Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

41521 miejsce

Ożyły duchy smoleńskiej katastrofy

Komisja ekspertów posła Macierewicza pracowała, a jej szef zasypywał Polaków wciąż nowymi rewelacjami o wynikach badań. Największe smaczki odkryć eksperckich – groźnych dla politycznego bytu rządzących, szczególnie premiera i prezydenta – miały być puszczone w eter po zwycięskich wyborach PiS lub tuż przed wyborami.

http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Antoni_Macierewicz_2009-02-06.jpg&filetimestamp=20090210005420 / Fot. Archiwum Kancelarii Prezydenta RP, gnu 1.2Poseł Antoni Macierewicz - znany pogromca komunistów, SB-ków i WSI - zasłynął wieloma spektakularnymi odkryciami nie tylko z dziedziny polityki czy gospodarki. Odkrył, bowiem katastrofę kosmiczną. Badając tragedię smoleńską, postanowił udowodnić, że słynna brzoza w lesie smoleńskim nie mogła uciąć skrzydła samolotu prezydenta, gdyż była za słaba (za cienka). I udowodnił to przy udziale słynnego matematyka polskiego pochodzenia, który od lat siedzi w NASA i ma dostęp do tajemniczych wzorów matematycznych, służących w bezbłędnym odczytywaniu nawet najtrudniejszych wariantów katastrof kosmicznych.

Poseł Macierewicz, kierując partyjną komisją PiS powołaną do zbadania i odkrycia prawdziwej prawdy o katastrofie smoleńskiej, dołożył starań, aby zdobyć na ten temat tajne dokumenty służb specjalnych USA. Pojechał tam w celu nawiązania kontaktów w tej ważkiej sprawie i odbycia rozmów z kim trzeba. Razem z byłą minister spraw zagranicznych, Anną Fotygą przez kilkanaście dni szlifowali chodniki Waszyngtonu i Chicago, w poszukiwaniu kogoś ważnego, czyli kogo trzeba. Trafili w końcu do polskiego kościoła, w którym poseł Macierewicz zrobił odczyt dla kilkudziesięciu osób pochodzenia polskiego. Powiedział, co miał powiedzieć i prosił o pomoc w zdobyciu prawdziwej prawdy o smoleńskiej tragedii. Po powrocie długo opowiadał mediom o sukcesie wizyty w USA.

Potem usłyszeliśmy o jego rewelacjach odkrywczych, w związku z katastrofą smoleńską, że w samolocie była ukryta bomba, więc był to zamach, a nieco później świat usłyszał z jego ust, że była to bomba próżniowa, aż wreszcie poseł odkrył coś niezwykłego: 15 metrów nad ziemią samolot został zestrzelony przez ruskie służby specjalne. Już na początku badań głosił, jako pewnik, że prezydent Polski został zamordowany (darujmy nie powtórzę przez kogo i z kim do spółki). Ażeby zakamuflować morderstwo, rozpylono nad lotniskiem i okolicznym lasem - tajemniczą mgłę, później określoną helem. Niemal codziennie poseł z uporem maniaka zaprzecza i krytykuje w mediach wyniki badań rządowej komisji ministra Millera.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.