Facebook Google+ Twitter

Ozdobne symbole

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-09-04 16:13
  • Creative Commons

Potrzeba bycia oryginalnym to w realiach dzisiejszych nastolatków priorytet. Aby podkreślić swoją odrębność, młodzi sięgają po symbole, o których często nic nie wiedzą.

Idziesz szkolnym korytarzem, godziny szczytu. Gwar i ścisk. Bez dobrej orientacji w terenie jest duża szansa, że się zgubisz. Głośna muzyka uniemożliwia normalną konwersację, przez co poziom decybeli wzrasta jeszcze bardziej. Jeden czyta, drugi biegnie, a trzeci stawia na relaks i śpi, co w tym hałasie jest nie lada wyczynem. Wytrwale kroczysz, omijając slalomem kolejne grupki. Powiedzmy, że dopisało ci dzisiaj szczęście i zdążyłeś zająć jedno z ostatnich miejsc na ławce. Siadasz.

Błądzisz wzrokiem po ścianach i po ludziach. Co jakiś czas zatrzymujesz się na chwilę, wiedziony usilną potrzebą znalezienia obiektu, którego obserwacja będzie na tyle ciekawa, że odgoni to nieprzyjemne uczucie monotonii. Jest. Z pozornie jednolitej, szarej masy wyłania się autentyczna osobowość. Czerwone glany, spodnie w kratę, koszulka z logiem zespołu AC/DC. Prawdziwy indywidualista. Od razu widać, że fan australijskiej grupy to postać niebanalna. Plecak obszyty różnymi symbolami i duże okulary z czarnymi oprawkami sprawiają, że postać jawi się jako unikatowa. Zmaganie się przesadnie chudych nóżek z nielekkim obuwiem powinno być na tyle absorbujące, że 10 minut minie jak z bicza strzelił.

Niespodziewanie przed oczami przemyka czerwona litera A wpisana w okrąg w postaci malunku na bucie zupełnie innej osoby. Czyżby, oprócz miłośnika hardrockowego brzmienia w wykonaniu braci Young w szkole był jeszcze jeden oryginalny osobnik? Symbol sugerowałby w takim razie, iż takowy wyznaje filozofię proponowaną przez anarchistów. Szybka powtórka z WOS-u. Największym zagrożeniem dla wolności jest państwo. Dlatego ono i jego struktury powinny zostać całkowicie zlikwidowane. Państwo ogranicza i krępuje jednostkę. Osoba o nietypowych poglądach - nie jest źle. Z uśmiechem na twarzy wracasz do obserwacji właściciela chudych nóg osadzonych w charakterystycznych czerwonych butach, ale nie potrafisz go odnaleźć. Może postanowił się przejść? Jest! Koszulka AC/DC, czerwone glany, tylko płeć się nie zgadza. Raczej niemożliwe, że wcześniej pomyliłeś płeć.

Dwa kroki dalej czerwone glany, ale koszulka już z wielką pacyfką. O! Pacyfista? Może fan Johna Lennona? Chyba coś jest nie tak. Ktoś pyta czy miejsce obok ciebie jest wolne. Ktoś obwieszony czarnymi chustami ozdobionymi czaszkami różnych wielkości. Na plecaku ma niezliczoną ilość agrafek i cekinów. Czy to awangardowe przystrojenie szkolnego tornistra symbolizuje nowy trend w sztuce? Krótkie zastanowienie się i wracasz za ziemię. Ponownie to uczucie nudy. Załóżmy, że jesteś fanem twórczości genialnej czwórki z Liverpoolu, więc postanawiasz zagadać do Pana Pacyfisty. Podchodzisz i pytasz "Fan Johna Lennona?". W odpowiedzi nie słyszysz potwierdzenia, czy też zaprzeczenia, ale pytanie, "Kogo takiego?!".

I wtedy to do Ciebie dociera. Szybkie rozeznanie i stwierdzasz: spora część użytkowników szkolnego korytarza obwieszcza, wszem i wobec, że utożsamia się z daną kulturą, filozofią, osobą i nie jest to nic nadzwyczajnego, bo takich osób jest wiele. Być może, dlatego tego nie zauważamy? Coraz większa liczba osób, postrzegających się jako indywidualne, doprowadza do upowszechnienia tego zjawiska.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.