Facebook Google+ Twitter

Pacjencie, masz swoje prawa. Zapoznaj się z nimi

Każdy z nas był lub będzie kiedyś pacjentem, czy to w gabinecie lekarza rodzinnego, poradni specjalistycznej, czy szpitalu, ale nie każdy z nas wie, jakie właściwie ma prawa jako pacjent.

Krankenbett einer Intensivstation mit Patient; Mannheim / Fot. Frank C.Muller/Wikimedia Creative Commons 2.5Zazwyczaj wygląda to tak: przychodzimy do „guru- lekarza” i czujemy, że wszystko zależy od niego, że to pan doktor jest najwyższą wyrocznią, a nam pozostaje zgodzić się z jego zdaniem, czy nam się to podoba czy nie. Otóż tak nie musi być! Pacjencie! Też masz swoje prawa!

Każdy pacjent jeśli już znajdzie się w poradni specjalistycznej, gabinecie zabiegowym czy szpitalu, musi wiedzieć, co go czeka, jakie ma prawa, czego może odmówić, na co się nie godzić, czego wymagać i z kim rozmawiać.

Już przy pierwszym zetknięciu się ze służbą zdrowia w poradni czy przychodni lekarskiej, każdy z nas musi wypełnić deklarację, w której wybiera sobie lekarza rodzinnego i pielęgniarkę, a w przypadku kobiet dodatkowo pielęgniarkę położną. Jeśli uznamy, że z jakichś powodów (często popartych doświadczeniem) nasz wybór lekarza rodzinnego nie był najlepszy, zawsze możemy go zmienić. W takim wypadku wystarczy wypełnić kolejną deklarację, w której zaznaczymy innego lekarza. Możemy zmienić także placówkę podstawowej opieki zdrowotnej, wybór należy do nas, wcale nie musi to być najbliższa przychodnia osiedlowa.

Nie każdy pacjent wie, że oprócz obowiązków jakie nakłada na niego NFZ, jest chroniony prawami pacjenta, które powinny być umieszczone w widocznym miejscu w każdej placówce medycznej, a reguluje je ustawa o Prawach Pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Jeśli nie znajdziemy na tablicy ogłoszeń Karty Praw Pacjenta w odwiedzanym przez nas zakładzie opieki zdrowotnej,- zawsze mamy prawo poprosić o nią, a przedstawiciel placówki winien nam ją przedstawić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Dzisiaj mam więcej informacji. Pacjent żyje, ma się coraz lepiej, żarty już się go trzymają - w czwartek do domku :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Pacjentka prof. Jakimiuka

To coś dziwnego, nas pokierowano do Wojskowego Instytutu Medycznego, stamtąd do szpitala w Suwałkach bo tam była najkrótsza kolejka do operacji. Nie mieliśmy żadnych tego typu niespodzianek. Wszystko załatwione jak powinno być. Współczuję szczerze

Komentarz został ukrytyrozwiń
Pacjentka prof. Jakimiuka
  • Pacjentka prof. Jakimiuka
  • 24.06.2012 16:17

Niedawno byłam operowana w jednym z warszawskich szpitali. Do dzisiaj nie wiem, kto mnie operował.
W przeddzień zabiegu żaden lekarz ze mną nie rozmawiał. Nikt mi nie powiedział, jakie będą następstwa operacji i co dalej...
Szpital MSWiA przy Wołoskiej.
Masakra!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie mam jeszcze konkretnych wieści, ale najważniejsze że mąż się obudził, trochę jeszcze z nim ciężko logicznie porozmawiać. Lekarz stwierdził, że żyć będzie :) Dzięki za kciuki!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jagoda trzymam kciuki za męża. Daj znać jak będzie po wszystkim!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak na marginesie, to właśnie mąż pojechał na blok operacyjny - trzymajcie kciuki!

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Marek Chorążewicz
Prawo Ci to gwarantuje Szanowny Pacjencie. Skoro już je znasz, to spróbuj je zrealizować w praktyce... Życzę powodzenia.

I właśnie tak zrobiliśmy w przypadku męża! Na operację, która okazała się niezbędna czekaliśmy jednie 2,5 miesiąca. W naszym rejonie byłoby to możliwe za 13 miesięcy! Trzeba tylko ruszyć z miejsca, a okazuje się, że nie ma rzeczy niemożliwych! Nawet szpital MSW jest dla zwykłego człowieka spoza rejonu dostępny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rejonizacji nie ma. Pacjent ma prawo wziąć swoje skierowanie np w Szczecinie i jechać leczyć się do szpitala w Krakowie, gdzie pracuje jego szwagier, wujek czy ulubiony "z mediów" doktor. Prawo Ci to gwarantuje Szanowny Pacjencie. Skoro już je znasz, to spróbuj je zrealizować w praktyce... Życzę powodzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem pacjentką onkologiczną dochodzącą do Oddziału Onkologicznego Szpitala im.St.Leszczyńskiego w Katowicach w sali do podawania chemii jest 6 miejsc ,a do momentu skargi złożonej przeze mnie do Dyrekcji Szpitala, było"podłączonych" jednocześnie 10-15 osób , ciasnota taka że pielęgniarka miała trudność w poruszaniu się między pacjentami- z tego powodu tez ja byłam narażona na nawiew z klimatyzatora przez półtorej godziny podawania mi Herceptyny- co spowodowało u mnie dodatkowy ból nerek i pęcherza oraz konieczność wzięcia urlopu i L4. PO złożeniu przeze mnie skargi na naruszanie prawa pacjenta, Ordynator oddziału polecił by było obsługiwanych jedynie 6 pacjentów ale... personel medyczny włącznie z prowadząca mnie lekarką zastosował wobec mnie strajk włoski, przyjmując mnie jako ostatnią. Nie dość tego personel medyczny śmiał się ze mnie, że przez to moje zimno takie cyrki, ale nikt nie pomyślał, że przez taką ciasnotę i pseudo dbanie o czas pacjenta narażane było zdrowie wielu pacjentów, ponieważ podawanie chemii, czy herceptyny , może skonczyć sie zasłabnięciem pacjentki, czy pacjenta i nawet zgonem , bo pielęgniarka ani lekarz nie miałby jak dostac sie w tym tloku by udzielic pomocy!!!!! Kolejna sprawa my jako pacjenci podpisujemy tony papierków , a na oddziale po podaniu chemii czy herceptyny , nie dostajemy żądnej!!! karty informacyjnej- a w razie skutków ubocznych , kierowani jesteśmy do lekarza rodzinnego - to ja przepraszam kto prowadzi pacjenta podczas terapii onkologicznej onkolog czy lekarz rodzinny!!!!?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Asia
  • Asia
  • 21.06.2012 14:41

dokładnie, prawa pacjenta powinien znać każdy, by później nie narzekać - to tyczy się codzinenych naszych działań jako konsumentów
myślę, że warto zajrzeć na ten strony i pytać:
http://www.prawapacjenta.eu/index.php?pId=443
http://www.prawapacjenta.eu/index.php?pId=444
http://www.prawapacjenta.eu/index.php?pId=1943

tylko co oznacza " guru - lekarz"? jako pacjent - klient mamy prawo do zrezygnowania z jego usług jeśli nam nie odpowiada, lekarz jedynie nam sugeruje dalsze postępowanie a my możemy się nie zgodzić o ile czas i miejsce jest na to! to coś jak z bankiem i wyborem kredytu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.