Pozycja materiału w rankingach:
14 listopada 1944 roku w podtarnowskiej wsi Machowa przed niemieckim plutonem egzekucyjnym stanął Otto Schimek, 19-letni Austriak służący w Wehrmachcie. Zginął, bo nie chciał strzelać do niewinnych Polaków.
Obraz wydarzeń sprzed blisko siedmiu dekad utrwalony jest w świadomości wielu jeszcze mieszkańców Machowej. Historia Otto Schimka w okolicznych domach przekazywana była kolejnym pokoleniom. Na grobie bohaterskiego 19-latka, który odwiedzają zarówno Polacy jak i Austriacy, zawsze pali się znicz.Zobacz także:
Artykuły
(344)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(4.34)
Wiek: 25 | Miejscowość: Tarnów | Kraj: Polska
O mnie: Solidarny liberał, eurorealista z poczucia obowiązku względem Ojczyzny, alterglobalista z rozsądku.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Konrad 26.09.2011 23:23
Cóż powiedzieć-prawdziwy bohater-wieczna cześć i chwała dla Niego ...
stasior 17.09.2011 18:46
wistas?????????????????????????????????????????????????
Michał Mazik 27.02.2011 22:48
Również gratuluję tekstu - tematu i wykonania
Marta Dutkiewicz 27.02.2011 21:17
Panie Tomaszu, dziękujemy za piękny artykuł ,napisany z wielką wrażliwością.Pomimo tego,że już znałam tą historię, gdyż czytałam niegdyś tablicę pamiątkową dla tego bohaterskiego chłopca, w jednym z kościołów w centrum Gdańska, to wylewałam dziś gorzkie łzy, czytając ostatni list Otto do rodziny .Nie ma wprost słów na to ,co on musiał w tym Wehrmachcie przeżyć.Był jeszcze jedną niewinną ofiarą wojny oraz ideologii faszyzmu i Hitlera, który przecież także był Austriakiem.Myślę,że Austria jest dumna z postawy Otto,która w czasie okrutnej wojny,manipulacji człowiekiem, w czasie terroru - była absolutnym ewenementem. Mało kto potrafił się zdobyć na taką odwagę i sprzeciwić rozkazom w zgodzie ze swoim sumieniem aby nikogo nie zabić.
Marta Dutkiewicz 27.02.2011 21:17
Panie Tomaszu, dziękujemy za piękny artykuł ,napisany z wielką wrażliwością.Pomimo tego,że już znałam tą historię, gdyż czytałam niegdyś tablicę pamiątkową dla tego bohaterskiego chłopca, w jednym z kościołów w centrum Gdańska, to wylewałam dziś gorzkie łzy, czytając ostatni list Otto do rodziny .Nie ma wprost słów na to ,co on musiał w tym Wehrmachcie przeżyć.Był jeszcze jedną niewinną ofiarą wojny oraz ideologii faszyzmu i Hitlera, który przecież także był Austriakiem.Myślę,że Austria jest dumna z postawy Otto,która w czasie okrutnej wojny,manipulacji człowiekiem, w czasie terroru - była absolutnym ewenementem. Mało kto potrafił się zdobyć na taką odwagę i sprzeciwić rozkazom w zgodzie ze swoim sumieniem aby nikogo nie zabić.
Elzbieta Dietzius 26.02.2011 23:18
Duże brawa dla autora tekstu za przekazanie tylu cennych wiadomości.Od 30 lat przejezdżam przez Machową i staram się zatrzymac przy drodze i odwiedzic grób Otto Schimka.
Opowiadano mi tę historie, ale dopiero dzisiaj mogę o niej przeczytać na szerszym forum.
Wszystkie fakty sa takie same jak opowiadana historia.Ludzie pamietają.I to jest cenne!
BARBARA Romer Kukulska 26.02.2011 22:46
Autorowi laury. Kolejny doskonale przygotowany cenny materiał.
Jak dla internetu, to może trochę zbyt szeroko, rozlegle ujęto temat całej historii Otto.
Jednak to nie ujmuje nic tekstowi. A może nawet pobudza ciekawość czytelnika niecierpliwego. ;)
Krystyna Nita 26.02.2011 21:04
Autor po raz kolejny przedstawił bardzo ciekawe, nieznane zdarzenia i wartościową osobę. 5*
"Kościół naszym domem" - Piekary Śląskie - 27 maja 2012 r.
(odsłon: +545)