Facebook Google+ Twitter

Otwock pozostanie zabytkiem. Wbrew opinii prezydenta

W tym roku, za sprawą decyzji mazowieckiej konserwator, ponad jedna trzecia podwarszawskiego Otwocka stała się zabytkiem. Podniosły się głosy sprzeciwu ze strony mieszkańców, zapowiadano protesty i odwołania.

http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Urz%C4%85d_Miasta_w_Otwocku.jpg&filetimestamp=20080503162141 / Fot. Kuba ZimończykWiele kontrowersji wywołał pomysł Barbary Jezierskiej, za sprawą której ponad 30 proc. powierzchni Otwocka stało się... zabytkiem. 28 września spora część miasta została wpisana do rejestru zabytków. W obszar ten wchodzą: Świder Zachodni, Soplicowo, Śródborów, a także część śródmieścia. Pomysł pani konserwator ma zarówno swoich zwolenników, jak i zagorzałych przeciwników.

Jednym z mieszkańców, którzy wypowiadali się absolutnie przeciw takim zmianom, jest sam prezydent Otwocka, Zbigniew Szczepaniak: Mamy wielkie obawy co do zamiarów pani konserwator; wiemy że musimy dbać o nasze dziedzictwo kulturowe, ale nie wolno nam  / Fot. Redakcjazapominać o życiu codziennym mieszkańców. On i pozostali przeciwnicy obawiają się, że wpisanie poszczególnych terenów do rejestru zabytków może w pewien sposób sparaliżować działania otwocczan. Utrudnienia mogą pojawić się przy takich czynnościach, jak np. wymiana okien, poszerzenie chodników czy stawianie nowych płotów.

W wywiadzie dla Radia Dla Ciebie Barbara Jezierska podkreślała, że na całym świecie dziedzictwo kulturowe jest kołem napędowym gospodarki. A od kilku lat mamy wyjątkową szansę to dziedzictwo chronić dzięki specjalnie na taki cel przyznanym Polsce funduszom unijnym. Otwock zaś, to jak mówi pani konserwator, „wyjątkowość ponadregionalna - wspólne dziedzictwo kulturowe polsko-żydowskie”. Głównym celem tego projektu ma być ochrona walorów przyrodniczych i zabytków.

Przede wszystkim należy postarać się o ochronę otwockich świdermajerów - drewnianych willi reprezentujących charakterystyczną dla tych terenów, przedwojenną architekturę. Niestety, smutną prawdą jest, że budynki te coraz częściej się palą (w tym też padają ofiarą podpalaczy), są przekształcane tak, że nie przypominają już dawnego stylu lub też po prostu są burzone. I tu, co do konieczności ochrony tych konstrukcji, należałoby przyznać pani konserwator rację - bo świdermajery występują tylko na Mazowszu i tylko na linii otwockiej. A wpisanego na listę zabytków świdermajera nie będzie można wyburzyć.

Prezydent miasta wyznaje, że nie ma nic przeciwko wpisywaniu budynków do rejestru, jest jednak przeciwny wpisaniu do tego rejestru całego układu urbanistycznego. Uważa, że może to poważnie utrudnić życie mieszkańcom tych terenów. Dorota Bujnowska-Cechniak, naczelnik Wydziału Planowania Przestrzennego w Otwocku, zapewnia, że poszczególne przypadki rozpatrywane będą za każdym razem indywidualnie. Oznacza to, że wpisanie danych terenów do rejestru niekoniecznie zablokuje możliwość dokonania jakichkolwiek zmian, ale znacznie wydłuży wszelkie procedury i formalności z nimi związane.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Innymi słowy, w Polsce dziedzictwo kulturowe nie jest kołem napędowym gospodarki - tak przynjamniej sądzą mieszkańcy nie tylko Otwocka. Czy Pani Jezierska mogłaby wyjaśnić dlaczego tak sądzą?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.