Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42557 miejsce

Otwórzcie drzwi schizofrenii

Schizofrenia to choroba mająca złe konotacje społeczne. Zły odbiór społeczny tej choroby jest pogłębiany przez język polityków. W Polsce tylko mały odsetek chorych wraca do życia zawodowego. Przykład firmy Kłos pokazuje, że tak nie musi być.

Schizofrenia jest chorobą przewlekłą i nawracającą, ale nawet dwie trzecie chorych ma szansę powrotu do normalnego życia. Problem w tym, że społeczny odbiór tej choroby bardzo utrudnia cierpiącym ten powrót. Zarówno pracodawcy, jak i „zdrowi” pracownicy pozostają hermetyczni na chorych na schizofrenię. Inicjatywa Towarzystwa Przyjaciół Niepełnosprawnych (TPN) utworzenia firmy społecznej "Kłos" w Jedliczu koło Łodzi pokazuje, że powrót chorych do życia zawodowego jest możliwy. Takich inicjatyw jest w Polsce coraz więcej. Co roku we wrześniu odbywa się akcja, której przewodnim hasłem jest tytuł tego artykułu, a głównym celem zmiana wizerunku społecznego tej choroby.

John Forbes Nash (został współautorem nagrody Nobla z ekonomii w 1994 r), Vincent van Gogh, Albert Einstein, Ernest Hemingway – to tylko krótka lista pięknych umysłów, które zmagały się ze schizofrenią. Osoby te są przykładami, że mimo choroby mogły funkcjonować społecznie i tworzyć wielkie dzieła.

Nazwa choroby pochodzi od greckich słów “schizo” - rozszczepić i “fren” - umysł wola, serce. Schizofrenia pojawia się najczęściej między 16. a 30. rokiem życia, a do przyczyn jej powstawania zwykle zalicza się: czynniki genetyczne, biochemiczne, zmiany w tkance mózgu, zakażenia wirusowe oraz czynniki psychologiczno-społeczne (jak klimat domu rodzinnego oraz sytuacja psychologiczna w miejscu pracy). Typowe jej objawy to: urojenia, omamy, halucynacje, "rozpad osobowości" (uczucia nie odpowiadają myślom chorego, a wyraz twarzy nie pasuje do myśli i wypowiedzi), zaburzenia uczuciowe (np. pozorne zobojętnienie albo trudne do opanowania wybuchy emocji, ambiwalencja uczuciowa). Poza tym, dla chorego charakterystyczny jest brak motywacji, zamykanie się w sobie, pojawiają się trudności w nauce i pracy, utrata kontaktu z rzeczywistością. Zaburzenia w toku myślenia mogą sprawić, że ludzie chorzy na schizofrenię, czują się zagubieni i zaniepokojeni. W rozmowie mogą nieoczekiwanie przeskakiwać z tematu na temat, który zwykle nie ma nic wspólnego z poprzednim. Niektórzy mogą tworzyć nowe słowa albo mówić niemożliwym do zrozumienia językiem (dane na podstawie II tomu Psychiatrii Jacka Wciórki Wrocław 2002).

W zależności od rodzaju i nasilenia objawów wyróżnia się kilka postaci klinicznych schizofrenii. Do najczęściej spotykanych zalicza się: schizofrenię prostą, paranoidalną, hebefreniczną i katatoniczną. Osoby chorujące psychicznie nie są upośledzone umysłowo.

Leczenie oraz terapia środowiskowa

Przez wiele lat stosowano leki, które dawały objawy uboczne (m.in. pocenie się, senność, trudności z koncentracją). Od kilku lat w leczeniu stosuje się leki drugiej generacji, które nie dają objawów niepożądanych (niestety w większości drogie i pełnopłatne). Leczenie farmakologiczne znacząco wpływa na osłabienie halucynacji i urojeń oraz pomaga w zachowaniu logicznego myślenia. Większość psychiatrów uważa, że równolegle z leczeniem farmakologicznym powinna rozpocząć się też psychoterapia indywidualna, grupowa i rodzinna. Spotkania dają zrozumienie i uspokojenie, sugestie, jak radzić sobie z emocjonalnymi aspektami zaburzenia i prowadzić mniej stresujące życie. Ważne jest, by rodziny dużo wiedziały o chorobie - nie ulegały stereotypom, niosły właściwą pomoc i zapewniały odpowiednie warunki życia.

W chorym należy podtrzymywać samodzielność i postawy społeczne. Jeśli objawy choroby są ciężkie, chory jest hospitalizowany. Elektrowstrząsy stosuje się tylko w przypadkach, gdy zagrożone jest życie pacjenta. Ostre objawy schizofrenii udaje się trwale złagodzić u 30-40 proc. chorych.

Lekarze twierdzą również, że chorzy możliwie szybko powinni wrócić do aktywności zawodowej. Według szacunków w dzisiejszych społeczeństwach ok. 1 proc. populacji jest zagrożony tą chorobą. W Polsce zdiagnozowanych jest ok. 140 tys. przypadków, ale do życia społecznego i zawodowego powróciło po terapii tylko 2 proc. z tej grupy. Ma na to wpływ fatalna wręcz świadomość społeczna tej choroby, która jest często uważana za zaraźliwą, niebezpieczną (nawet prowadzącą do śmierci) i nieuleczalną. Przyczyniają się do tego filmy, brak wiedzy o chorobie, ale także zachowania polityków, którzy używają słów schizofrenia i schizofreniczny tylko o pejoratywnym zabarwieniu.

Polska jako członek UE przyjęła „Zieloną kartę” ogłoszoną przez Komisję Europejską w październiku 2005, gdzie mówi się o promocji zdrowia psychicznego, poprawie jakości życia osób chorych i niepełnosprawnych psychicznie. W 1994 r. została uchwalona po dziesięcioleciach ustawa o ochronie zdrowia psychicznego, co przyspieszyło przygotowanie Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, który ma upowszechniać środowiskowy model psychiatrycznej opieki zdrowotnej oraz zróżnicowanie form pomocy i oparcia psychicznego. Nie został jak dotąd przyjęty przez władze państwowe, co wstrzymuje realizację założeń tegoż programu i „Zielonej karty”.

Dlatego w Polsce powstaje coraz więcej oddolnych inicjatyw najczęściej prowadzonych przez organizacje pozarządowe, które są często jedynymi grupami wsparcia dla chorych. Potwierdza to działalność TPN z Łodzi, które od kilkunastu lat prowadzi rehabilitację osób chorujących psychicznie i zatrudnia je w swoich placówkach. Rok temu z inicjatywy towarzystwa powstała firma społeczna Kłos w Jedliczu pod Łodzią, która realizuje program powrotu do aktywności zawodowej osób z obszarów wiejskich, będących długotrwale bezrobotnymi (12 osób w projekcie) oraz chorych na schizofrenię (8 osów). Obok firmy świadczącej usługi hotelarskie, funkcjonuje Ośrodek Gospodarki Społecznej, który pełni rolę inkubatora i gromadzi specjalistów-doradców od managementu biznesu hotelarskiego, instruktorów zawodu oraz pomoc psychologiczną. Beneficjenci projektu uczestniczą w zajęciach: psychologicznych doradztwa zawodowego, szkoleniach certyfikowanych – w tym językowych i stażach zawodowych. Osoby chore na schizofrenię mieszkają poza ośrodkiem wraz ze swoimi rodzinami i mają szansę powrócić dzięki projektowi do życia zawodowego przez zyskanie praktyki w firmie społecznej lub też znaleźć docelowo pracę tam lub u innego pracodawcy.

W Polsce do innych cennych inicjatyw samych chorych należało stworzenie Warszawskiego Domu Pod Fontanną. W tym ośrodku powstaje kwartalnik "Na Tak", wydawany przez samych chorych. Podobne domy powstały także w Poznaniu i Kielcach oraz Krakowie czy Wrocławiu.


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij