Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38044 miejsce

Otwórzcie drzwi. W sidłach schizofrenii

Co łączy Vincenta van Gogha, Virginię Woolf i Sylvię Plath? Cierpieli na schizofrenię. Zginęli śmiercią samobójczą. Choroba duszy - jak się ją określa - dotyka jedną osobę na sto.

Dziś 10 września - Światowy Dzień Przeciwdziałania Samobójstwom i Dzień Solidarności z Cierpiącymi na Schizofrenię. Przejście przez symboliczne Otwarte Drzwi było dziś na całym świecie wyrazem solidarności z chorymi i ich bliskimi.

Dane epidemiologiczne: w każdej populacji jedna osoba na sto cierpi na schiozofrenię. W Polsce co dwie godziny ktoś odbiera sobie życie.

Schizofrenia


Chroba może dotknąć nas lub kogoś z naszej rodziny.Jest chorobą społeczną, chorobą duszy, chorobą królewską i chorobą artystów, chorobą rodziny, chorobą człowieka. Wbrew obiegowej opinii nie jest nieuleczalna, choć indywidualne rokowania są zazwyczaj trudne (ze względu na różnorodność obrazu choroby u poszczególnych osób). U jednej trzeciej chorych schizofrenia jest jednym w życiu epizodem występowania objawów. Kolejne 30 proc. chorych doświadcza powracających okresów choroby, przeplatanych okresami remisji, w których objawy całkowicie lub niemal całkowicie ustępują. Pozostałą część chorych - znów 1/3 - cierpi przez całe życie, a postępująca choroba zbiera dramatyczne żniwo.

Schizofrenia może zacząć się nagle i niespodziewanie, będąc łatwą do diagnozy - atak szału, próba samobójcza, nagłe pobudzenie lub osłupienie. Może także rozwijać się przez lata i niepostrzeżenie zmieniać cierpiącą osobę.

Chorzy mówią nam wprost o swoim cierpieniu Pierwsze objawy schizofrenii pojawiają się najczęściej przed 30 rokiem życia, ale niezwykle rzadko u dzieci (psychiatrzy wycofali się z diagnozowania u dzieci tak zwanej schizofrenii dziecięcej, uważając, że jest to w istocie autyzm dziecięcy; dziś nie stawia się diagnozy schizofrenii u osób poniżej 18 roku życia). Objawy psychozy są bardzo różnorodne, w zależności od dotkniętej nimi osoby. Do najczęściej występujących należą: poczucie inności i obcości, skłonność do zamykania się w sobie i unikania kontaktów z ludźmi, fałszywe przekonania, sądy, pochodzenia chorobowego (urojenia), fałszywe doświadczenia pochodzenia chorobowego (omamy, czyli halucynacje), otępienie, apatia, trudności w aktywności społecznej. Mitem jest występowanie w schizofrenii omamów wzrokowych. Mitem jest, że chorzy są niebezpieczni dla otoczenia (statystyki przestępstw na to nie wskazują). Prawdą jest natomiast, że osoby chorujące są bardzo narażone na śmierć samobójczą...

Samobójstwo

Wszystko wskazuje na to, że dramat samobójstwa wiąże się bezpośrednio z relacjami w społeczności, w której żyje jego ofiara. Brak więzi z ludźmi, samotność, depresja, niezrozumienie pomiędzy osobą cierpiącą a otoczeniem sprawiają, że na świecie co 40 sekund ktoś odbiera sobie życie. "Znamiennym objawem stanu zagrożenia reakcją samobójczą jest sytuacja, w której człowiek nie widzi możliwości innego rozwiązania swych problemów, a całą jego świadomość wypełnia wyłącznie myśl o nieszczęściu i pragnienie ucieczki od niego poprzez samobójstwo" - to słowa wybitnego psychiatry, filozofa i humanisty, profesora Antoniego Kępińskiego.

Większość ludzi niezwykle wysoko ceni życie jako podstawową wartość, nie rozumiemy zatem jak to możliwe, by ktoś świadomie, z własnej woli odebrał sobie życie i zrezygnował z istnienia.

Sygnały nadchodzącego samobójstwa są bardzo wyraźne.W naszym kraju nie działa żaden system zapobiegania samobójstwom, tymczasem 30 proc. osób, które dokonały nieudanego zamachu na swoje życie, zginie śmiercią samobójczą przy kolejnych próbach. Powszechna jest niewiedza i stereotypy narosłe wokół tego tematu, na przykład powszechne przekonanie, że jeśli ktoś mówi o odebraniu sobie życia, to na pewno tego nie zrobi. Tymczasem statystki mówią jasno - 9 na 10 samobójców wielokrotnie mówiło o swoich zamiarach, pisało listy pożegnalne, testamenty, interesowało się śmiercią i powoli żegnało z bliskimi i swoim życiem...

Ogromna ilość samobójców kończy swoje życie po okresie depresji, która jest łatwo dostrzegalna dla otoczenia. Ludzie mają jednak tendencję do zaprzeczania trudnym i niepokojącym faktom, stąd często rodziny i przyjaciele bagatelizują nawet wprost wypowiadane obawy przed samobójstwem. Szczególnie trudne do pojęcia dla większości ludzi są samobójstwa osób bardzo młodych - a zdarza się, że kilkuletnie dzieci odbierają sobie życie po awanturze w domu lub uwadze w dzienniczku...

10 września

To przypadek, że dziś akurat obchodzimy jednocześnie Dzień Solidarności z Chorymi i Dzień Walki z Samobójstwem. Jednak w wypadku obu tych zjawisk istnieją elementy wspólne - niezrozumienie otoczenia, dramat rodzin, narosłe stereotypy i - przede wszystkim - potworne cierpienie ofiar...

Rozejrzyj się uważnie, być może ktoś bliski właśnie w tej chwili potrzebuje twojej pomocy?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

napisałam wcześniej komentarz, który chciałabym odwołać i doradzić trzymanie się z daleka od okultyzmu i ezoteryki. Co do psychiatrów, to jeśli nawet istnieje schizofrenia, to istnieje też opętanie a psychiatrzy mogą się mylić. Natomiast wysiłek fizyczny to zdrowie, wiadomo.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kamil
  • Kamil
  • 03.02.2012 12:13

Każda osoba leczona sa schizofrenię ma myśli samobójcze. Pojawiają się one po przyjęciu leków, które wywołują depresję, niezdolność myślenia (pustkę) i obojętność emocjonalną. Wszyscy schizofrenicy lubią odstawiać "leki", bo wtedy cierpienie znika. "Choroba" nie powoduje cierpienia - nieleczony schizofrenik nie cierpi. Cierpienie pojawia się podczas leczenia i jest ono tak naznaczone, że jeśli ktoś w porę nie odstawi leków, popełni samobójstwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń
sway77
  • sway77
  • 07.09.2011 08:01

Ludzie co mają z tym problem. Trzeba obniżyć swoje wibracje. Wszyscy jesteśmy duszami, a te głosy to dusze zmarłych i wcale nie musi być to pozytywne doświadczenie, więc lepiej trzymać się od nich z daleka. Oczywiście nie jeden psychiatra temu zaprzeczy. Niezależnie od tego czy ktoś w to wierzy czy nie: wysiłek fizyczny wzmacnia czakrę podstawy (kontakt z ziemią). Potrzebny wysiłek fizyczny, chodzenie do parku itp. jednym słowem ruszenie się z domu albo sprzątanie np., bo za wysokie wibracje mogą prowadzić tylko do śmierci.

Komentarz został ukrytyrozwiń
BartoszGall
  • BartoszGall
  • 26.12.2010 04:58

"fałszywe doświadczenia pochodzenia chorobowego (omamy, czyli halucynacje), otępienie, apatia, trudności w aktywności społecznej. Mitem jest występowanie w schizofrenii omamów wzrokowych."

Gratuluję.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.02.2007 12:28

Świetny, solidny, bardzo dobry tekst.

Tylko jedna kwestia: niezgodność faktograficzna jest taka: Sylvia Plath nie cierpiała na schizofrenię. Miała depresję (wywoływaną zresztą przez frustrację).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Schizofrenia to straszna choroba, to wielkie cierpienie chorego ale jeszcze większe jego rodziny-nie życzę nikomu takich doświadczeń.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Koleżanka ma siostrę sch. Często opowiada o niej, choć jej nie pytamy. A ona - siostra robiła doktorat, a jej kochanek podkradł jej opracowanie, a to poroniła jego dziecko itp. Opowiada, choć to nas nie interesuje i nie pytamy o to. Nie mówi, ale krzyczy. I wszędzie wietrzy podstęp. Nie przyjmuje do wiadomości, że też coś ma z siostry...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam schzofrenika przy sobie. Na pozór nie jest inny, może to tylko sygnalizować jego nieufność do ludzi, brak zaangarzowania w kontaktach miedzyludzkich. Nikt kto nie zna go dobrze nie wie o jego chorobie. Nie jest z tych, co po jednym epizodzie mogą, żyć jak inni. Ma nawroty mniejwięcej raz na pół roku... są ktutkie ale zbierają duże zniwo.Kiedyś się leczył ale dziś nie widzi problemu, po ataku prawie natychmiast wszystko wyzuca z pamieci. To choroba genetyczna, odziedziczył ja po ojcu i moze nasze dzieci juz noszą jej zalazki. z całych sił chciałabym pomóc wszystkim chorym, bo mam świadomość jak cierpią ale nie jestem psychatratrą. Mogę się tylko starać zrozumieć ten lęk przed zranieniem, nieufność, podejrzliwość, skrytość uczuć i myśli... i kochać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Otóż to! Są osoby specjalizujące się w tego typu hiobowych wieściach. Oczywiście, życie nie składa sie z samych plusów, ale jeśli jakiś reżyser kręci tylko kronikę kryminalną, to w jakiś sposób wpada w ten nastrój i to przeesadnie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Schizofrenia? Wiem, że jest straszną chorobą, ale czy to powód, by wszyscy w nią popadali? Zwłaszcza z powodu jednego artykułu w W24? Zwłaszcza z powodu różnicy zdań? Wciąż słyszę o tolerancji i wciąż jej niewiele dostrzegam. Bo tolerancja tolerancją, a nie ze wszystkim muszę się zgadzać. W końcu tolerancja to niekoniecznie aprobata. Artykuł ciekawy, ale dlaczego tak mało się mówi o ludziach radosnych, szczęśliwych, zmęczonych, ale z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku, a nawet sukcesu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.