Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

96486 miejsce

„Ożenek” bez czwartej ściany, ale z nosem

„Ożenek” w teatrze Studio będzie z pewnością jedną z najchętniej oglądanych premier warszawskiego sezonu teatralnego. Ciekawy pomysł na spektakl, oryginalna forma, świetny tekst - gwarantują doskonałą zabawę. Ale uwaga: ci widzowie, którzy szykowali się na Gogola mistyka, jak to zapowiadał reżyser Iwan Wyrypajew, mogą być nieco zawiedzeni. Elementu komediowego nie udało się zrównoważyć duchowym.

 / Fot. K. Bieliński, teatr StudioIwan Wyrypajew zapowiadał przed premierą, że chce pokazać Gogola jako pisarza mistycznego, prawosławnego, tak jak czytany jest on w Rosji. Przekaz, w którym groteska zostanie zrównoważona przez walor duchowy, miał być bliższy oryginałowi. Mistyczny wątek w spektaklu jednak nie zaistniał.

„Ożenek” w teatrze Studio jest za to świetną komedią, pełną zabawnych sytuacji i dialogów, z postaciami zarysowanymi ostrą kreską. Wyrypajew poprowadził aktorów, korzystając z metody, którą do tej pory stosował tylko w swoich sztukach. „Ożenek” to pierwszy klasyczny spektakl, który wyreżyserował, ale jak w przypadku współczesnych jego produkcji, także pozbawiony „czwartej ściany”. Aktorzy nie wcielają się w postaci, ale przedstawiają je, ani na moment nie dając zapomnieć widzowi, że jest w teatrze i uczestniczy w jakiejś umownej sytuacji. Padające ze sceny informacje o spektaklu, antrakcie, a nawet o zdarzeniach losowych aktorów, mają go w tym przekonaniu utwierdzić.

Marionetkowe postaci w zaczeskach oraz z doklejonymi nosami, przesadnie gestykulujące i nienaturalnie recytujące tekst, zbliżają bohaterów Gogola do komedii dell’arte albo pantomimy. I tu wszystko zależy od aktorów, bo zabawna konwencja łatwo może stać się męczącą manierą. Mistrzowsko odnajduje się w spektaklu Łukasz Lewandowski jako Koczkariew, który z nie do końca szczerych intencji, stara się skłonić do małżeństwa Podkolesina (Marcin Bosak). Podobnie: Monika Pikuła, świetna jako swatka Fiokła oraz Karolina Gruszka w roli Agafii. Gubią się nieco konkurenci wiecznego kawalera, a i on sam tak mocno wszedł w schemat archaicznego teatru, że chwilami „wychodzi z formy formy”.

I autor, i reżyser, pokazują straszny w swej groteskowości świat bez uczuć, świat bezwolnych marionetek, które nie potrafią decydować o swoim życiu, nawet gdy chodzi o wybór małżonka. O uczuciach nie ma mowy, jest za
transakcja handlowa. A to zdecydowanie kłóci się z porządkiem moralnym Gogola i Wyrypajewa.

„Gogol traktuje ożenek jako drzwi do kontaktu z duchową sferą życia, możliwość dotknięcia tego, co nazywamy miłością, zbliżenia się do Boga” – mówiła w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” Karolina Gruszka. Nie wiem na ile polski widz ma tego świadomość. Czy zna prawosławną teologię małżeństwa, która upatruje analogii pomiędzy miłością w związku małżeńskim do miłości Chrystusa do kościoła. Małżeństwo w prawosławiu to nie umowa prawna obwarowana przepisami, ale droga do królestwa Bożego. Brak zaplecza duchowego w przypadku postaci „Ożenku” jest powodem, dla którego nie tylko nie chcą i nie potrafią one zbudować związku, ale nie zbliżą się też nigdy do Boga. Tyle, że tego nie ma w spektaklu. To tylko teoria.
Spoiwem ze światem ducha miały być pieśni cerkiewne w wykonaniu chóru. Tetiana Sopiłka, Maria Bikont, Ewa Winiarska, Justyna Czerwińska, Cezary Arkadiusz Szymański dostarczają wspaniałych wrażeń natury estetycznej. Słucha się ich z przyjemnością. Tyle, że zapewne w zamierzeniach chodziło o coś więcej.

Czy polecać więc spektakl? Zdecydowanie tak! Ale bez zadęcia, mistyki, teologii. Refleksja po spektaklu i tak przyjdzie: „I z kogo się śmiejecie. Z samych siebie się śmiejecie”.

Premiera - teatr Studio, 4 lutego 2013

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Lewandowski rządzi ;-) Jest rewelacyjny!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.02.2013 16:59

Premiery miały być co miesiąc. W marcu spektakl Szczepkowskiej. Wg moich info na razie wszystko zgodnie z planem i nie bedzie przesunięcia. A w repertuarze na maj, czerwiec pojawiły się już kolejne. M.in. nowy spektakl Glińskiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do zapowiadanej duchowości - nie bardzo umiałem sobie jej wyobrazić w "Ożenku". Ale wierzyłem w talent Wyrypajewa. Dla mnie teatr to nade wszystko aktorzy, dla nich głównie (i dobrego tekstu literackiego) lubię chodzić do teatru. Niestety, za rzadko. A jak Pani ocenia Łukasza Lewandowskiego? Niektórzy mówią, że "kradnie show" innym?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obawiam się, że takich przesunięć będzie więcej... :-(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chór jest rewelacyjny! Przyznaję.
Co do Bosaka, to tu jest chwilami nieco nierówny... Za bardzo go forma wciągnęła i wypadł z formy :-)
Ale ja też baaardzo lubię lit. rosyjską, dlatego po prostu z przyjemnością oglądam spektakl. Myślę, że niepotrzebnie Wyrypajew chciał dodać mu kolejne atuty. A teraz go wszyscy z tej zapowiadanej duchowości rozliczają. Łącznie ze mną :-) Ale mam do niego ogromną sympatię, więc i tak spektakl polecam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znowu przesunęli??? Nie, już drugi raz. Dziękuję za wiadomość.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.02.2013 16:39

Panie Krzysztofie - premierę "Rachatłukum", czyli monodram Bosaka przesunięto z marca na kwiecień. Tekst dobry, aktor dobry, szukuje się ciekawa premiera.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo mnie intryguje Marcin Bosak jako aktor, a wiem, że tu gra ponoć rewelacyjnie. Lubię też Karolinę Gruszkę. A poza tym z pierwszego wykształcenia jestem filologiem rosyjskim i kocham teatr.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.02.2013 16:36

Lidka, zazdroszczę Ci. Kiedy się obudziłem, że moze warto by kupić bilety, okazało się że już nie ma na wszystkie przedstawienia w lutym.

W programie "WOK - Wszystko o Kulturze" widziałem kawałek spektaklu i dyskusję o spektaklu. Chór robi ogromne wrażenie. Jeden z rozmówców powiedział, że widz skupia się na chórze, a piski ze sceny giną. Przekonam się w marcu.

A w lutym, wszystkim, którzy byli na "Ożenku", polecam świetne warsztaty w STUDIO: http://www.teatrstudio.pl/aktualnosci/news,54,warsztaty-w-studio2

Ja byłem miesiąc temu. Super!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Krzysztofie, uduchowienia nie będzie, ale zabawnie - tak. A tego też czasem potrzeba :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.