Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8472 miejsce

Owad azjatycki zdobywa Europę

Do europejskich lasów trafił azjatycki chrząszcz. Zagraża drzewostanowi lasów. Pożera drzewa, jest niebezpieczny.

Chrząszcz azjatycki w całej okazałości / Fot. WikipediaMaszeruje na podbój lasów europejskich. Przywędrował w drewnianych paletach transportujących importowane towary z Azji do Europy. Błyskawicznie się asymiluje i równie szybko się rozmnaża. W kilka dni zaledwie potrafi powalić potężne drzewo. Jedynie w ubiegły piątek wytropiono 100 egzemplarzy tego niebezpiecznego szkodnika. Szwajcaria wypowiedziała wojnę Anoplophora glabripennis, tak nazywa się chrząszcz morderca drzew.

Do akcji włączono zastępy ochotników i leśników oraz trenowane psy. Wyszkolone szwajcarskie psy, potrafią wytropić nawet jednego osobnika na drzewie.
Szwajcarscy leśnicy wspinają się niczym alpiniści, wdrapują się w najbardziej niedostępne miejsca na drzewach by odnaleźć chrząszcza. Psy kierują się węchem, uwrażliwione na specyficzny zapach owada, a leśnik wspinacz znając zwyczaje szkodnika, potrafi go także wytropić na gałęziach i koronach drzew.

Larwa azjatyckiej kózki / Fot. Wikipedia http://de.wikipedia.org/w/index.php?title=Datei:Anoplophora_glabripennis_-_pupa_inside_log.jpg&filetimestamp=20101128205554To prawdziwe "Polowanie na owada" odbywa się z sukcesem. Czy jednak uda się wytępić szkodnika? Polowanie trwa. Każdy kto zauważy tego żuka powinien o nim natychmiast zgłosić chociażby na policję.

Na razie w piątek ścięto i spalono 64 młode drzewa. Wywieziono je w specjalnych hermetycznych kontenerach. Chrząszcz maszeruje dalej. W Bawarii i w Austrii jest również dobrze znany. Ciekawe czy w Polsce wyszkolono by psy do tropienia szkodnika oraz leśników do wspinania się po drzewach w tymże celu?
Jak podaje strona "Gatunki obce w Polsce" już stwierdzono obecność tego owada na terytorium polskim

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

@Pani Jadwigo. b. dziękuję..i pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Cenzor
  • Cenzor
  • 26.07.2012 16:46

Pani Kowalczyk !! nieładnie kasować wpisy innych oj nieładnie !!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszyscy, udzielający się na W24 dłużej, niż na jeden głupi wpis wiedzą, kim jet graK; była naszą Autorką, ale skasowała konto nie chcąc udzielać się autorsko na portalu, gdzie grasują "waldusiekiepscy" i inne typy wypinające się zza krzaków.
Pani Basiu - zrzekła sie Pani uprawnień redaktora, pozwalających na kasowanie kretyńskich i chamskich wpisów. Uprawiam ten "sport" - również za Panią - z wielka satysfakcją, systematycznie i bez litości. W miarę aktywnej obecności na portalu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Panie Rafale, jak się rozpleni i ptaki nie dadzą rady wydziobać, to przyjdą smakosze i usmażą..;)). białko to ponoć wielce wartościowe, a i w czekoladzie być może, szwajcarskiej rzecz jasna... szkoda tylko drzew...;(

Komentarz został ukrytyrozwiń

... mamy zasyp innych problemów w naszych lasach, niewiele zdają się też opryski lotnicze a tu jeszcze to tałatajstwo. Co do sanitarnego reżimu, dla przykładu, nim Polska wyśle kontener z euro-paletami do Australii, muszą być one spryskane i na okres co najmniej doby, taki kontener musi być szczelnie zamknięty i oblepiony stosowną naklejką ostrzegawczą. Na wielu szerokościach procedury takie nie są stosowane, później nie dziwota, że pod paletą np. kartonów z bananami przywędruje do nas nieproszony gość. Inwazja potworów przed nami, strach myśleć jak się to dziadostwo, u nas na dobre rozpleni. Ciekawa publikacja, tematu nie można lekceważyć *5

Komentarz został ukrytyrozwiń

dobre! Może będą polscy leśnicy tresowali te sikorki i inne ptaszki, przynajmniej chrząszcz będzie z pożytkiem zjedzony a nie w spalarni skończy...

Komentarz został ukrytyrozwiń
graK
  • graK
  • 25.07.2012 11:01

Spoko, spoko, dotrze, dotrze.
Jak w swoim czasie dotarła stonka, jak kilkanaście lat temu dotarł żarłoczny pomrów, jak kilka lat temu motyl o nazwie szrotówek (Cameraria ohridella).
Populacja pomrowa zmniejszyła się w ostatnich dwóch latach (mrozy + ropuchy + szpaczki-ogrodniczki + jakaś choroba).
Za azjatyckiego chrząszcza też się coś weźmie, jedynie trochę czasu na to trzeba. Na razie tylko sikorki go zjadają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Isa, W PL nikt jeszcze nie wypowiedział wojny tej kózce azjatyckiej, która jest b. inwazyjnym owadem. W Polsce jego introdukcja już nastąpiła. Ale nic. NIC jeszcze nie zrobiono.! zatem BIJEMY na ALARM!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Basiu daję 5* za wyczulenie na temat i alarm. Jak sie taki szkodnik u nas zadomowi ... to koniec z zielona Polską.

Komentarz został ukrytyrozwiń

PLAMA, merytoryczna plama. ;((( wstyd mi.....;)) co nieco...chrząszcz ; nie żuk, nazywa się azjatycka kózka.
http://www.iop.krakow.pl/ias/Gatunek.aspx?spID=685

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.