Facebook Google+ Twitter

Ostry się nie stępi

22 lutego światło dzienne ujrzał najnowszy album Ostrego, dziewiąty już w solowej karierze artysty, pod tytułem: "Ja tu tylko sprzątam”. Mija kolejny tydzień, a krążek wciąż jest na szczycie najchętniej kupowanych płyt.

Okładka front / Fot. www.asfalt.plPrzeszukując półki sklepowe dostrzegam tylko dwupłytową wersję. Ta dodatkowa to wyłącznie muzyka instrumentalna. 40 zł. Gratka dla kolekcjonera, ale doprawdy jestem tylko studentem i zależy mi na pojedynczej płycie w cenie ok. 20 zł. Tej jednak nie znajduje.

- Niestety już nie mamy wersji jedno płytowej - odpowiada znudzonym tonem sprzedawca. - Zależy mi, więc... - kontynuuje pytając o zasobność innych oddziałów tej sieci w Łodzi. Kilka kliknięć myszką później... - W chwili obecnej jest u nich jeden egzemplarz, ale nie mogę zagwarantować, że gdy pan tam dotrze on wciąż tam będzie - otrzymuje, jakże obrazującą stan rzeczy, odpowiedź. Ostatecznie w trzecim z kolei sklepie udało mi się uzyskać upragniony krążek. Miałem szczęście. Nowa dostawa.

Niech muzyka mówi sama za siebie


Znając wszystkie poprzednie płyty z niecierpliwością odpakowałem tą nową i umieściłem w napędzie. Fotel, popielniczka, kubek z kawą i "ostra" krytyka rzeczywistości.

W czasie pierwszego przesłuchania albumu zanurzyłem się w warstwie producenckiej albumu, którą to poza jednym remixem Returners, w całości zajął się O.S.T.R. Na owe brzmienie składają się bardzo ciekawe jazzowo-funkowe sample z mocnym brzmieniem bębnów oraz analogowym brzmieniem klawiszy i skrzypiec. Efekt zapiera dech w piersiach, choć przyznam, że uważam się za wymagającego słuchacza. Ewidentnie światowy poziom muzyczny, na którym doskonale odnajdują się zagraniczni goście. Ich obecność jest związana z zainteresowaniem producencką stroną działalności artysty za granicą.

W międzyczasie dokładnie przestudiowałem okładkę. Jest ona formą rozkładanego komiksu wydanego na papierze kredowym. Przedstawia autora albumu kontrolującego ogromnego robota, który wita konkurencję angielską frazą :"It's time to say goodnight for all weak MC's!!!" Czytam, że stroną graficzną zajął się Forin (www.projektowanie.org) i natychmiast stwierdzam że wywiązał się doskonale z powierzonego zadania. Na gramofonach tradycyjnie świetny Dj. HaeM, a prócz niego gościnnie: Sadat X (Brand Nubian), El Da Sensei (The Artifacts) & Returners, Brother J (X-Clan), Cadillac Dale. Taka dawka wiedzy zmusza mnie do kolejnego przesłuchania całości.

Tym razem pod lupę wziąłem treść tekstów, technikę i inne składowe lirycznej strony płyty. Nie sposób wytknąć jakiekolwiek braki techniczne u Ostrego. Wątpliwości rozwiewa choćby "To ja mam flow", w którym szybkość i rytmiczna zabawa wokalem stanowią policzek dla innych polskich wykonawców tego gatunku. Jeśli chodzi o treść to jest to świetne źródło wiedzy o autorze, gdyż płyta jest osobista i bardzo dojrzała. Czułem się świetnie poznając bliżej człowieka, który jest wzorem dla tak wielu artystów w kraju i zagranicą. Pozwolił spojrzeć na siebie jak na zwyczajną osobę. Ostry otwarcie mówi o swojej miłości do muzyki, do poszukiwania sampli na winylowych płytach jak również o słabość do słodyczy, snu, jedzenia i wielu innych małych rzeczy. Ponadto singiel "1980" ma zabarwienie autobiograficznie. Opowiada o trudnych przeżyciach w młodości, które jak sam O.S.T.R. twierdzi w jednym z wywiadów, mają dać przesłanie "co cię nie zabije, to cię wzmocni". Artysta porusza również wiele trudniejszych tematów, jak np. plastikowe gwiazdy naszego przemysłu muzycznego w "Ty sobie możesz" czy problemy nieletnich na świecie w "Jestem tylko dzieckiem". Ostry ciekawie skomentował otrzymanie złotej płyty: "złota płyta po piętnastu tysiącach, wyróżnienie jak pracownik miesiąca". Dojrzałość płyty prawdopodobnie wynika z dedykacji krążka żonie i nienarodzonemu jeszcze synowi.

Siedziałem słuchając tego wszystkiego po raz kolejny, jakbym został przeniesiony w inny, muzyczny wymiar. Nie umiałem się przyczepić do niczego co było związane z tym albumem. W końcu postanowiłem zrobić kawę i opisać przez co przeszedłem w recenzji tej najlepszej i, jak sam Ostry twierdzi, najbardziej dopracowanej płyty w jego karierze. Artysta twierdzi że „tu tylko sprząta”, a ja przyłączam się do fanów, którzy wiedzą, że konkurencja ma po prostu „pozamiatane”.

O.S.T.R. czyli muzyk, MC i producent


Adam Ostrowski. Jak sam zdradza na swojej 9 już płycie, urodził się "Łódź, Przyrodnicza, 6.40 nad ranem". Skończył Akademię Muzyczną w Łodzi. Skrzypek. Od początku fascynował go Rap i wolno-stylowe "gadanie". Działał w BDC, LWC (wraz ze znanym łódzkim zespołem Afront, projekt będzie wznowiony) i Obozie TA. Następnym krokiem było podpisanie umowy z Asfalt Records na wydanie swojej solowej płyty "Masz to jak w banku" (2001). W związku z pozytywnym przyjęciem postanowiono wydać jego nagrania freestyle pod szyldem "30 minut z życia", które stały się pierwszym w Polsce mixtape'em tego typu (2002). W związku z dużym popytem i brakiem wznowienia nakładu album ten jest obecnie jednym z najdroższych polskich albumów na aukcjach internetowych. Rok 2003 to dla Ostrego przede wszystkim nominacja do "Fryderyka 2002" za "Tabasko" ("Album Roku - Hip-Hop"). Tego samego roku otrzymał dwa "Ślizgery 2003" ("Album Roku - Hip-Hop" za dwupłytowy "Jazz w wolnych chwilach" i "Osobowości roku 2003"). Staje się w ten sposób jednym z najczęściej wydających płyty raperów w Polsce. Należy zauważyć, że teledyski Adama Ostrowskiego cechuje niskobudżetowość i dobry pomysł, więc marketingowość, o ile można o niej mówić, była znikoma. Ojcem sukcesu zdaje się więc być talent. Tytuły "Wykonawca roku" oraz "Album roku" za "Jazzurekcję" od miesięcznika "Ślizg", a następnie słuchaczy audycji "WuDoo" szczecińskiego radia otrzymuje w 2004 r. Jego płyty sprzedawały się coraz lepiej, a sam Ostry zapracował na szacunek publiki w całej Polsce koncertami w świetnym, energicznym wydaniu. Zapisał się również w pamięci fanów jako doskonały prowadzący imprezy, na których naśladował tempo, barwę głosu i stylistykę największych osobistości hip-hopu na świecie. Zaowocowało to w 2006 r., gdy otrzymał nagrodę BIS Polskiego Radia za "Najlepszą energie na koncercie". Kolejne albumy O.S.T.R.'a potwierdziły jego pozycje na scenie."7" jego autorstwa została okrzyknięta hiphopową płytą roku w plebiscycie Hip-hop.pl i audycji "WuDoo", a kolejna, "HollyŁódź", sprzedaje się w 15 tys. egzemplarzy uzyskując tym samym miano złotej. O.S.T.R. jest prawdopodobnie najczęściej koncertującym wykonawcą hiphopowym w Polsce, gra około 90 koncertów rocznie.Obecnie ponownie prowadzi w plebiscycie na "Najlepszą płytę hip hop 2007" za album "HollyŁódź". Kolejny tydzień na szczycie najchętniej kupowanych płyt w Polsce utwierdza mnie, że już w lutym tego roku byliśmy świadkami premiery hip-hopowej płyty roku 2008.

Twórczość solowa:
- "Masz to jak w banku" – 8 października 2001
- "30 minut z życia" – 8 kwietnia 2002 (freestyle mixtape )
- "Tabasko" – 24 czerwca 2002
- "Jazz w wolnych chwilach" – 5 grudnia 2003
- "Jazzurekcja" – 18 listopada 2004
- "Szum rodzi hałas" -
2005 (POE, współpraca z producentem Emade)
- "7" – 24 lutego 2006
- "HollyŁódź" – 23 lutego 2007 (Złota Płyta)
- "Ja tu tylko sprzątam" – 22 lutego 2008
www.asfalt.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

To co się dzieje z tym albumem, to jakiś kosmos jak na polskie warunki. Sam dopiero co odebrałem swój egzemplarz od kuriera. Wskażcie mi inny kraj, gdzie hip-hopowa płyta cieszyła by się tak wielką popularnością. Aby w dniu premiery zabrakło podstawowej wersji? To dowodzi miernoty całej reszty sceny muzycznej. Sami fani Ostrego mają szansę uczynić z tej płyty platynę. I dobrze. Polski hip-hop to najbardziej autentyczne, rozwojowe zjawisko od czasów punku lat 80. A ten album Ostrego to osiągnięcie szczytowe tego nurtu. Hip-hop po kilku latach "zajawki" w mediach (nawet Okupnik w pewnym momencie swej "karyjery" próbowała rapować! Próbowała.) wykształcił grono świadomych artystów, którzy potrafią docenić ich pracę i uczynić z rapu element mainstreamu kultury masowej w Polsce. Najbardziej autentyczny element. Ostry, Łona, Fisz. Ich nie słuchają przypadkowi ludzie. Obserwacje rzeczywistości, polityki, popkultury w Polsce - trzeba się orientować co się dzieje wokół, żeby je w pełni docenić. Tu nie ma pitu-pitu. Tego nie ściąga się z torrentów. Nie wypada. A Ostry, w dobie Feela etc. jest nowym Kazikiem. Kiedyś Hirek Wrona zestawił trójkę osobowości trzech różnych czasów: Niemen, Kazik, Ostry. Ostry jest wielki, bo pośród pieprzenia o "niższości" kultury hip-hop nagrywa płyty na światowym poziomie i okupuje rankingi sprzedaży jako wykonawca hip-hopu. "Sprzedał się", narzekają niektórzy. Niech się sprzedaje nadal, zarabia na nowy sprzęt i wydaje coraz lepsze albumy. Chociaż właśnie z płyty się dowiedziałem, że lubi chodzić w starych butach ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.