Facebook Google+ Twitter

Pacquiao kontra Marquez: trzecia część trylogii

W najbliższą sobotę, 12 listopada, w MGM Grand w Las Vegas odbędzie się trzecia walka Juana Manuela Marqueza z Manny Pacquiao. Ich pojedynek to święto dla fanów pięściarstwa. Obaj bowiem to ikony współczesnego boksu zawodowego.

Manny Pacquiao, faworyt sobotniej walki. Fot: Wikimedia Commons / Fot. Mike Gonzalez, GNU1.2Do ich pierwszej potyczki doszło 8 maja 2004 roku w Las Vegas. Stawką walki były pasy WBA i IBF wagi piórkowej. Oba należały do pochodzącego z Meksyku Marqueza. Nie była to łatwa walka dla obrońcy tytułów. Juan (53-5-1, 39 KO) w pierwszej rundzie trzykrotnie był liczony. Pozbierał się jednak, by w kolejnych starciach dać wraz z Filipińczykiem (53-3-2, 38 KO) rewelacyjny pokaz boksu.

Ostatecznie po końcowym gongu padł remis. Jeden sędziów punktował na korzyść pretendenta, drugi na korzyść mistrza, natomiast trzeci orzekł remis. Obaj zawodnicy wyprowadzili podczas pojedynku blisko 1200 ciosów.

Do rewanżu doszło 15 marca 2008 roku także w Las Vegas. Tym razem pięściarze spotkali się w kategorii super piórkowej walcząc o pas WBC należący do Marqueza. Ich pojedynek ponownie przyniósł sporo emocji, a telewizji HBO rekordowe wówczas zyski ze sprzedaży praw w systemie Pay Per View.

W drugiej odsłonie po jednej z akcji Meksykanina, Pacquiao był mocno zamroczony, ale ostatecznie przetrzymał kryzys, by w trzeciej rundzie posłać Juana na deski. Po dwunastu wyrównanych rundach sędziowie orzekają niejednogłośne zwycięstwo Filipińczyka. Tym razem bohaterowie wieczoru także nie szczędzili sobie ciosów, zadając ich nieco ponad 1100. Warto zaznaczyć, iż większość uznanych ekspertów punktowała wówczas minimalną wygraną Meksykanina.

Po dwóch tak interesujących i wyrównanych walkach naturalną koleją rzeczy wydawało się, że trzecia potyczka będzie nieunikniona. Z czasem wszystko wskazywało jednak na to, że do niej nie dojdzie. Aż do maja tego roku. Wówczas oba obozy podpisały kontrakt. Mimo wszystko chyba o dwa lata za późno. Stawką pojedynku będzie pas WBO wagi półśredniej należący do Pacquiao. Jednak odbędzie się on w umownym limicie do 144 funtów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Many Pakmen jest najlepszy , wieki spryt i szybkosc poparta odwaga, czynia, wojne, na ringu , prawdziwa walka na calego bez zbytniego oszcze,dzania sie, . Na taki boks chce sie, kazdemu zagla,dac . Stawiam na Pakmena on ta, walke, wygra na pewno , choc kazdy ma prawo sie, pomylic i nikt wszystkie swoje walki nie wygral.? Ale na razie Meny jest nie do zatrzymania.!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.