, brakach warsztatowych) literaci poprosili Zbigniewa Masternaka o kolejne spotkanie, na które ten chętnie się zgodził. Ale wcześniej, 27 listopada, członkowie Klubu Literackiego "Aspekt" obchodzić będą 25-lecie istnienia swojej poetyckiej enklawy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bardzo pożyteczne spotkanie! Dziękuję za relację:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobrze, że takie spotkania są nadal organizowane, i że literaci mają swoją enklawę. W Sopocie przed laty powstał też miejscowy klub pisarzy, nawet wydają swój periodyk.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.