Facebook Google+ Twitter

„ Oto rodzi się moc!”

Trzeci album łódzkiego zespołu Coma, został wydany w 2008 roku. "Hipertrofia woli mocy"...

Trzeci album łódzkiego zespołu Coma, został wydany w 2008 roku. Hipertrofia woli mocy, gdyż tak miał się początkowo nazywać, to nawiązanie do Nietzscheańskich filozoficznych przemyśleń odnośnie postrzegania rzeczywistości oraz życia człowieka. Na płycie znajduje się aż 35 utworów, przy czym 17 z nich to pełne nagrania. Każde z nich poprzedzone jest krótkimi, muzycznymi wstawkami, które, nie dość, że przenoszą nas między kolejnymi utworami, to jeszcze stanowią doskonałe uzupełnienie całej przedstawionej historii. Autorzy Hipertrofii tym razem pokusili się o nagranie dzieła, które będzie w całości spowite jedną myślą przewodnią. W tym wypadku jest to „życie ludzkie, jako szeroko pojęta wola istnienia”. Muzycy przedstawiają nam obraz człowieka oraz jego zmagania z życiem. Ukazują etapy przez jakie nasz bohater kolejno przechodzi. Muzyczną podróż rozpoczynamy od dość długiego intra. Jego „akcja” rozgrywa się w pewnym hałaśliwym miejscu, gdzie nasz bohater zostaje.. poczęty. Dalej towarzyszymy mu w najważniejszych momentach jego życia, począwszy od młodości,skończywszy na później starości. Jesteśmy z nim na koncercie, w wojsku, towarzyszymy mu podczas podróży. Przez cały ten czas ukazuje nam się obraz człowieka, który szuka właściwej drogi we własnym życiu, dąży do „woli mocy”; zdobycia życiowej energii tudzież przewagi. Utwór zero osiem wojna – pierwszy singiel z tego albumu, w wyraźny sposób ukazuje nam codzienną walkę jaką wciąż toczy człowiek. Lśnienie i Nadmiar a także Ekhart czy Widokówka, to dzieła, które zasługują na większe poświęcenie uwagi, bowiem doskonale ukazują osobowość Roguckiego (wokalista Comy), jego doskonały kunszt poetycki. Można podejrzewać, że melodramatyczność, jaką ukazuje chociażby w popołudniach bezkarnie cytrynowych, przyciąga coraz większe rzesze fanów. Nie brakuje oczywiście utworów typowych dla rockowego brzmienia. Możemy dowolnie przebierać pomiędzy transfuzją, trującymi roślinami, czy też pożegnaniem z mistrzami. Ostatni utwór, kończący naszą podróż i zarazem wieńczący dzieło jest doprawdy wyjątkowy i zaskakujący. Tak więc mamy album, w którym każdy kolejny utwór ukazuje nam zupełnie inny, problemowy aspekt życia, z którym zmaga się nie tylko nasz bohater, lecz prędzej czy później każdy z nas. Jest to z pewnością dzieło dopracowane w każdym calu, jedyne i niepowtarzalne, opowiedziane doskonale od początku do końca. Gdy słucha się utworów po raz pierwszy, w dodatku we właściwej kolejności, naprawdę ma się wrażenie, że jest się światkiem tych wszystkich wydarzeń. Coma, w swojej trzeciej odsłonie nie zawiodła fanów. Po raz kolejny ukazali się jako niebanalni muzycy, jako artyści, którzy mają swój dojrzały, doskonale wypracowany, niepodrabialny styl. Trzeba przyznać iż dawno na polskim rynku muzycznym nie było tak dobrego, tak spójnego, tak przemyślanego dzieła. Muzycy zasługują więc na naprawdę duże uznanie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.