Facebook Google+ Twitter

Owce spędzone z hal, a bacowie już w domach

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-10-02 08:49

Już po świętym Michale, co dla baców wypasających owce na górskich polanach oznacza powrót do domu. 29 września, zgodnie z pasterskimi zwyczajami, owiec na halach już być nie powinno.

 

Redyk jesienny zwany łossodem to stara tradycja, w Żabnicy odnowiona cztery lata temu. Łossod to rozdzielanie owiec należących do gospodarzy, które od świętego Wojciecha (23 kwietnia) tworzyły jedno stado, pędzone górami przez bacę i juhasów.

W czasie łossodu przy bacówce pojawiają się gazdowie, którzy rozliczają się za wypas ich zwierząt. Na Hali Boraczej w Żabnicy swoich owiec baca Adam Gruszka ma ok. 100. Od gospodarzy przejął wiosną kolejną setkę. W sobotę przyszli do Gruszki.

- Oj, gazdowie są w tym roku honorowi - przyznał Adam Gruszka przyjmując pieniądze za wypasanie baranów, jagniąt i jarek. Potem owce zostały przeliczone i rozdzielone, a na Hali Boraczej przygotowano suty poczęstunek dla turystów, przyglądających się pasterskim obyczajom. Owce spędzone z hal, a bacowie w domach

- Ożywiliśmy łossod z myślą szczególnie o dzieciach i młodzieży, które powinny wiedzieć, jak dawniej wyglądało życie pasterskie u nas - wyjaśniała Ewa Foik, prezes Stowarzyszenia Hodowców Owiec, Kóz i Producentów Zdrowej Żywności, które współorganizowało wydarzenie na Hali Boraczej. Po dobiciu targu Gruszka wygasił ogień w bacówce, zamknął ją kreśląc znak krzyża na drzwiach i ze śpiewem na ustach wspólnie z gospodarzami wrócił do domu. Impreza na Hali Boraczej odbyła się pod patronatem DZ . (mal)

 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.