Facebook Google+ Twitter

Ostrzeżenie o stanie przyrody na Ziemi - Living Planet Report

Populacje gatunków zwierząt żyjących w lasach równikowych zmniejszyły się w ciągu ostatnich 40 lat aż o 60 proc. Ich wymieranie wynika z nadmiernej konsumpcji zasobów naturalnych, która w tym roku znów aż o 50 proc. przekracza możliwości Ziemi. Polacy też mają w tym swój udział.

 / Fot. logoLiving Planet Report to jedna z najważniejszych i największych publikacji naukowych, dotyczących aktualnego ekologicznego stanu świata. Przygotowana została przez niezależnych naukowców na zlecenie WWF. Opiera się na wskaźniku żyjącej planety (Living Planet Index), który ocenia bioróżnorodność na Ziemi i tzw. śladzie ekologicznym. Jest wydawany we współpracy z Zoological Society ofPanda jest jednym z najbardziej zagrożonych wyginięciem gatunków zwierząt. / Fot. Matthew Field (Wikipedia) London i Global Footprint Network.

W ramach międzynarodowego festiwalu filmowego Wildscreen Film Festival w Wielkiej Brytanii, już po raz ósmy odbyła się konferencja prasowa dotycząca stanu przyrody na Ziemi - Living Planet Report.

Raport zawiera najnowsze dane na temat populacji ponad 2500 gatunków roślin i zwierząt, a także wpływu wydobywania surowców naturalnych na zdrowie ekosystemów. Jest publikowany co dwa lata. W tym roku został upubliczniony w ramach największego i najbardziej prestiżowego festiwalu filmowego, poświęconego przyrodzie.

Celem prelegentów było odpowiedzenie na pytanie, w jaki sposób można zapewnić środki do życia populacji ludzi tak, alby jednocześnie nie zaszkodzić zwierzętom i roślinom. Dyrektor WWF International, Jim Leape, a także prezydent tej organizacji, Yolanda Kakabadse przedstawili najważniejsze wnioski, do jakich doszli naukowcy tworzący raport. WWF alarmuje:

- Populacje gatunków zwierząt żyjących w lasach równikowych zmniejszyły się w ciągu ostatnich 40 lat aż o 60 proc. Ich wymieranie wynika z nadmiernej konsumpcji zasobów naturalnych, która w tym roku znów aż o 50 proc. przekracza możliwości Ziemi. Polacy też mają w tym swój udział.

Na wolności żyje już tylko 3200 tygrysów. / Fot. Jean-Marc Rosier (Wikipedia)Największym problemem jest zmniejszanie się liczebności gatunków. Najbardziej ucierpiały zwierzęta żyjące w strefie równikowej, gdzie wskaźnik bioróżnorodności spadł aż o 60%. Sytuacja gatunków ze strefy najbiedniejszej również jest tragiczna - naukowcy zanotowali tutaj 50% spadek:

- Są za to odpowiedzialne kraje rozwinięte, które żyją w fałszywym przekonaniu, że ich nadmierna konsumpcja i emisje dwutlenku węgla obywają się bez konsekwencji. Tymczasem to nasze codzienne wybory mają wpływ na wycinkę lasów, topnienie lodowców czy brak wody pitnej - stwierdza Karolina Tymorek, Koordynator projektu "SOS dla świata" WWF Polska.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Życie na Ziemi zawdzięczamy Słońcu i to co na nim sie dzieje decyduje o naszym bycie. Niezależnie jednak od tego jakość naszej egzystencji zależy od naszej dbałości o przyrodę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Gość
  • Gość
  • 13.10.2010 23:52

A już myślałem, że jakiś wartościowy raport itd. A tu znowu ta lipa o emisji CO2, to jest już nudne i naprawdę mało kto się nabiera (zawartość CO2 w atmosferze była największa w historii na przełomie XIXw i XXw oraz do połowy XX w, dlaczego?... ;-)).

Teraz o wiele większym problemem są zmiany na Słońcu (których kulminacja przypadnie na przełom 2012/2013 - według NASA) i związane z tym emisje słoneczne oraz jednoczesne osłabianie się pola magnetycznego Ziemi. Sęk w tym, że na to nie da się wywalczyć kasy (w odróżnieniu od rzekomej emisji CO2), bo to nie są czynniki zależne od ludzi (podobnie, jak globalne ocieplenie, które pochodzi z tego samego źródła - aktywność Słońca - i występuje obecnie na wszystkich planetach Układy Słonecznego, które możemy obserwować przez nasze teleskopy). To samo dotyczy zwiększonej jonizacji i polaryzacji jonów w atmosferach (gołym okiem widać to zjawisko w atmosferze Jowisza np. na przestrzeni ostatnich 5 lat). Na Ziemi objawia się to gwałtownym przyrostem liczby burz z silnymi wyładowaniami.

Ale jeśli ktoś woli wierzyć w emisję CO2, to to jest jego problem. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.